REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co po studiach? Matematyk, który postanowił spełniać swoje marzenia

2009-06-10 09:50
publikacja
2009-06-10 09:50
Dodaj Bankier.pl w Google
Jak ukończone studia wpływają na naszą dalszą karierę zawodową? Czy kierunek, w którym kształciliśmy się przez kilka lat decyduje o branży, w jakiej znajdziemy zatrudnienie? Czy tytuł magistra w ogóle gwarantuje pracę? - Moim największym błędem było to, że nie odbyłem żadnych praktyk podczas studiów – stwierdza Marcin, magister matematyki, który postanowił spełniać swoje marzenia, bynajmniej nie związane z matematyką...

Marcin - absolwent matematyki na Uniwersytecie Wrocławskim - aktualnie odbywa jeszcze staż związany ze swoim wykształceniem, ale już wkrótce ma zamiar zostać właścicielem własnej firmy. Plan postawienia pneumatycznego balonu z piaskiem jest już gotowy i tylko chwila dzieli chłopaka od rozpoczęcia jego realizacji. - To będzie ewenement na skalę Polski – zapowiada matematyk.

Ola Sztobryn, studente.pl: Dlaczego matematyka?

Marcin, magister matematyki: (Śmiech) Właściwie nie wiem. Przez przypadek. Miałem dobrego nauczyciela matematyki, dzięki czemu polubiłem ten przedmiot i nigdy nie miałem z nim problemów. Stąd mój wybór. Zaczynając studia, od razu wiedziałem, na jaką specjalizację się zdecyduję. Była to ekonomia i ubezpieczenia.

Jak wspominasz naukę na uczelni?

Pierwszy rok był ciężki, mimo że tak naprawdę mieliśmy tylko trzy przedmioty. Sprawdzeniem obecności zawsze była kartkówka, z których trzeba było zaliczyć ponad połowę, żeby przystąpić do egzaminu końcowego. Po pierwszym roku spora ilość osób odpadła.

Czy wyobrażałeś sobie swoją przyszłość po takim kierunku i specjalizacji?

Początkowo myślałem, że zostanę aktuariuszem (specjalista zatrudniany głównie przez firmy ubezpieczeniowe, oblicza ryzyko wypadków losowych i wysokość związanych z nimi składek ubezpieczeniowych – przyp. red.). Wszystko ułożyło się jednak nieco inaczej.

No właśnie, jak potoczyła się twoja kariera zawodowa?

Po skończeniu studiów było mi bardzo ciężko znaleźć zatrudnienie, głównie przez to, że nigdzie nie pracowałem podczas studiów. Niczego wtedy nie szukałem. Trochę z lenistwa, ale głównie z obawy przed tym, że nie pogodzę pracy z nauką. W trakcie studiów wyjechałem na osiem miesięcy do Anglii. Po powrocie nie mogłem pozwolić sobie na żadną pracę, bo musiałem skupić się na nadrabianiu zaległości i pisaniu pracy magisterskiej.

Więc czym się teraz zajmujesz?

Odbywam staż w Centrum Wspierania Projektów Europejskich w dziale audytu i analizy.

Przydaje Ci się wiedza zdobyta na studiach?

Miałem podstawy rachunkowości, które są przydatne, ale z perspektywy czasu widzę, że nie były one wystarczające. Uniwersytet kształci raczej teoretycznie, inaczej niż Politechnika – gdzie uczysz się wielu rzeczy praktycznych. Na moich studiach nauczyłam się abstrakcyjnego myślenia, co bywa pomocne, ale raczej nie wykorzystuje się tego w codziennej pracy.

Co zamierzasz robić po ukończeniu stażu?

Otworzę własną firmę świadczącą usługi rekreacyjno-sportowe. Jest to związane z moją pasją życiową - siatkówką. Jak to mówił Konfucjusz: „Rób co lubisz, a nigdy nie będziesz pracować”. Pomysł na firmę jest innowacyjny, bo cała działalność będzie opierać się na balonie pneumatycznym z piaskiem - nowoczesne rozwiązanie, którego w Polsce jeszcze nie ma. Podobne hale pneumatyczne istnieją, ale są pod nimi korty tenisowe, a u nas będzie piasek. Daje to możliwość uprawiania sportów plażowych takich jak: piłka nożna plażowa, tenis plażowy, piłka ręczna, ale przede wszystkim siatkówka, ona będzie wiodącą dyscypliną.

Żałujesz, że wybrałeś matematykę?

Nie żałuję. Matematyka bardzo rozwija, zawsze będzie królową nauk. Studia dużo mi dały - inaczej patrzę na świat i inaczej podejmuję niektóre decyzje – są one bardziej przemyślane, logiczniejsze. Logika była dla mnie najciekawszym przedmiotem na studiach. Z perspektywy czasu wiem jednak, że już podczas studiów powinienem zacząć staż. Nie wykorzystałem tego czasu tak, jakbym mógł to zrobić. Wiem, że gdybym postąpił inaczej, nie miałbym problemów ze znalezieniem dobrze płatnej pracy. Po matematyce można dostać naprawdę dobrą pracę. Przykładem są znajomi ze studiów, wielu z nich pracuje w dużych firmach i nie narzekają na zarobki.

Ola Sztobryn
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki