REKLAMA

Firmy amerykańskie mają apetyt na inwestycje w Chinach

2005-11-30 06:50
publikacja
2005-11-30 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Magnes taniej siły roboczej

Chiny nadal pozostają głównym obszarem zainteresowania amerykańskiego przemysłu. Menedżerowie uważają, że wyższe koszty energii oraz rosnące stopy procentowe ograniczają możliwości inwestycyjne w kraju - wynika z najnowszego raportu firmy doradczej PricewaterhouseCoopers (PwC).

Prawie połowa spośród 65 menedżerów wysokiego szczebla największych koncernów produkcyjnych uznała, że nie jest przekonana, że gospodarka amerykańska ma dobre perspektywy rozwoju w 2006 r. Większość z nich dodała szybko, iż jest nastawiona optymistycznie co do możliwości inwestowania za granicą, zwłaszcza w Chinach. 42 proc. badanych ma tam lub planuje uruchomienie produkcji w ciągu najbliższych 12-18 miesięcy. Nie powinno to dziwić, gdyż Chiny od lat przyciągają zachodnich producentów, kusząc ich głównie tanią siłą roboczą.

Z najnowszych badań PwC wynika, że 57 proc. pytanych uznało, iż zamierza poradzić sobie z rosnącymi kosztami produkcji. Jednak Chiny są ważnym czynnikiem zapewniającym rentowność firmie i to pomimo problemów z nieprzestrzeganiem praw do własności intelektualnej czy komplikacji z lokalnymi przepisami. Te ostatnie zarzuty niepokoją jednak większość pytanych.

Koszty produkcji w USA wciąż rosną, choć przemysł w październiku nadal rozwijał się dynamicznie. Najnowsze badania przeprowadzone przez Instytut Sprawnego Zarządzania (ISM) wykazały kolejny wzrost indeksu cen, co jest niepokojącym objawem wzrostu inflacji. - Rosnące ceny oraz koszty energii to główne przeszkody - mówi Norbert Ore, dyrektor ISM.

Wielcy producenci amerykańscy zmagają się także z wysokimi kosztami funduszy emerytalnych, jak np. koncern General Motors czy przywilejami placowymi załóg. One to właśnie zdecydowanie ograniczają rentowność firm i czynią je mniej konkurencyjnymi w gospodarce globalnej.

Dla kontrastu, tania siła robocza w Chinach uczyniła ten kraj wiodącym centrum produkcyjnym świata, zwłaszcza w dziedzinach, w których jest wymagany duży wkład pracy ludzkiej. Na złość Amerykanom, ale i Hindusom, demografia wciąż działa na korzyść Chin. Najnowszy raport banku HSCB zapowiada, że dzięki wielkiemu przyrostowi naturalnemu w latach 60. i na początku lat 70. aż 65 mln młodych Chińczyków zasili szeregi przygotowanych dobrze do pracy zespołów ludzkich. Dzięki temu do 2015 r. Chiny będą dysponować siłą roboczą rzędu 1 miliarda ludzi.

Adam Wolski
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki