" W ocenie sądu jedno ze zdań artykułu sugerowało czytelnikowi, że Włodzimierz Czarzasty brał w przeszłości lub bierze obecnie łapówki" - powiedziała IAR Irena Kudiura, rzecznik warszawskich sądów cywilnych. Podkreśliła, że "Wieści z Klewek", mimo że były tekstem satyrycznym, nawiązywały do innego artykułu o Czarzastym, zawartego w tym samym wydaniu gazety.
W ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się orzeczenia, "Gazeta Wyborcza" musi zamieścić na stronach dodatku gospodarczego w wydaniu sobotnio-niedzielnym przeprosiny. Gazeta została też obciążona kosztami sądowymi. Musi również zapłacić 5 tysięcy złotych na cele społeczne.
Źródło:IAR






























































