Wolniej, ale rosną
Inwestycje wyniosą 62 mld zł, z czego ponad 34 mld zł zainwestują firmy. Mimo że inwestycje są najbardziej zmiennym składnikiem PKB i dość szybko reagują na zmiany otoczenia gospodarczego, to na razie Polsce nie grozi załamanie inwestycji. Do końca roku w gospodarce inwestycje powinny rosnąć w tempie około 10–12 proc.
– Inwestycje zależą od oczekiwań przyszłego popytu. W II kwartale będziemy mieli realizację już rozpoczętych projektów, zapewne w części będą to również nowe przedsięwzięcia – mówi Piotr Kalisz, starszy ekonomista w City Handlowym. Maria Drozdowicz z Instytutu BIEC (Bureau Investments Economic Cycles) zwraca jednak uwagę na opóźnienie czasowe w raportowaniu danych przez GUS.
– Odkąd zaczęła się pogarszać sytuacja finansowa przedsiębiorstw, czyli od początku roku, inwestycje się obniżają. A sytuacja finansowa się pogorszyła właśnie na skutek wzrostu różnego rodzaju kosztów, między innymi kosztów pracy, ale także kosztów kredytu. Dodatkowo tempo umacniania się złotego względem dolara czy euro jest wolniejsze niż np. wzrost cen niektórych surowców – mówi Maria Drozdowicz.
– W II kwartale nie ma się czego obawiać, jeżeli chodzi o dynamikę inwestycji. Inwestycje nie muszą być pierwszą ofiarą spowolnienia gospodarczego – uspokaja Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku. Ale tego, że dynamika inwestycji będzie się obniżać, nikt nie kwestionuje.
Efekt spowolnienia na świecie
W kolejnych kwartałach chęć firm do inwestowania osłabnie, ale nie zgaśnie zupełnie. Powodem będzie splot czynników, z których najważniejszym będzie słabnąca zyskowność przedsiębiorstw. – W II połowie roku rentowność firm się pogorszy, do czego przyczyni się m.in. wysoka dynamika wzrostu płac.
Niektóre firmy mogą podejmować większy wysiłek inwestycyjny, by zwiększyć wydajność i zrekompensować sobie rosnące koszty pracy, ale pytanie brzmi, czy firmy zdecydują się na taką ucieczkę do przodu w sytuacji oczekiwanego spowolnienia gospodarczego – mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP.
Dlaczego firmy mogą przyjąć bardziej konserwatywne strategie rozwoju, powolne poprawianie marż, a nie ekspansję w postaci akwizycji czy inwestowania w moce produkcyjne ? Jaki poziom – wg prognoz - utrzyma w kolejnych miesiącach dynamika inwestycji ? Czy w Polsce przedsiębiorcy muszą liczyć się z trudniejszym – poprzez rosnącą cenę – dostępem do kapitału?
Mirek Kuk
Więcej: Gazeta Prawna 28.05.2008 (103) – str.4





























































