2011-11-26 10:03 Źródło: Gazeta Finansowa
Bank czy piramida – Ukrainiec ma wybór
Ucieczka od hrywny
W sierpniu br. Ukraińcy zlikwidowali depozyty o wysokości 810 mln hrywien (UAH), zaś we wrześniu o 3 mld UAH. Z taką sytuacją banki miały już do czynienia we wrześniu 2009 r., kiedy to depozyty osób fizycznych zmniejszyły się o 1,6 mld UAH. Bankierzy oceniają, że jest to powodem braku zaufania do hrywny oraz wiąże się z niepokojem przed kolejną możliwą falą kryzysu. W dalszej kolejności wynika to ze zbyt niskich stawek procentowych od depozytów i poszukiwania innych rozwiązań inwestycyjnych. Potwierdzeniem braku zaufania do hrywny jest zakup o 2,9 mld dol. (wrzesień br.). Jest to wartość rekordowa. Na zakup dolarów zostały przeznaczone środki z likwidacji depozytów lub te przechowywane w domu, w tym z tytułu zatrudnienia poza granicami kraju. Nakaz NBU mówiący o przedstawianiu dokumentów przy zakupie walut, spowodował skutek odmienny od zamierzonego – społeczeństwo jeszcze zwiększyło zakupy. Nie obserwuje się wzrostu depozytów w walutach obcych. Wzrósł zakup samochodów. W sierpniu br. odnotowano wzrost o 45 proc. w stosunku do sierpnia 2010 r., we wrześniu br. o 43 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku minionego. Jeżeli średnio samochód osobowy kosztuje ok. 17-18 tys. dol., to segment ten zbył ich przez wskazane dwa miesiące za ok. 5,6 – 6,1 mld UAH. Zadziwiające jest to, że o ile w 2010 r. ok. 70 proc. samochodów było nabywanych na kredyt, to w ciągu trzech kwartałów 2011 r. z kredytu skorzystało 11 proc. nabywców, pozostali kupowali za gotówkę.
Aktualnie likwidacja depozytów przez osoby fizyczne nie jest zbyt dużym problemem dla banków z uwagi na spore ograniczenia kredytowe. Dla małych i słabych banków jest to sygnał, że w najbliższym czasie czekają ich trudności. Jedyny sposób, aby się przed nimi uchronić, to zwiększenie stawek procentowych dla depozytów. Ucieczka od hrywny na rzecz walut zagranicznych też jest niebezpieczna dla kursu pieniądza narodowego. Likwidacja depozytów będzie realizowana dalej, do chwili kiedy społeczeństwo przestanie się obawiać kolejnej fali kryzysu. Wygranymi są importerzy i sektor handlowy zbywający towar.
Piramida szczęścia
Rozczarowani tradycyjnymi sposobami oszczędzania oraz ich ochrony, straciwszy zaufanie do banków i stabilizacji hrywny, Ukraińcy swoje oszczędności inwestują m.in. w piramidę MMM-2011 i inne podejrzane inwestycje. MMM-2011 to tłumaczenie z rosyjskiego – „My Możemy Dużo”. W latach 90. ta struktura (pod inną nazwą) swoją działalnością objęła wszystkie kraje postradzieckie. Stała się przejawem finansowych machinacji. Jej twórca Sierhiej Mawrodi został skazany na 4,5 roku więzienia. Okazał się człowiekiem, który oszukał miliony uczestników piramidy. Prokuratura w 2003 r. oceniła ich straty na ok. 110 mln dol. Po wyjściu z więzienia ponownie doprowadził do reinkarnacji swojego dziecka – tym razem jako MMM-2011. W październiku br. uczestników piramidy oceniono na ok. 2,5 mln, z tego 700 tys. to Ukraińcy. Jak podkreśla Mawrodi liczba powierzających oszczędności rośnie w postępie geometrycznym. W MMM zapowiada się dochód rzędu 20-60 proc. w skali miesiąca. O skali zjawiska może świadczyć fakt, że zajął się już tym parlament Ukrainy. Finansiści uprzedzają a organa milicji ostrzegają. Wielu uczestników – w tym z Ukrainy – myśli inaczej – skoro władza interesuje się i uprzedza, że MMM to finansowa afera, to jest to sprawa poważna i należy w nią zainwestować na przekór. Na portalu internetowym Mawrodi dziękował premierowi Ukrainy, że zajmując się MMM doprowadził do jego skutecznej reklamy w społeczeństwie. Każdy z inwestujących ma nadzieję, że zdąży wycofać zainwestowane kwoty wraz z obiecanymi odsetkami przed jej upadkiem. Czy zdąży?
Piramida Mawrodiego to cały system dziesiętników, setników którym przelewa się ustalone kwoty na konta. Naliczają odsetki, odpowiadają za struktury regionalne, sprzedają MMM-dolary. Za każdego poleconego nowego uczestnika polecający otrzymuje 20 proc. jego pierwszej wpłaty i 10 proc. od każdej kolejnej. Nie jest to zarejestrowana struktura, bez podatków, gwarancji a wszelkie informacje umieszczone są na serwerach zagranicznych.
Z początkiem października br. Priwat Bank jako pierwszy wypowiedział aktywną walkę z MMM. Rozpoczął blokadę transakcji płatniczych dotyczących piramidy i monitoring (nieznanymi metodami) dziesiętników i setników obracających dość znacznymi kwotami. Powodem działań była zwłaszcza sytuacja, w której wielu uczestników MMM chcąc pomnożyć swoje MMM-dolary, skierowało się ku bankom po kredyty – w szczególności do tym banków, które udzielają kredytów bez udokumentowania dochodów.
Kredyty bez dokumentowania dochodów
W połowie października br. cztery duże banki (Alfa-Bank, VAB Bank, Delta Bank, Erste Bank) rozpoczęły akcję udzielania kredytów Ukraińcom bez zabezpieczenia z tytułu uzyskiwanych dochodów – czasookres kredytowania od 3 do 4 lat, przy maksymalnej kwocie do 20 tys. UAH. Zastanawiające dla kredytobiorcy powinny być realne stopy procentowe w skali roku od 33,4 do 70,05 proc. Pod koniec października br. do akcji udzielania takich kredytów dołączyły kolejne banki – tym razem małe – AktaBank, Plus Bank, Platinium Bank, Rosyjski Bank i Standard, z realnymi odsetkami od 33,74 do 74,67 proc. w skali roku. Oferta MMM może skusić na skorzystanie z takiego kredytu, zainwestowanie w dolary Mawrodiego z nadzieją na wysokie odsetki 20-60 proc. w skali miesiąca i szybkie spłacenia kredytu oraz znaczy zysk. Powstaje często układ: kredyt w banku i inwestycja w MMM. Czy zysk jest realny? Analitycy ukraińscy przestrzegają przed sięgnięciem po kredyt. Przyczyny – możliwa nowa fala kryzysu finansowego, w dalszej kolejności zbyt wysokie stopy procentowe kredytów. Banki starają się pozyskać klientów i ich oszczędności przy pomocy zwiększanych odsetek, spowoduje to automatycznie wzrost stóp dla kredytów. Przecież banki nie zrezygnują z dodatkowych dochodów. Obniżenie cen na nieruchomości i nieprzewidywalność dojrzałości demokratycznej rządów Ukrainy zamyka rady analityków.
W złożoności sytuacji strefy euro i innych krajów gospodarczego sąsiedztwa Ukrainy, trudno jest podejmować Ukraińcom nawet proste decyzje. Brak wiary w poczynania rządu, rodzący się niebezpieczny nacjonalizm, związany blisko z partą „Swoboda”, nie wpływa na zaufanie do istniejących instytucji. Tworzy specyfikę działań inwestycyjnych, bardzo ryzykowanych, tworzących wybór – znajomy polecił, bo sam zainwestował – dlaczego, więc z porady nie skorzystać?
dr Henryk Borko
Autor jest dziekanem Wydziału Nauk Techniczno-Ekonomicznych w Wyższej Szkole Techniczno-Ekonomicznej w Warszawie
- Bank czy piramida – Ukrainiec ma wybór Autor: ~hfghfg 2011-12-02 20:44
- Polskę czeka to samo
- Bank czy piramida – Ukrainiec ma wybór Autor: ~emeryt 2011-11-27 15:01
- ..spokojnie, zobacz na inflację, a jak ci mało to na Białorusi masz odsetki ok. 40-60 proc. od depozytu tylko już przy inflacji za 10 miesiecy ponad 87 proc. Inwestuj.
- Bank czy piramida – Ukrainiec ma wybór Autor: ~kaka 2011-11-26 11:29
- niskie odsetki za depozytami - 20 % Hrywna, 10% USD - to niskie odsetki - brednie piszesz kolego



Dodaj komentarz