ZUS zbankrutuje za 8 lat. Tak twierdzi demograf, profesor Krystyna Iglicka-Okólska, wiceprezes Polski Razem.
Dziś 51,5 procent emerytalnych składek Polaków ma trafić z OFE do ZUS. Rektor Uczelni Łazarskiego powiedziała na antenie radiowej Trójki, że ratowanie ZUS-u nie ma sensu. ZUS to bankrut, ta instytucja zbankrutuje w 2022 roku, absurdalne jest także działanie rządu polegające na próbach oskładkowania tak zwanych umów śmieciowych, one powstrzymują młodych przed emigracją czy funkcjonowaniem w szarej strefie - mówiła wiceprezes Polski Razem
Zdaniem profesor Iglickiej-Okólskiej, najlepszym rozwiązaniem dla Polaków będzie emerytura obywatelska. To pozwoli płacić mniejszą składkę, tak jak na przykład w Wielkiej Brytanii, gdzie składka emerytalno-rentowa wynosi 11 złotych, potrzeba też obniżenia ZUS-u dla małych przedsiębiorców, którzy teraz oddają po 1000 złotych miesięcznie - zauważa wiceprezes partii Jarosława Gowina:
ReklamaZobacz także
Krystyna Iglicka Okólska zaznaczyła, że w obecnej sytuacji demograficznej, niezbędne jest także zatrudnianie ludzi starszych. Wiąże się to też z podwyższeniem wieku emerytalnego, chodzi o to, by dla starszych ludzi stosowano elastyczne formy pracy, potrzeba paktu międzypokoleniowego - powiedziała profesor Iglicka-Okólska.

| Komentuje Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl | |
Emerytury obywatelskie to tani chwytZUS nie jest bankrutem, bo państwo dołoży. Kłopot w tym, że kiepska kondycja finansów publicznych może doprowadzić do katastrofy budżetowej, która będzie wymagać np. radykalnego podniesienia podatków. Zakład Ubezpieczeń Społecznych musi realizować zadania zapisane w ustawach, które tworzyli politycy. I to oni są odpowiedzialni za wszystkie obecnie kłopoty systemu emerytalnego. Niestety, teraz potrzebne są radykalne zmiany na skutek, których ucierpią finansową osoby, którym wcześniej obiecano wysokie świadczenia. Łatwo jest rzucić hasło – emerytury obywatelskie ze składką po 11 zł miesięcznie. O wiele trudniej jest zrealizować ten plan i 8 lat na jego wdrożenie to za mało. Jak wprowadzić emerytury obywatelskie jednocześnie nie odbierając młodym ludziom składek, które już zapłacili? Istnieje ryzyko, że suma obciążeń by się nie zmieniła, ale za to radykalnie zmniejszyłaby się oferowana emerytura. | |
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Trójka/kd /buch






















































