REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Berlin proponuje Atenom blokadę kont bogaczy nie płacących podatków

2015-04-03 21:28
publikacja
2015-04-03 21:28
Dodaj Bankier.pl w Google
Berlin proponuje Atenom blokadę kont bogaczy nie płacących podatków
Berlin proponuje Atenom blokadę kont bogaczy nie płacących podatków
/ thetaXstock

Niemiecki wicekanclerz i minister gospodarki Sigmar Gabriel (SPD) zaproponował w piątek, aby rząd w Atenach zablokował w całej Europie konta bankowe najzamożniejszych Greków, którzy unikają płacenia podatków we własnym kraju.

Berlin: zablokujcie konta bogaczy, nie płacących podatków
Berlin: zablokujcie konta bogaczy, nie płacących podatków (thetaXstock)

"Zaproponowaliśmy panu Aleksisowi Ciprasowi, aby zamroził konta bogatych obywateli greckich, którzy winni są swemu krajowi spłatę podatków" - powiedział Gabriel w wywiadzie dla dziennika "Rheinische Post".

Aby wcielić tę propozycję w życie, greckie władze podatkowe "powinny się uaktywnić" - dodał niemiecki polityk.

Według Gabriela Unia Europejska byłaby skłonna wesprzeć greckie władze poprzez swój personel albo za pomocą finansowania z planu inwestycyjnego Junckera, jednak aby mogło się tak stać, "nowy grecki rząd powinien zrezygnować z zagrań prowadzonych w ostatnich tygodniach".

Wakacje na giełdzie

Warunkiem wszelkiej pomocy - podkreślił Gabriel - jest przedstawienie przez Ateny możliwego do zaakceptowania planu reform instytucjonalnych.

W związku z planowaną podrożą premiera Ciprasa do Rosji wicekanclerz Niemiec oświadczył, że nie jest w stanie sobie wyobrazić, iż "ktokolwiek w Atenach poważnie rozważa ideę odwrócenia się od Europy i rzucenia się w objęcia Moskwy". (PAP)

ik/ mc/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (31)

