Niskie tempo wzrostu gospodarczego we Francji okazało się gorsze od oczekiwań ekonomistów.


W drugim kwartale 2019 r. dynamika PKB we Francji wyniosła w ujęciu kwartalnym 0,2 proc. – wynika z danych opublikowanych przez urząd statystyczny Insee. Rynkowy konsensus zakładał odczyt na poziomie 0,3 proc., co stanowiłoby wyrównanie wyniku odnotowanego w pierwszym kwartale. 0,2 proc. na liczniku to najgorszy wynik od równo roku.
Jak wyliczyli francuscy statystycy, konsumpcja publiczna i prywatna dodała do dynamiki PKB 0,17 punktu procentowego. Inwestycje zwiększyły końcowy odczyt o 0,21 p.p., a handel zagraniczny jedynie 0,01 p.p. Ujemną kontrybucję miała zmiana zapasów, która odjęła 0,15 p.p.
Gorsze od oczekiwań dane o dynamice PKB to w dużej mierze efekt spowolnienia tempa wzrostu wydatków gospodarstw domowych – w drugim kwartale wyniosło ono 0,2 proc. wobec 0,4 proc. na początku roku. Wpływ na tę kategorię miał spadek wydatków m.in. na kupno samochodów. Jak podkreślają komentatorzy, spadek wydatków konsumentów miał miejsce pomimo uruchomionego przez prezydenta Emmanuela Macrona pakietu stymulacyjnego o wartości kilkunastu miliardów euro, który stanowił odpowiedź polityka na protesty Żółtych Kamizelek.
Dzisiejsze opracowanie jest dopiero raportem wstępnym. Pełniejsze wyliczenia opublikowane zostaną 29 sierpnia.

MZ



























































