

Do Rosji wkracza bieda - twierdzą eksperci z rosyjskiego Instytutu Analiz i Prognoz Społecznych. Ostrzegają, że to dopiero początek kryzysu, który jesienią może doprowadzić niezadowolenia społecznego.

Według badań Instytutu Analiz i Prognoz Społecznych, ponad 23 milionów Rosjan ma dochody poniżej minimum socjalnego. Specjaliści przekonują, iż na razie Rosjanie wierzą w zapewnienia rządu, że kryzys nie potrwa długo. Jednak już jesienią sytuacja socjalna może gwałtownie się pogorszyć - mówi portalowi Gazieta.ru Tatiana Malewa, szefowa Instytutu.
Przewiduje ona, że po wakacjach, gdy Rosjanie będą musieli przygotować dzieci do szkół, mocno odczują jak bardzo spadły ich dochody. Ekspertka tłumaczy, że na razie większość jej rodaków jest pod wpływem rządowej retoryki, wierząc w przejściowy charakter trudności finansowych.
Malewa przypomina podobną sytuację z lat 90 tych XX wieku, kiedy Rosjanie czekali na koniec kryzysu licząc, że nagrodą za ich cierpliwość będzie poprawa sytuacji materialnej i nie doczekali się. Jak wyjaśnia szefowa Instytutu Analiz i Prognoz Społecznych, zarówno wtedy, jak i obecnie nic nie wskazuje, żeby gwałtownie zmieniła się sytuacja gospodarcza Rosji.
Minimum socjalne w Rosji wynosi 8,5 tys. rubli, czyli około 550 zł.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/mcm/to/































