dodaj komentarz
~Ola

A morze by tak Niemcy oddali wszytko co zrabowali w 2 wojnach bo życia wiadomo nikomu nie zwrócą !
~tom979
Pamiętam dobrze lata swojej młodości był to koniec lat 90tych i początek nowego milenium. W naszym kraju zaczęła rozwijać się młoda gospodarka wolnorynkowa i demokracja. Widzieliśmy wtedy świetlaną przyszłość. Byliśmy przekonani, że system, który przyniósł dobrobyt w krajach zachodniej Europy i nam w końcu dobrobyt przyniesie. Pamiętam dobrze lata swojej młodości był to koniec lat 90tych i początek nowego milenium. W naszym kraju zaczęła rozwijać się młoda gospodarka wolnorynkowa i demokracja. Widzieliśmy wtedy świetlaną przyszłość. Byliśmy przekonani, że system, który przyniósł dobrobyt w krajach zachodniej Europy i nam w końcu dobrobyt przyniesie. Wchodziliśmy do Unii Europejskiej, która miała przynieść nam cud gospodarczy. Weszliśmy do NATO, które gwarantowało nam bezpieczeństwo.
Jednak te nadzieje na świetlaną przyszłość zaczęły się sypać w granicach roku 2008. Przyszedł wtedy kryzys. Obnażył on słabość naszych zachodnich gospodarek. Stopniowo pojawiało się coraz więcej przesłanek świadczących za tym, że przyszłość nasza wcale nie jest taka piękna, a czeka nas poważny kryzys gospodarczy.
Przede wszystkim do świadomości społecznej zaczęło docierać to, że nasz zachodni system finansowy oparty jest na glinianych nogach. Wąska grupa bogatych ludzi, którzy mają duże wpływy na światowe finanse nie interesuje się losem społeczeństwa ani państwa, tylko myślą o tym by nabić własne kieszenie. Prowadzą do powstawania baniek spekulacyjnych, które wywołują kryzysy.
Kryzys zapoczątkowany w 2008 roku wcale się nie skończył. Starty wynikłe z pęknięcia bańki spekulacyjnej na nieruchomościach zostały pokryte z publicznych środków oraz ze świeżo wykreowanych pieniędzy. Obecnie następuje stała kreacja pieniądza, co prowadzi do pompowania kolejnych baniek spekulacyjnych. Indeksy giełdowe są już bardzo przewartościowane. Obligacje państw rozwiniętych osiągają czasami wartości ujemne. Takie rzeczy nie są normalne. To są bardzo niebezpieczne bańki spekulacyjne, które kiedyś ponownie pękną przyczyniając się do jeszcze większego kryzysu. Co do tego są niemal zgodni wszyscy ekonomiści. Pytanie nie „czy”, tylko kiedy to nastąpi.
Ale to nie jest dzisiaj jedyny nasz dzisiaj problem. Drugim powodem do zmartwień to jest ogromne zadłużenie państw zachodnich. Wiele gospodarek rozwiniętych ma ogromne długi. Te długi są już praktycznie niespłacalne. Zadłużenie ciągle rośnie. A perspektyw na spłatę zobowiązań nie widać. Aby spłacić długi, to państwa zachodnie musiałyby zacząć oszczędzać odbierając nadmiernie uprzywilejowanym grupom społecznym ich przywileje. Natomiast przyzwyczajeni do tych przywilejów ludzie nie chcą ich oddać. Różne grupy społeczne poprzez różne naciski zdobyły wpływ na władzę i blokują wszelkie zmiany, które mogłyby odebrać im przywileje. Realizuje się interes silniejszych grup społecznych kosztem dobra ogółu.
Problem zadłużenia załatwia się dzisiaj tak jak i problemy baniek spekulacyjnych. Po prostu tworzy się pieniądze bez pokrycia. Z niczego tworzy się pieniądze. Jest niemal to samo co drukowanie fałszywych pieniędzy i puszczanie ich w obieg. A to prowadzić może tylko do hiperinflacji. Nie można stworzyć czegoś z niczego. Pieniędzy też z niczego nie da się stworzyć. Kreowanie pieniądza odbywać się musi kosztem czegoś. Tym kosztem jest podważenie zaufania do systemu monetarnego. I w rezultacie całkowity jego upadek. Będziemy mieli pieniądze, ale nie będziemy mogli za nie nic kupić. To zapewne nastąpi w najbliższej przyszłości.
Kolejnym powodem do zmartwień o przyszłość jest niż demograficzny. Nasze demokratyczne kraje nie są w stanie utrzymać odpowiedniej dzietności gwarantującej zastępowalność pokoleń. Społeczeństwo się starzeje. Ubywa ludzi zdolnych do pracy, a przybywa emerytów i rencistów. To wprost prowadzi do kryzysu. Dobrobyt to praca. A jeżeli nie ma kto w państwie pracy wykonywać, to pojawia się kryzys. Ktoś musi pracować aby nie musiał pracować ktoś.
Dodatkowo kryzys demograficzny osłabia militarnie kraje rozwinięte. Zamiast na uzbrojenie pieniądze idą na szpitale, emerytury i renty. Wojsko jest coraz słabsze. Brakuje młodych do obrony kraju, bo ludzie są coraz starsi. Teraz to nie jest problem. Ale za jakiś czas słaba zachodnia cywilizacja nie będzie w stanie bronić się przed naporem fanatyków Muzułmańskich, którzy już zapowiadają, że mają zamiar podbić Europę.
