Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

Słownik - Private Banking


Wpisz szukane słowo

Antique Furniture Index:


Indeks przedstawiający koniunkturę na rynku antyków. Dostępny głównie dla klientów private ...

zobacz pozostałe hasła...

2009-10-12 15:14 Źródło: Noble Bank

Eksperci też ulegają emocjom


„Nasze poprzednie prognozy wywołały pewne dyskusje z polskim rządem. Dziś widzimy, że ja byłem zbyt pesymistyczny, a polski rząd może nieco zbyt optymistyczny. Teraz to się wypośrodkowało i Polska ma najlepszy wynik w Europie. [...] Przewidujemy wzrost o 1 proc. w 2009 r. Jestem szczęśliwy, że nasze poprzednie prognozy były mylne.”


Joaquin Almunia, komisarz UE do spraw ekonomicznych i walutowych, 14 września 2009 r.

W maju 2009 r. Komisja Europejska prognozowała, że PKB Polski skurczy się w 2009 r. o 1,4 proc. We wrześniu urzędnicy zmienili diametralnie ocenę sytuacji i podnieśli oczekiwania o 2,4 punktu procentowego, ustalając tym samym prognozę na poziomie +1 proc. Biorąc pod uwagę fakt, że zweryfikowana prognoza została upubliczniona na kwartał przed zakończeniem roku, gdy wiadomo już, że polska gospodarka rosła w I kw. 2009 r. w tempie 0,8 proc. r/r, a w II kw. powiększyła się o 1,1 proc., posunięcia Komisji Europejskiej nie sposób interpretować inaczej, jak próbę wyjścia z twarzą z niewygodnej sytuacji.

Według obecnej prognozy Polska będzie jedynym krajem w Europie, który osiągnie wzrost w tym roku, a dodatkowo będzie on najbardziej dynamiczny spośród krajów OECD. Druga w kolejności Australia może liczyć na ok. pół procent, a gospodarka strefy euro, licząc rok do roku, skurczy się wg. Komisji Europejskiej o 4 proc.

Wszystko to powinno być wskazówką dla drobnych inwestorów, że nie ma nieomylnych ekspertów. Są tylko ekonomiści i analitycy świadomi słabości stosowanych metod i własnej niewiedzy w pewnych dziedzinach oraz druga grupa – często znacznie bardziej pewnych siebie, ślepo wierzących w naukowe modele specjalistów, którzy na każde zjawisko mają elokwentne wytłumaczenie (oczywiście po fakcie).

Komisja Europejska zalicza się raczej do pierwszej kategorii, gdyż ostatnio zapowiedziała, że przy porównywaniu sytuacji gospodarczej w poszczególnych państwach zacznie uwzględniać czynniki pomijane przy liczeniu produktu krajowego brutto, np. zadowolenie obywateli czy stan środowiska naturalnego.

Wolny handel? Wolne żarty!

„Przeciętnie państwa należące do grupy G20 łamały obietnicę zaniechania protekcjonizmu co trzeci dzień. Tylko najwięksi ignoranci mogą przymknąć oko no szkody wyrządzone eksporterom i ich znaczenie dla odrodzenia światowej gospodarki.”

prof. Simon Evenett, Uniwersytet St. Gallen

Zarówno raport Światowej Organizacji Handlu, jak i badania przeprowadzone przez naukowców z Global Trade Alert wskazują, że przywódcy dwudziestu największych gospodarek świata, wbrew uzgodnieniom z międzynarodowych szczytów (m.in. spotkania grupy G20 z listopada 2008 r., które uznano za jeden z przełomowych kroków w walce z kryzysem) wprowadzają systematycznie nowe bariery ograniczające swobodny przepływ towarów.

W 1930 r. Stany Zjednoczone przyczyniły się do wydłużenia globalnej recesji wprowadzając wysokie cła na ok. 20 tys. produktów sprowadzanych z zagranicy, ale obecnie protekcjonizm przybiera nową formę, której skutki niezwykle trudno przewidzieć. Od listopada 2008 r. do września 2009 r. rządy państw należących do G20 wprowadziły dwa razy więcej programów pomocowych skierowanych do branż uznawanych za strategiczne (motoryzacyjna we Francji, USA) niż podwyżek ceł. W pierwszym półroczu 2009 r. eksperci naliczyli 60 nowych przepisów ograniczających swobodę handlu międzynarodowego, a – co bardziej niepokojące – ok. 130 nowych barier czeka na akceptację polityków.

Najczęstszym obiektem ataków są Chiny, którym zarzuca się stosowanie cen dumpingowych i zalewanie świata tanimi produktami, natomiast w gronie państw broniących rodzimych rynków najbardziej protekcjonistycznymi metodami znalazły się Niemcy, Indonezja, Ukraina oraz Indie. Instytucja Global Trade Alert donosi, że politycy, również wbrew zapowiedziom wprowadzania nowych „zielonych” technologii oraz rozwijania innowacyjnych sektorów, w największym stopniu wspierają krajowe przedsiębiorstwa działające w kurczących się branżach lub rolnictwie.

Łukasz Wróbel
Komentarze do artykułu

Przenieś konto firmowe do mBanku!

  • Bezpłatne prowadzenie konta oraz przelewy do ZUS i US.
  • Dodatkowo możesz dostać nawet do 4 mln kredytu.