W zeszłym roku Instytut Pamięci Narodowej w jednej z publikacji dotyczącej Marca 1968 roku napisał, że ojciec Michnika w 1934 roku został skazany za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego. Tymczasem wyrok dotyczył działalności w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy oraz "próby zmiany przemocą ustroju Polski". Naczelny "Gazety Wyborczej" podał IPN do sądu o ochronę dóbr osobistych.
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok sądu niższej instancji. Instytut musi przeprosić Adama Michnika na swojej stronie internetowej i na łamach "Rzeczpospolitej". W oświadczeniu IPN ma przyznać, że źródła historyczne pozwalały bez trudu ustalić prawdę. Instytut ma też wyrazić ubolewanie z powodu niestaranności, przejawiającej się brakiem weryfikacji opublikowanej wiadomości, naruszającej prawo Michnika do kultywowania dobrej pamięci o jego zmarłym ojcu.
Przeprosiny muszą się ukazać w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia. Jednocześnie Sąd Apelacyjny zdecydował, że IPN nie musi wpłacać 50 tysięcy złotych na cel społeczny, czego domagał się Adam Michnik.
Źródło:IAR




























