Zachodnia cywilizacja zmierza ku swojemu upadkowi. Można temu jeszcze zapobiec. Na wszystkie powyższe problemy istnieją proste recepty. Można wprowadzić prawa, które unormują stan rzeczy. Można odebrać bankom władzę nad kreacją pieniądza i oddać ją w ręce demokratycznie wybranych władz. Można też oprzeć cały system finansowy na złocie by rządy nie mogły kreować pieniędzy z niczego. Można spłacać długi zachodnich gospodarek przez odpowiednie reformy i odebranie przywilejów tym, którym się te przywileje nie należą. Można też przeciwdziałać skutkom niżu demograficznego poprzez odpowiednie oszczędności. Są też możliwości wprowadzenia trudnych ustaw, które pomogłyby podnieść dzietność.
Wszystko to jest możliwe do zrobienia, ale nie w naszym demokratycznym ustroju politycznym. Rządy demokratycznie wybrane są zbyt słabe by poradzić sobie z problemami. Ludzie mający władzę nad kreacją pieniądza nie oddadzą jej nikomu. Zbyt silne lobby różnych grup interesu nie pozwoli na odebranie swoich przywilejów.
Aby przeciwdziałać trg
Wielu ludzi zaczyna dostrzegać konieczność tych zmian i dlatego właśnie dzisiaj coraz większą popularność zyskują partie proponujące coś nowego. W Wielkiej Brytanii najprawdopodobniej zwycięży partia będąca zwolennikiem wyjścia tego kraju z Unii Europejskiej. A we Francji partia będąca zwolennikiem wyrzucenia wielu emigrantów z kraju. Jednak wyrzucenie emigrantów i rozpad Unii Europejskiej to nie jest rozwiązanie naszych problemów. Dzisiaj potrzeba zmiany całego systemu. Trzeba więc sięgnąć po bardziej poważne zmiany. Trzeba zmienić system. W Polsce mamy dwie partie anty systemowe godne uwagi. Pierwszą z nich jest Demokracja bezpośrednia a drugą partia Korwina Mikke.
Demokracja bezpośrednia to system sprawowania rządów, gdzie ludzie sami głosują w powszechnych wyborach nad konkretnymi ustawami. W tym ustroju to lud faktycznie rządzi a nie grupka wybrańców narodu. Całym narodem trudniej jest manipulować niż zbiorem polityków partii rządzącej. Dlatego różne wpływowe grupy społeczne mają utrudnione zadanie w pozyskiwaniu dla siebie coraz więcej przywilejów kosztem ogółu społeczeństwa.
Wielu jest krytyków demokracji bezpośredniej, którzy przytaczają różne zarzuty wobec niej. Ale na wszystkie te zarzuty można podać jeden przykład. Taki system z powodzeniem już został przetestowany. Ten system polityczny obowiązuje w Szwajcarii. Kraj ten jest obecnie jednym z najlepiej rozwiniętych na świecie. Waluta tego małego państwa jest traktowana jako jedna z najbardziej stabilnych. Budżet kraju jest zrównoważony. Kraj ma minimalne zadłużenie. Nie ma problemów z nadmiernym deficytem.
A Szwajcarzy to tacy sami ludzie jak my. Nie są wcale mądrzejsi i bardziej predestynowani do rządzenia. Tak samo my moglibyśmy rządzić własnym krajem. To dlaczego demokracja bezpośrednia tak łatwo radzi sobie z zadłużeniem publicznym, to jest tekst na osobny artykuł. W internecie bardzo łatwo znaleźć informację na temat tego ustroju politycznego więc nie będę się tu na ten temat rozpisywał.
Szwajcarski system dużo lepiej radzi sobie z blokowaniem różnych wpływowych grup społecznych w ich żądzy zyskiwania dla siebie coraz większej ilości przywilejów kosztem dobra państwa. Dla przykładu rzesza urzędników nie jest w stanie się tam rozrastać i generować coraz bardziej niepotrzebne koszty dla państwa.
Jednak demokracja bezpośrednia nie w pełni chroni państwo przed katastrofą. Są bowiem tak wpływowe grupy społeczne, które zyskują kontrolę nad mediami. Mogą przez to sterować opinią publiczną manipulując świadomością obywateli. Mieliśmy tego przykład w listopadzie 2014 roku. Szwajcarzy chcieli ograniczyć wolność Narodowego Banku i zwiększyć limit złota. Jednak wpływowi bankierzy przeznaczyli ogromne środki na kampanie w mediach, która zmieniła świadomość obywateli. Szwajcarzy zmienili zdanie i mają ciągle system finansowy podobny do reszty świata rozwiniętego, czyli taki, który umożliwia bogatym bogacenie się, kosztem biedniejszych i prowadzi do katastrofy finansowej.
Podobnie upadła kiedyś demokracja Ateńska. Ludzie którzy potrafili lepiej przemawiać zdobyli władzę nad świadomością ludzi i mogli kierować opinią publiczna. Ktoś kto umiał lepiej przemawiać i przekonywać lud, mógł wywalczyć dla siebie więcej przywilejów kosztem dobra ogólnego.
Demokracja bezpośrednia byłaby idealnym ustrojem politycznym, gdyby władzę nad informacją przekazywaną społeczeństwu oddać w ręce kogoś, kogo interes prywatny jest zgodny z interesem państwa. Ale komu tą władzę oddać?!

