REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Coraz wyższe raty kredytów we frankach

2007-03-05 06:50
publikacja
2007-03-05 06:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Średnio o 70 zł wyższą ratę płaci co miesiąc każdy, kto zaciągnął kredyt we frankach szwajcarskich, z powodu narzucanych przez banki różnic kursowych . "Gazeta Wyborcza" sprawdziła, w których bankach ta ukryta opłata jest najwyższa.
"Kredyt walutowy daje bankom możliwość dodatkowego zarabiania na różnicach kursowych, z czego coraz skrzętniej korzystają. Pożyczają nam pieniądze po kursie niższym, a każą spłacać po wyższym. Ten tzw. spread jest tak naprawdę ukrytą opłatą, dodatkowym kosztem kredytu nieuwzględnianym w jego oprocentowaniu. W niektórych bankach różnica kursowa sięga 13-14 gr na każdym franku! To tak, jakby bank pobierał ponad 5 proc. prowizji za wymianę waluty (kurs franka w NBP wynosi ok. 2,4 zł)." - pisze gazeta.

"To oznacza, że miesięcznie każdy walutowy kredytobiorca oddaje bankowi z tytułu spreadu od 20 do 70 zł (w zależności od kwoty kredytu). Z szacunków "Gazety" wynika, że w skali roku na spreadzie od kredytów walutowych banki dodatkowo zarabiają ok. 100 mln zł!" - czytamy.

"Gazeta wspólnie z Expanderem sprawdziła w których bankach różnice kursowe najbardziej uderzają klientów po kieszeni. Okazało się, że najwyższy spread - ponad 14 gr na każdym franku - stosuje DomBank. Ten sam, który ostro reklamuje ostatnio swój "kredyt łatwobralny". Słono - ponad 12 gr - płacą także klienci GE Money Banku, Raiffeisen Banku oraz greckiego Polbanku. A przecież ten ostatni promuje się hasłem "po prostu, po ludzku" i dba o wizerunek banku niestosującego ukrytych opłat." - podaje dziennik.

"Najbardziej uczciwym wobec klientów bankiem jest hiszpański Santander, w którym spread też występuje, ale jego wartość nie przekracza 5 gr na każdym franku. Na tle konkurentów nieźle wypadają też skandynawska Nordea i belgijski Fortis, które w ramach spreadu życzą sobie 8 gr przy każdym spłacanym franku." - czytamy dalej.

W ostatnich miesiącach nieco spadła popularność kredytów walutowych. To efekt podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii i wprowadzonych przez nadzór bankowy ograniczeń. Mimo to wielu klientów nadal decyduje się na kredyty we frankach.

Więcej informacji w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

Na podstawie: Maciej Samcik, Gazeta.pl / www.gazeta.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
robi3752
spready - to nie jedyne czynniki wpływające na koszt kredytu. Czasami warto pogodzić się z nimi dla innych korzyści jakie daje DomBank czy GE Money. WSZYSTKO NALEŻY ROZPATRYWAĆ INDYWIDUALNIE. To zabiera mnóstwo czasu i energii ale opłaca się. Zaręczam.
r.kisielewicz@wp.pl
bernadeta27
Witam.
Banki pożyczaja nam pieniądze po kursie niższym,a każą spłacać po wyższym.
W niektórych bankach różnica kursowa sięga 13-14 gr na każdym franku!.
To oznacza ,że miesięcznie każdy kredytobiorca oddaje bankowi z tytułu spreadu od 20 do 70 zł.
Najdroższy jest Dom Bank,Ge Money Bank,Raiffeisen Bank oraz Polbank.
Najuczciwszym
Witam.
Banki pożyczaja nam pieniądze po kursie niższym,a każą spłacać po wyższym.
W niektórych bankach różnica kursowa sięga 13-14 gr na każdym franku!.
To oznacza ,że miesięcznie każdy kredytobiorca oddaje bankowi z tytułu spreadu od 20 do 70 zł.
Najdroższy jest Dom Bank,Ge Money Bank,Raiffeisen Bank oraz Polbank.
Najuczciwszym bankiem jest Santander oraz Nordea i Fortis.
Bernadeta Luberda
b.luberda@mcl.com.pl
697 500 517
~HM
A jak wygląda sytuacja w MultiBanku? Planuję w tym banku brac kredyt.
~marshal
Wejdź na stronę int. multibanku, znajdź tabelę kursów walutowych, odejmij od kursu sprzedaży kurs kupna i w ten sposób otrzymasz tzw. spread. pozdr
~tom
...dodam jeszcze, że ja w GE Money mam 6 groszy na franku..a kredyt brałem w 01.2006. Przy podpisywaniu umowy nikt mi nie powiedział, o tej "marży" banku jak to ślicznie nazwano w umowie. Ale z artykułu wynika, że i tak dobrze trafiłem :) - tylko 1 grosz więcej od "najlepszego" banku. Pozdro dla wszystkich GE ...dodam jeszcze, że ja w GE Money mam 6 groszy na franku..a kredyt brałem w 01.2006. Przy podpisywaniu umowy nikt mi nie powiedział, o tej "marży" banku jak to ślicznie nazwano w umowie. Ale z artykułu wynika, że i tak dobrze trafiłem :) - tylko 1 grosz więcej od "najlepszego" banku. Pozdro dla wszystkich GE Money rulez !!!
~tom
Coraz wyższe ?!! Jak zaciągałem kredyt we frankach rata wynosiła 1250 zł...po ok 6 miesiącach doszło do 1340...a teraz po kolejnych 6 miesiącach płaciłem 1260...więc chyba nie drożeją...a wahania kursów są naturalne. Kredyt mam od 01.2006.

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki