|
Wiemy na pewno, że dziecko stanie wobec nowych ludzi i nowych zadań, z którymi będzie musiało samodzielnie sobie radzić. Wymagania te będą bardziej złożone i znacznie trudniejsze niż w przedszkolu. Od małego ucznia oczekuje się umiejętności podporządkowania nieznanym dotychczasowych regułom i zasadom oraz, w dużym zakresie, kontroli zachowania. Wymagania związane z nowymi obowiązkami, nowe środowisko, wysiłek poznawczy, złożone oczekiwania społeczne stanowią dużą trudność, którą dziecko musi pokonać. Wiemy też na pewno, że dobry start w szkole kształtuje stosunek do szkoły i nauczycieli, może mieć też istotny wpływ na całe życie dziecka. Nieudany start jest przyczyną niepowodzeń i trudności w nauce, powstawania zaburzeń psychosomatycznych, emocjonalnych, a nawet nieprzystosowania społecznego. Może zahamować aktywność dziecka i spowodować, że stanie się ono bierne, straci motywację do nauki osiągając wyniki znacznie poniżej swoich możliwości. Może też zachowywać się agresywnie lub reagować zespołem wyuczonej bezradności poznawczej i emocjonalnej.
Wiemy na pewno, że istnieją indywidualne różnice między dziećmi, dotyczące poziomu rozwoju poznawczego, emocjonalnego i społecznego. Z badań wynika, że różnice indywidualne między sześciolatkami mogą sięgać nawet czterech lat. Często obserwujemy, że mimo wysokiego poziomu rozwoju intelektualnego dziecko nie radzi sobie z nauką i obowiązkami. Wymagania stawiane 6-latkom muszą odpowiadać ich aktualnym możliwościom, indywidualnym, zróżnicowanym potrzebom. Dziecko na progu szkoły staje z bagażem różnorodnych doświadczeń, posiadanych kompetencji, dobrze opanowanych niektórych funkcji – a więc z tym, co wie, umie, potrafi. Ale procesy, mechanizmy, funkcje i sprawności rozwojowe są w różnym stopniu zaawansowania, jedne nie są jeszcze zakończone, inne dopiero dojrzewają.
Wiemy na pewno, że zabawa jest podstawową formą aktywności sześciolatka i na niej trzeba opierać proces wszechstronnego rozwijania funkcji i mechanizmów odpowiadających za dojrzałość szkolną. Dla dzieci w wieku przedszkolnym zabawa stanowi najbardziej naturalną i skuteczną metodę nauczania i uczenia się. Organizując naukę poprzez zabawę, nauczyciel ma szansę w sposób naturalny dotrzeć do każdego dziecka, wspierać rozwój jego wiedzy, umiejętności, sprawności i dojrzałości na właściwym dla każdego poziomie. Nauka poprzez zabawę odbywa się w atmosferze pełnej akceptacji, serdeczności i bez porównywania z innymi. Zabawy, w których uczestniczą dzieci, angażują wiele zmysłów jednocześnie, pobudzają motywację do działania, uczą aktywności, współdziałania, odpowiedzialności.
Wiemy na pewno, że wymagania stawiane sześciolatkowi nie mogą być zbyt rygorystyczne, zbyt trudne, a brak umiejętności nie może być negatywnie oceniany. W przeciwnym wypadku pojawić się może lęk, nad którym dziecko nie będzie w stanie zapanować. Taka sytuacja może być przyczyną zahamowania rozwoju dziecka, zaburzeń psychosomatycznych i problemów emocjonalnych. Wiek sześciu lat to złoty okres w rozwoju dziecka. W tym okresie należy przede wszystkim wspomagać ogólny rozwój psychofizyczny poprzez rozwijanie wszystkich tych sfer aktywności dziecka, od których uzależnione jest nabywanie kompetencji fizycznych, poznawczych, emocjonalnych i społecznych, leżących u podstaw dojrzałości dziecka do podjęcia nauki w klasie pierwszej. Bardzo ważne i istotne jest kształtowanie u sześciolatków odporności emocjonalnej koniecznej do racjonalnego radzenia sobie w nowych i trudnych sytuacjach, do łagodniejszego znoszenia stresów i porażek, a także rozwijanie zdolności do podejmowania wysiłku intelektualnego oraz przyjaznego nastawienia do uczenia się. Równie ważne jest zachęcanie i wdrażanie dzieci do poznawania świata, tak aby potrafiły zrozumieć, co się wokół nich dzieje i w czym uczestniczą.
Wiemy na pewno, że klasa „zerowa” ma zapewnić każdemu dziecku, na rok przed rozpoczęciem nauki w szkole, możliwość rozwoju wrodzonych predyspozycji i umiejętności, a działania edukacyjne mają stymulować rozwój intelektualny i społeczny, niwelować dysharmonie i opóźnienia rozwojowe, wyrównywać zaniedbania środowiskowe. Takie roczne przygotowanie ma na celu wyrównywanie szans edukacyjnych wszystkich dzieci, aby pod koniec wychowania przedszkolnego nabyły kompetencji gwarantujących osiąganie sukcesów w nauce szkolnej. Tyle tylko, że z takiego rocznego przygotowania do szkoły korzystało jedynie 44% dzieci sześcioletnich. Z badań dojrzałości szkolnej, które prowadzę od kilku lat, wynika, że klasa „zerowa” była bardzo potrzebna. W roku szkolnym 2007/2008 przebadałam 163 dzieci sześcioletnich w „zerówkach” przedszkolnych i szkolnych, od października do maja. W badaniach tych uzyskałam wyniki wskazujące wysoki stopień rozwoju intelektualnego dzieci sześcioletnich, ale widać także wiele dysharmonii i deficytów rozwojowych, które mają sześciolatki (dotyczą one niemal każdego dziecka). Oto wyniki tych badań:
64% dzieci uzyskało w skali inteligencji wyniki bardzo wysokie lub wysokie,
26,7% dzieci uzyskało w skali inteligencji wyniki przeciętne,
9,3% dzieci uzyskało wyniki niskie i bardzo niskie,
41% dzieci miało różnego rodzaju wadę wymowy,
39,3% dzieci nieprawidłowo trzymało ołówek,
32% dzieci miało trudności z analizą i syntezą głoskową,
31% dzieci miało opóźnioną percepcję wzrokową,
25% dzieci miało skrzyżowaną lateralizację,
26,9% dzieci wymagało konsultacji okulistycznej, 12,8% dzieci wymagało konsultacji laryngologicznej.
Zdiagnozowane w badaniach opóźnienia i dysharmonie rozwojowe wymagają intensywnej pracy wyrównawczej, ale przede wszystkim dojrzałości psychofizycznej. Być może wczesna edukacja przedszkolna dzieci 3-, 4- i 5-letnich w przedszkolu (jak zakłada projekt zmian w prawie oświatowym) zapewni dobre przygotowanie dzieci 5-letnich do podjęcia nauki w szkole. Wychowanie przedszkolne sześciolatka ma bardzo wiele zalet, trudnych do przecenienia. Sprawdziło się do tej pory bardzo dobrze.
Wielu pedagogów, psychologów i rodziców uważa, że przedszkole jest zdecydowanie lepszym miejscem dla sześciolatka. Często rodzice decydują się na klasą zerową w szkole ze względów finansowych. Czy rzeczywiście dzieci sześcioletnie powinny rozpoczynać naukę w szkole?
Tego nie wiemy na pewno.
Ewa Świerczewska – psycholog w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 4 w Krakowie





























































