2009-05-12 06:11 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Fałszerstwem w Blidę
"Gazeta Wyborcza" ujawnia zeznania byłego prokuratora rejonowego w Katowicach Jacka Krawczyka. Twierdzi on, że jego podpis pod postanowieniem o wszczęciu w 2006 roku śledztwa w sprawie Barbary Blidy został podrobiony.
Postanowienie zostało wystawione 3 marca 2006 roku i dotyczyło śledztwa w sprawie mafii węglowej. Wcześniej, jak przypomina gazeta, Jacek Krawczyk badał powiązania Barbary Kmiecik, zwanej szarą eminencją branży górniczej, z Barbarą Blidą i innymi politykami lewicy. Nie znalazł jednak dowodów na branie łapówek, w związku tym nie postawił zarzutów Blidzie. Potem do tej sprawy nie wracał, twierdząc, że nie ma zamiaru rozliczać lewicy.
Warszawska prokuratura ma jednak jego postanowienie, dotyczące wszczęcia śledztwa w sprawie Barbary Blidy. Jacek Krwaczyk twierdzi, jak podkreśla "Gazeta Wyborcza", że takich dokumentów nie sporządzał i nie podpisywał.
Barbara Blida popełniła samobójstwo w kwietniu 2007 roku po tym, jak do jej domu wkroczyła ABW.
"Gazeta Wyborcza"/IAR/zm/Siekaj
Postanowienie zostało wystawione 3 marca 2006 roku i dotyczyło śledztwa w sprawie mafii węglowej. Wcześniej, jak przypomina gazeta, Jacek Krawczyk badał powiązania Barbary Kmiecik, zwanej szarą eminencją branży górniczej, z Barbarą Blidą i innymi politykami lewicy. Nie znalazł jednak dowodów na branie łapówek, w związku tym nie postawił zarzutów Blidzie. Potem do tej sprawy nie wracał, twierdząc, że nie ma zamiaru rozliczać lewicy.
Warszawska prokuratura ma jednak jego postanowienie, dotyczące wszczęcia śledztwa w sprawie Barbary Blidy. Jacek Krwaczyk twierdzi, jak podkreśla "Gazeta Wyborcza", że takich dokumentów nie sporządzał i nie podpisywał.
Barbara Blida popełniła samobójstwo w kwietniu 2007 roku po tym, jak do jej domu wkroczyła ABW.
"Gazeta Wyborcza"/IAR/zm/Siekaj








Dodaj komentarz