Kolejną propozycją zmiany systemu jest ta, którą daje pan Korwin Mikke. Proponuje on powrót do Monarchii. Monarchia oprócz wielu swoich wad ma jedną bardzo ważną zaletę, która umożliwiła krajom z tym ustrojem politycznym przetrwanie wielu stuleci. Tą zaletą fakt, że zawsze prywatna własność jest lepiej zarządzana niż własność wspólna. Jeżeli państwo nie ma właściciela, to o wpływy walczą różne grupy interesu. Dochodzi do zjawiska, które nazywa się Tragedia Wspólnego Pastwiska*. Kraj jest okradany aż do swojego upadku.
Natomiast w monarchii jest tylko jeden właściciel, który dba o państwo z dwóch powodów. Sam chce doczekać starości w państwie, które jest państwem dobrobytu, a nie zgliszczami. A po drugie stara się zostawić swoim dzieciom silny kraj a nie ruinę. Dlatego przez władzę realizowany jest długoterminowy interes państwa.
Podobnie jest w przypadku domu prywatnego. Oddajmy dom na własność jakiejś rodzinie. Dom będzie wtedy stale remontowany i będzie zadbany. A dajmy dom do zamieszkania jakimś ludziom bez prawa własności do niego. Budynek taki będzie popadał w ruinę. Mieszkańcy nie będą go remontować i będą go okradać, bo nie będą wiedzieli ile jeszcze tam będą mogli mieszkać.
To samo jest z państwem. Państwo nie mające właściciela popada w ruinę i szybko upada. Państwo mające właściciela może przetrwać bardzo długi czas. System monarchii absolutnej w przeszłości potrafił przetrwać nie tylko stulecia ale też i tysiąclecia bez poważnych upadków. Czego przykładem jest cesarstwo Chińskie lub średniowieczne monarchie zachodniej Europy.
Jednak monarchia ma też swoje wady i byłaby dzisiaj bardzo trudna do wprowadzenia. Trudno byłoby rozstrzygnąć kto tym królem ma zostać. Monarchia absolutna prowadzi też do dużego rozwarstwienia społecznego.

