Jeszcze w tym tygodniu podejmiemy wszelki prawne i ekonomiczne środki, aby znacjonalizować cementownie. Wszystko co zostało kiedyś sprywatyzowane musi wrócić do państwa”, powiedział Chávez zaznaczając jednocześnie, że chodzi głównie o firmy z kapitałem zagranicznym.
Największe działające w Wenezueli przedsiębiorstwa z branży cementowej to Cemex z Meksyku, Lafarge z Francji oraz międzynarodowy potentat w tej dziedzinie, szwajcarski Holcim. Liderem na wenezuelskim rynku są Meksykanie, którzy produkują około 4,6 milionów ton cementu rocznie.
Decyzja o nacjonalizacji podyktowana była, zdaniem władz wenezuelskich, niedoborami surowca na rynku wewnętrznym oraz troską o stan środowiska naturalnego. „Trzeba z tym jak najszybciej skończyć! Te firmy eksportują swój produkt, a my tutaj mamy niedobory cementu. Trzeba zapłacić im tyle, ile to jest warte i rozwinąć plan działania. Ta dziedzina gospodarki ma znaczenie strategiczne i musi znajdować się pod kontrolą państwa”, podkreślił Chávez.
Nacjonalizacja przemysłu cementowego jest kolejną, którą przeprowadzić chce prezydent Wenezueli budując swój „Socjalizm XXI wieku”. W roku 2007 wywłaszczone zostały przedsiębiorstwa telekomunikacyjne oraz elektroenergetyczne. Wcześniej postawiono zagranicznym koncernom naftowym ultimatum na mocy którego musiały zawierać spółki joint venture z większościowym udziałem PdVSA (Petróleos de Venezuela S.A. – państwowe przedsiębiorstwo naftowe).
Radosław Stolarczyk
Na podstawie: El País, Financial Times
Portal Spraw Zagranicznych






























































