Szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski podkreśla jednak, że to ostateczność. W jego opinii, ewentualne odrzucenie traktatu będzie kompromitacją Polski w obliczu Unii Europejskiej. Chlebowski wierzy jednak, że proeuropejska część posłów Prawa i Sprawiedliwości zagłosuje za przyjęciem Traktatu i nie będzie potrzeby sięgania do takich środków, jak referendum czy wybory.
Przewodniczący klubu PiS Przemysław Gosiewski oświadczył jednak, że posłowie PiS będą głosować jednomyślnie, czyli nie poprą przyjęcia Traktatu bez preambuły, proponowanej przez ich klub. Gosiewski dodał, że Platforma może dążyć do przekonania kilku posłów PiS do głosowania za traktatem, ale to się nie uda.
Poseł Lewicy i Demokratów Jerzy Szmajdziński uważa, że podział w PiS, dotyczący Unii Europejskiej, jest bardzo wyraźny. Szmajdziński podkreśla, że najlepszym dla Polski rozwiązaniem byłoby przyjęcie Traktatu Lizbońskiego w tym tygodniu. Dodaje, że każdy dzień zwłoki szkodzi wizerunkowi kraju. Poseł LiD nie wyklucza wcześniejszych wyborów, jednak jego zdaniem mogłoby do nich dojść dopiero po referendum, przegranym przez partie proeuropejskie.
Źródło:IAR





























