Dzisiaj trudno jest znaleźć dobre rozwiązanie problemów świata. Myślę, że jedyne co nam pozostaje to próbować wprowadzić nowy ustrój polityczny, który nie był jeszcze wypróbowany. Można na przykład wprowadzić demokrację bezpośrednią, ale władzę nad mediami oddać w ręce króla, którego władza ograniczałaby się do władzy nad przekazem informacji. Miałby w rękach tak zwaną czwartą władzę. Nie wiadomo jak taki ustrój sprawdziłby się w praktyce, bo nikt go nie wypróbował do tej pory ale być może warto byłoby spróbować coś takiego wprowadzić.
Dzisiaj to co jest nam potrzebne to uruchomienie całego potencjału myśli ludzkiej. Potrzeba jest zebrać wszystkich mądrych ludzi do dyskusji i spróbować stworzyć podwaliny pod jakiś nowy ustrój polityczny, który będzie musiał zostać wprowadzony, gdy upadnie nasz system gospodarczy. Jeżeli teraz nic nie stworzymy, to czeka nas bieda, chaos a później powrót do fanatyzmu religijnego w wydaniu Islamskim. Tylko w ludzkiej myśli można upatrywać nadziei ja jakąkolwiek lepszą przyszłość dla nas i naszych dzieci.
~romek
Dalem Ci lajka.... Korwin okej.... ale demokracja bezpośrednia ??!! nie badzmy kamikaze......jesli faktycznie wierzysz w to zdanie cytuje........ "A Szwajcarzy to tacy sami ludzie jak my. Nie są wcale mądrzejsi i bardziej predestynowani do rządzenia"....... to zdaje sie ze nie masz pojecia o czym piszesz......Polacy to Dalem Ci lajka.... Korwin okej.... ale demokracja bezpośrednia ??!! nie badzmy kamikaze......jesli faktycznie wierzysz w to zdanie cytuje........ "A Szwajcarzy to tacy sami ludzie jak my. Nie są wcale mądrzejsi i bardziej predestynowani do rządzenia"....... to zdaje sie ze nie masz pojecia o czym piszesz......Polacy to narod postkomunistyczny i pozaborowy gdzie przez ostatnie 220 lat naszej historii jedynie 45 lat Polacy mogli suwerennie o sobie decydowac.... a ostatnie 25 lat sa po 45 latach bolszewickiej propagandy i wbijania w leb komunistycznego sposobu myslenia ..... jak to mozna w ogole porownac do niezaleznych od wiekow szwajcarow??!! ...... To sa dwa kompletnie rozne bieguny i wybij sobie demokracje bezpośrednią z głowy u nas najpierw ludzi trzeba nauczyc obywatelskiego/indywidualistycznego/wolnosciowego ale zarazem patriotycznego sposobu myslenia a dopiero potem mianowac ich suwerenem bezposrednim.....pozatym to zadna zmiana systemu bo z rezimu biurokratow i politykow ....zostali bysmy wpedzeni w rezim ludu..... a tu chodzi o to zeby zadnego rezimy nie bylo tylko wiecej wolnosci indywidualnej kazdej poszczegolnej jednostki ..... suwerenem powinien byc CZLOWIEK KAZDY POJEDYNCZO!!
~eryk
proponuje bogatym grekom zabranie pieniędzy z banków i zakupienie fizycznego złota lub diamentów oraz zakopanie ich w swoich wielkich ogrodach wtedy unikną wszelkim debilnym pomysłom tych co najwięcej nakradli już za czasów Hitlera.
~powodzenia
Nie zrozumieałeś - w artykule chodzi o oszustów podatkowych
~Patologia
A morze by tak Niemcy oddali wszytko co zrabowali w 2 wojnach bo życia wiadomo nikomu nie zwrócą !
~PATRYJOTA
socjalizm i komunizm a do tego tez zaliczam SPD ,CDU , PO ,SLD ,PSL to partie ktore tworza tylko chaos ,dlugi,korupcje,bezrobocie a co za tym idzie w efekcie koncowym biede gdyz komunizm zawsze biede tworzyl,tworzy i tworzyc bedzie ..ta sa zasady rynku ekonomicznego ktore od lat tysiecy wystepowaly ze z niczego nie ma nic i 2X2 socjalizm i komunizm a do tego tez zaliczam SPD ,CDU , PO ,SLD ,PSL to partie ktore tworza tylko chaos ,dlugi,korupcje,bezrobocie a co za tym idzie w efekcie koncowym biede gdyz komunizm zawsze biede tworzyl,tworzy i tworzyc bedzie ..ta sa zasady rynku ekonomicznego ktore od lat tysiecy wystepowaly ze z niczego nie ma nic i 2X2 jest 4 a nie 8..12 a moze 20 to zalezy jakiej partii sie poslucha..
PS biedna europo pod takim przywodctwem..
~PATRYJOTA
Schteinmeier jest kompletnym debilem zreszta co sie dziwic z partii komunistycznej czyli SPD..ci wszyscy milionerzy greccy juz dawno swe konta oproznili i pieniadze do np do Singapuru przeniesli i uratowali od brudnych lap komunistycznych z Brukseli
~gora
udaj się szybko do lekarza kolego patryjoto, bo te dwa twoje wpisy świadczą o tym ze trapi cię jakaś choroba.
~plutarch odpowiada ~gora
Ta choroba, to ukąszenie przez narrację geopolityczną Aleksandra Dugina (mózgu ideolo Putina).

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki