2008-03-02 18:36 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Izrael nie wyklucza dalszej eskalacji walk z Hamasem w Strefie Gazy
Izraelski minister obrony Ehud Barak nie wykluczył, że nastapi dalsza eskalacja walk z Hamasem w Strefie Gazy. Od środy zginęło już stu Palestyńczyków i dwóch izraelskich żołnierzy.
Egipt otworzył dziś przejście graniczne w Rafah, aby umożliwić ewakuację rannych Palestyńczyków do szpitali na półwyspie Synaj.
Tylko dzisiaj w zaciętych starciach w zaułkach obozów uchodźców Dzibalia i Sadżaija zginęło ponad dziesięciu bojówkarzy Hamasu. Kilkuset Palestyńczyków jest rannych i dlatego Egipt zaczął ich przyjmować do swoich szpitali. Także Izraelczycy wpuścili do Gazy 60 ciężarówek ze sprzętem medycznym.
Premier Ehud Olmert zapowiedział, że operacja antyterrorystyczna nie zostanie wstrzymana, a minister obrony Ehud Barak dodał, że jej celem jest przerwanie atakow rakietowych na południe Izraela i zablokowanie przemytu broni z Egiptu.
Tymczasem Hamas nadal ostrzeliwuje przygraniczne miejscowości izraelskie, a na Zachodnim Brzegu Palestyńczycy wyszli na ulice, aby wyrazić poparcie dla swych rodaków w Strefie Gazy. W starciach z żandarmami pod Hebronem zginął palestyński nastolatek; wielu demonstrantów odniosło obrażenia. Coraz bardziej niespokojnie jest też w skupiskach mniejszości arabskiej w północnym Izraelu.
Egipt otworzył dziś przejście graniczne w Rafah, aby umożliwić ewakuację rannych Palestyńczyków do szpitali na półwyspie Synaj.
Tylko dzisiaj w zaciętych starciach w zaułkach obozów uchodźców Dzibalia i Sadżaija zginęło ponad dziesięciu bojówkarzy Hamasu. Kilkuset Palestyńczyków jest rannych i dlatego Egipt zaczął ich przyjmować do swoich szpitali. Także Izraelczycy wpuścili do Gazy 60 ciężarówek ze sprzętem medycznym.
Premier Ehud Olmert zapowiedział, że operacja antyterrorystyczna nie zostanie wstrzymana, a minister obrony Ehud Barak dodał, że jej celem jest przerwanie atakow rakietowych na południe Izraela i zablokowanie przemytu broni z Egiptu.
Tymczasem Hamas nadal ostrzeliwuje przygraniczne miejscowości izraelskie, a na Zachodnim Brzegu Palestyńczycy wyszli na ulice, aby wyrazić poparcie dla swych rodaków w Strefie Gazy. W starciach z żandarmami pod Hebronem zginął palestyński nastolatek; wielu demonstrantów odniosło obrażenia. Coraz bardziej niespokojnie jest też w skupiskach mniejszości arabskiej w północnym Izraelu.
- Izrael nie wyklucza dalszej eskalacji walk z Hamasem w Strefie Gazy Autor: ~sum 2008-03-03 14:41
- Dlaczego agencja nie podaje ilu zginęło cywilów ,kobiet i dzieci?. Jak długo pod przykrywką walki z Hamasem będą mordowani Palestńczycy przez okupanta żydowskiego?.


Dodaj komentarz