2009-08-19 06:11 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Coraz częściej oskarżeni pozywają prokuratorów i sędziów
Coraz częściej oskarżeni pozywają prokuratorów i sędziów - pisze "Rzeczpospolita". Zdaniem gazety, to sposób bandytów na przewlekanie procesów.
Pozwy cywilne przeciw sędziom i prokuratorom zdarzają się coraz częściej, a oskarżeni znajdują coraz więcej sposobów na wyłączenie ze sprawy sędziego lub prokuratora - powiedział "Rzeczpospolitej" poseł PiS Zbigniew Wassermann.
To powoduje, że trzeba zaangażować nowego prokuratora lub sędziego, a ten musi od początku zapoznać się ze sprawą. Według Wassermanna, jeżeli śledztwo trwa długo oskarżeni mogą wpływać na świadków lub zasłaniać się niepamięcią.
Oskarżeni próbują różnych sposobów, by wykluczyć prokuratora ze sprawy. Często atakowany był Marek Wełna z Krakowa, okrzyknięty pogromcą mafii paliwowej. Kilka lat temu próbowano go skompromitować, fałszywie twierdząc, że wziął 2 miliony złotych łapówki za uchylenie aresztu baronowi paliwowemu. Ostatecznie sąd skazał za fałszywe zeznania osoby, które mówiły o rzekomej łapówce.
Jak pisze "Rzeczpospolita" - inni prokuratorzy nieoficjalnie mówią, że presja może zniechęcić do wnikliwego prowadzenia śledztw, choć żaden nie chce powiedzieć, czy coś takiego się w jego karierze zdarzyło.
"Rzeczpospolita"/iar/mf/orzechowska
Pozwy cywilne przeciw sędziom i prokuratorom zdarzają się coraz częściej, a oskarżeni znajdują coraz więcej sposobów na wyłączenie ze sprawy sędziego lub prokuratora - powiedział "Rzeczpospolitej" poseł PiS Zbigniew Wassermann.
To powoduje, że trzeba zaangażować nowego prokuratora lub sędziego, a ten musi od początku zapoznać się ze sprawą. Według Wassermanna, jeżeli śledztwo trwa długo oskarżeni mogą wpływać na świadków lub zasłaniać się niepamięcią.
Oskarżeni próbują różnych sposobów, by wykluczyć prokuratora ze sprawy. Często atakowany był Marek Wełna z Krakowa, okrzyknięty pogromcą mafii paliwowej. Kilka lat temu próbowano go skompromitować, fałszywie twierdząc, że wziął 2 miliony złotych łapówki za uchylenie aresztu baronowi paliwowemu. Ostatecznie sąd skazał za fałszywe zeznania osoby, które mówiły o rzekomej łapówce.
Jak pisze "Rzeczpospolita" - inni prokuratorzy nieoficjalnie mówią, że presja może zniechęcić do wnikliwego prowadzenia śledztw, choć żaden nie chce powiedzieć, czy coś takiego się w jego karierze zdarzyło.
"Rzeczpospolita"/iar/mf/orzechowska

Dodaj komentarz