REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cymcyk: Król jest nagi

2011-08-06 14:32
publikacja
2011-08-06 14:32
Po raz kolejny mamy dowód, że w obecnych czasach niemożliwe staje się możliwe. Wiarygodność kredytowa Stanów Zjednoczonych była pewna, niezmienna i najwyższa od 1917 roku, a agencja S&P uznawała USA za dłużnika pozbawionego ryzyka bankructwa od blisko 70 lat.

Skalę niesamowitości tego weekendowego wydarzenia można porównać tylko do upadku Lehman Brothers czy ataku terrorystycznego z 2001 roku. To nie miało prawa się zdarzyć, a jednak się zdarzyło! Pytanie jednak czy rynki zareagują podobnie jak w tamtych przypadkach?

Podchodząc na sucho do liczb sama zmiana raitingu nie powinna budzić żadnych emocji. Realnie wzorową wiarygodność ocenianą na szóstkę zamieniono na 5+, co i tak wydaje się wynikiem zaskakująco dobrym w porównaniu do długu, który w zaledwie dekadę wzrósł 2,5-krotnie do astronomicznych 14,3 bilionów dolarów. W tym samym czasie gospodarka USA zwiększyła się o 44 proc., więc idąc tym tempem za kolejne 10 lat dług Stanów wynosiłby 170 proc. PKB, czyli procentowo dogoniłby Japonię, ale nominalnie sięgnął połowy światowego PKB!!! Nie sposób realnie oszacować ile kosztowałby odsetki od tego zadłużenia (a tym bardziej skąd byłyby na to środki), bo trudno oczekiwać aby były porównywalne do obecnego 1,1 proc. PKB jakie płaci za swoje zobowiązania Japonia. Dla rozwiniętej gospodarki dług takiej skali kosztujący powyżej 3-4 proc. jest długoterminowym bankructwem. Dodatkowo 90 proc. długu Japonii to zadłużenie krajowe, a w Stanach co drugi pożyczony dolar należy do zagranicznego
właściciela.

Zaskoczeniem nie jest więc skala zmiany, ale sam fakt jej zaistnienia. "Triple A" dla USA przetrwało poprzednie kryzysy, wojny i afery polityczne i było integralnym elementem dumy narodowej. Ponadto był to fundament inwestycji współczesnych finansów, który podobnie jak Lehman Brothers czy AIG przez ostatnie kwartały bardziej wynikał z sentymentu przeszłości niż z perspektyw rysujących się na przyszłość. Warto dodać, że pojawiające się spiskowe teorie o obecnych próbach sterowania rynkami przez prywatne instytucje jakimi są agencje nie potwierdza się, bo gdyby ogłoszono obniżenie raitingu dzień wcześniej to spadki byłaby pewnie dwukrotnie większe niż obserwowaliśmy.

Długoterminowe znaczenie takiego ruchu agencji S&P ma realnie konsekwencje. USA nie mają wyjścia i dalej będą się zadłużać, ale tempo przyrostu długu powinno zwolnić a koszt pozyskania finansowania zgodnie z wyliczeniami JP Morgan podnieść się o około 70-80 pkt. bazowych. Przynajmniej o tyle samo, a najprawdopodobniej więcej, podniosą się koszty spłaty kredytów i pożyczek, a to już uderzy w amerykańskiego konsumenta, który i tak ostatnio nie radzi sobie najlepiej. Ciekawostką może być zachowanie się rynków w krótkim terminie, a więc kilku dni i tygodni. Nie ma alternatywy dla olbrzymiego płynnego rynku amerykańskich papierów dłużnych. Złoto, frank i jen nie udźwignęłyby realokacji kapitału tej skali, więc nie wykluczone, że choć raiting obcięty to amerykańskie 10-latki będą zyskiwać na wartości. Problemem może być w tym przypadku klasyfikacja długu USA przez instytucje i fundusze zobligowane pieniężne i obligacyjne zobowiązane statutem do posiadania papierów o najwyższej
wiarygodności. Jednak szybka podaż z ich strony powinna być powstrzymana przez pozostałe agencje, które nadal klasyfikują Stany na równi z Anglią, Niemcami czy Francją.

Rynki akcji mają za sobą 13-20 proc. przecenę, która nasiliła się w ostatnich dniach, więc część tego trzęsienia ziemi jest już w cenach, bo trudno uwierzyć aby przynajmniej część inwestorów nie wiedziała o planowanej zmianie. Jednak w najbliższym tygodniu na pewno czekają nas spore emocje, a do bezpiecznych finansowych przystani zawiną kolejne tankowce gotówki, zatem frank i złoto nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

Paweł Cymcyk

Analityk

Makler Papierów Wartościowych

A-Z Finanse
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~ted
a Cymcyk jest głupi bo nie widzi,że to perfidna polityczna gra na spadki - ta sama agencja w 2008 dawała najwyższe ratingi bankom inwestującym w ryzykowne papiery dłużne kika tygodni przed ich upadkiem i co ? i nic - dalej w ciula lecą z rynkami
~spodek
jeszcze jedno trzesienie tak 10-15 % / jak gorączka trzydniowa/i dopiero odbicie / ale czy trwałe ?/
~malik
w cenach jeszcze nie ma.....
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
drakula1
Chłopaki!Tak jak nic nie rośnie bez końca,tak też nie spada bez końca.Jak jesteśta na GPW przynajmniej 5 roków to wieta lub powinniście wiedzieć,że właśnie należałoby powoli przygotować się na powolne skubanie od dołu.Pozdrawiam poważnych inwestorów.A tak wogóle czy ktoś wie co się dzieje z ,,Zemstą Chłopaki!Tak jak nic nie rośnie bez końca,tak też nie spada bez końca.Jak jesteśta na GPW przynajmniej 5 roków to wieta lub powinniście wiedzieć,że właśnie należałoby powoli przygotować się na powolne skubanie od dołu.Pozdrawiam poważnych inwestorów.A tak wogóle czy ktoś wie co się dzieje z ,,Zemstą Pogan"?
~chris odpowiada drakula1
Jak jesteś na rynku już 5 lat (ho ho!) to powinieneś wiedzieć ( z własnego doświadczenia) że wig20 może w 1,5 roku spaść z 39000 do 12500pkt. Powodzenia w łapaniu dołków.
~ja
Dajcie sobie spokój z rekomendacjami agencji,
która w analizie pomyliła się o bagatela 2bln usd !!!
co wykazał Departament Stanu.
Rekomendacja na zamówienie.
Handel dzisiaj na rynku walutowym bardzo spokojny
~centurion z Galicji
I ... rozległ sie płacz i zgrzytanie zębów "wyleszczonych". "A chodząc za marnością marnymi się stali" ... jako rzecze Pismo. Bogactwo i dobrobyt biorą się z pracy, a nie ze spekulacji i wirtualnej księgowości... Zaprawdę powiadam wam wydający więcej niż zarabiają ... PUSZCZENI Z TORBAMI ZOSTANĄ ... amen.
~bessa
Wyczuwam w tym poście opinię osoby (niepotrzebne skreślić):
a) załadowanego w bambuko (wierzącego w megahossę) człowieka pracy, który w weekend zorientował się co się stało z jego pieniędzmi przez ten tydzień
b) osoby chcącej być mądrzejszej od rynku, czytaj - łapacza spadającego noża na wymaltretowanym rynku.
Zarówno jedni
Wyczuwam w tym poście opinię osoby (niepotrzebne skreślić):
a) załadowanego w bambuko (wierzącego w megahossę) człowieka pracy, który w weekend zorientował się co się stało z jego pieniędzmi przez ten tydzień
b) osoby chcącej być mądrzejszej od rynku, czytaj - łapacza spadającego noża na wymaltretowanym rynku.
Zarówno jedni jak i drudzy są największymi sprzymierzeńcami niedźwiedzia.
~centurion z Galicji odpowiada ~bessa
Dnia 2011-08-06 o godz. 18:49 ~bessa napisał(a):
> Wyczuwam w tym poście opinię osoby (niepotrzebne skreślić):
> a) załadowanego w bambuko (wierzącego w megahossę)
> człowieka pracy, który w weekend zorientował się co się
> stało z jego pieniędzmi przez ten tydzień
b) osoby chcącej
> być mądrzejszej
Dnia 2011-08-06 o godz. 18:49 ~bessa napisał(a):
> Wyczuwam w tym poście opinię osoby (niepotrzebne skreślić):
> a) załadowanego w bambuko (wierzącego w megahossę)
> człowieka pracy, który w weekend zorientował się co się
> stało z jego pieniędzmi przez ten tydzień
b) osoby chcącej
> być mądrzejszej od rynku, czytaj - łapacza spadającego noża
> na wymaltretowanym rynku.
Zarówno jedni jak i drudzy są
> największymi sprzymierzeńcami niedźwiedzia.

Miałem onegdaj na GPW ... 110.000 zeta.... uciekłem z 30.000 zeta. To były ... moje
pieniądze i mogę mieć do siebie żal. Nie szukam wspólników do mojego braku
przewidywania sytuacji tzw. "baniek spekulacyjnych", pazerności i ... głupoty. Ale ...
to już było i nie wybiorę "wariantu Leppera"... Nigdy nie naganiałem i nie naganiam.
Każdy ma swój rozum. Zostało mi na GPW jakieś 3000 zeta. Świetnie się nimi bawię.
I niech tak zostanie.

Zalecam obecnym, przeszłym i przyszłym inwestorom :
1. Rozsądek
2 Cierpliwość
3 Brak wiary w iluzje ekonomiczne...
Panika na GPW ?! To słowo teraz jest mi zupełnie obce...
~kondi odpowiada ~centurion z Galicji
1. Rozsądek
2 Cierpliwość
3 Brak wiary w iluzje ekonomiczne...

Żadna z tych rzeczy nie jest potrzebna graczowi. Potrzebuje ich ktoś, kto buduje własne systemy, sposoby, metody (zwał jak zwał) na wynajdowanie punktów zwrotnych na rynku. Obaj nie jesteście takimi ludźmi, a jedynie "korzystacie" z wypocin innych,
1. Rozsądek
2 Cierpliwość
3 Brak wiary w iluzje ekonomiczne...

Żadna z tych rzeczy nie jest potrzebna graczowi. Potrzebuje ich ktoś, kto buduje własne systemy, sposoby, metody (zwał jak zwał) na wynajdowanie punktów zwrotnych na rynku. Obaj nie jesteście takimi ludźmi, a jedynie "korzystacie" z wypocin innych, po czym obwiniacie ich za swoje błędy...
I jeszcze macie czelność pouczać, czego nie robić! Kto się raz sparzył, ten szuka rozwiazania lub unika ponownego sparzenia się, a wy za każdym razem wolicie się sparzyć, niż poszukać nowego rozwiązania. To jest dla was lepsze (bo znane) niż szukać dalej w nieznanym.
Fora są pełne takich jak wy, bo druga strona, ktora zarobiła, tj. do której przemieścil się wasz pieniądz, nie traci czasu na takie brednie! Wygrani pielęgnują nawyki wygrywających, a wy caly czas pieścicie swoją przegraną. Spokojnie, ona z wami zostanie. Gdzie będzie mieć lepiej.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki