2010-03-22 02:10 Źródło: PAP
Kogo boją się supermarkety
22.03. Warszawa (PAP/Media) - Coraz więcej polskich firm dyktuje dużym sieciom handlowym warunki sprzedaży, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". To odwrotność tego, co na rynku obserwowano jeszcze do niedawna.
Dotkliwie przekonał się o tym niedawno Carrefour. Na jego próbę zaostrzenia warunków współpracy Spółdzielnia Mleczarska Piątnica zareagowała wycofaniem swoich produktów z hipermarketów francuskiej firmy. Po trzech tygodniach Carrefour się złamał - nie chcąc tracić klientów musiał przyjąć warunki stawiane przez producenta.
Takich firm jest coraz więcej i historie o wyzysku i dyktaturze supermarketów zaczynają odchodzić do lamusa. Czterech przedstawicieli wielkich sieci, z którymi rozmawiał "DGP" przyznało, że narzuty największych producentów wynoszą 30-40 proc., czyli dwa razy więcej niż profity sklepów. Dla porównania marże małych dostawców wynoszą maksymalnie 20 proc.
"DGP" wymienia 15 największych firm, które już teraz dyktują warunki supermarketom. Prym wiedzie Danone ze swymi jogurtami probiotycznymi (90 proc. rynku tych wyrobów). Za nim jest Wrigley (90 proc. - gumy do żucia), potem Gilette (80 proc. - kosmetyki do golenia) i Mars (60 proc. - karma dla zwierząt).
Liczącymi się producentami są Piątnica, Kompania Piwowarska, Kruszwica (olej), Żywiec. Sieci handlowe wyliczyły, że dostawców istotnych marek, tzw. must-carry brands, jest w Polsce kilkudziesięciu. A osiągany przez nich co najmniej 20-procentowy udział w danym segmencie rynku znacząco zwiększa ich pozycję negocjacyjną z handlowcami. (PAP)
mp/
Dotkliwie przekonał się o tym niedawno Carrefour. Na jego próbę zaostrzenia warunków współpracy Spółdzielnia Mleczarska Piątnica zareagowała wycofaniem swoich produktów z hipermarketów francuskiej firmy. Po trzech tygodniach Carrefour się złamał - nie chcąc tracić klientów musiał przyjąć warunki stawiane przez producenta.
Takich firm jest coraz więcej i historie o wyzysku i dyktaturze supermarketów zaczynają odchodzić do lamusa. Czterech przedstawicieli wielkich sieci, z którymi rozmawiał "DGP" przyznało, że narzuty największych producentów wynoszą 30-40 proc., czyli dwa razy więcej niż profity sklepów. Dla porównania marże małych dostawców wynoszą maksymalnie 20 proc.
"DGP" wymienia 15 największych firm, które już teraz dyktują warunki supermarketom. Prym wiedzie Danone ze swymi jogurtami probiotycznymi (90 proc. rynku tych wyrobów). Za nim jest Wrigley (90 proc. - gumy do żucia), potem Gilette (80 proc. - kosmetyki do golenia) i Mars (60 proc. - karma dla zwierząt).
Liczącymi się producentami są Piątnica, Kompania Piwowarska, Kruszwica (olej), Żywiec. Sieci handlowe wyliczyły, że dostawców istotnych marek, tzw. must-carry brands, jest w Polsce kilkudziesięciu. A osiągany przez nich co najmniej 20-procentowy udział w danym segmencie rynku znacząco zwiększa ich pozycję negocjacyjną z handlowcami. (PAP)
mp/
- Re: Kogo boją się supermarkety Autor: ~zeus 2010-03-23 07:31
- To by było suuper. Powrót do tradycji,ale wątpię,że to się sprawdzi. Jeśli by odrodził się drobny handel Polska była by bogata,nikt na to jednak nie pozwoli!
- Re: Kogo boją się supermarkety Autor: ~uhh 2010-03-22 12:43
- no nie wiem czy super... jeżeli supermarkety beda jechac na mniejszym zysku to okej ale jezeli podwyza ceny zeby i tak zarabiac tyle samo co przed tymi zmianami to kiepsko bo wyjdzie na to ze lepiej p (..)
- Re: Kogo boją się supermarkety Autor: ~WRAzenie 2010-03-22 11:14
- no super!!!
- Kogo boją się supermarkety Autor: ~smakosz Jasienicy 2010-03-22 08:06
- Brawo. Jestem z Was dumny!!! Gratuluję odwagi.








Dodaj komentarz