REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Bank Millennium ukarany przez Google

Wojciech Boczoń2012-05-15 11:41analityk Bankier.pl
publikacja
2012-05-15 11:41
Dodaj Bankier.pl w Google
Jeśli wpiszesz w wyszukiwarce Google frazę „Bank Millennium” to odnośnik do strony banku znajdziesz dopiero na trzeciej stronie z wynikami. Tak firma Google ukarała Millennium za nie stosowanie się do wytycznych dotyczących pozycjonowania w internecie.


Szukając informacji na temat produktów finansowych młodzi klienci w pierwszej kolejności przeczesują internet. To on jest dla nich często jedynym źródłem informacji. Zepchnięcie Banku Millennium na trzecią stronę z wynikami wyszukiwania, to problem dla instytucji. Zwłaszcza, że pierwszy kojarzący się z nazwą banku adres www.millennium.pl wcale nie kieruje na stronę Banku Millennium.



O co dokładnie chodzi? Firmy do których należą wyszukiwarki, określają pewne standardy, do których właściciele witryn powinni się dostosować. Dzięki temu mechanizmy wyszukiwania mogą podpowiadać użytkownikom korzystającym z wyszukiwarek precyzyjne odpowiedzi. Nie wszyscy jednak stosują się do wytycznych naginając obowiązujące standardy. Pozycjonowanie w internecie to być albo nie być dla większości firm obecnych w sieci.

- Zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków – napisał niedawno Kaspar Szymański, Search Quality Strategist w Google na łamach serwisu Google+.

Bank Millennium nie jest pierwszą „ofiarą” kar stosowanych przez Google. Wcześniej firma podjęła podobne działania w stosunku do czołowych porównywarek cen.

Wojciech Boczoń,
Analityk Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Bayer
Google nie daje odpocząć, ledwo wdrożyli Pingwina, już sypią ręcznymi karami.

O szczegóły banów najlepiej pytać samego Kaspara Szymańskiego, będzie dostępny (uwaga, reklama) podczas konferencji http://SearchMarketingDay.com/pl w Poznaniu już za tydzień.
~Michał
Raczej wątpię żeby Bank kupował SWL-e na swoją główną stronę bo to ona wyleciała.

A co do komentarza wcześniej. Jeśli widzisz poprawę w google to chyba jesteś ślepy. Google chce walczyć ze spamem a to właśnie wartościowe strony poleciały a spamerskie blogi wbiły się w top10.
~Roo
I dobrze bo wyszukiwarki pokazywały sam śmietnik.
Przejęcia i konsolidacje jakie są robione doprowadzają do braku konkurencji - porównywarki zaś do tego że, niedługo nie będzie można nic kupić w sklepie stacjonarnym tylko przez internet kota w worku. Na ten moment porównanie cen to końcowy etap zakupu po obejrzeniu produktu w
I dobrze bo wyszukiwarki pokazywały sam śmietnik.
Przejęcia i konsolidacje jakie są robione doprowadzają do braku konkurencji - porównywarki zaś do tego że, niedługo nie będzie można nic kupić w sklepie stacjonarnym tylko przez internet kota w worku. Na ten moment porównanie cen to końcowy etap zakupu po obejrzeniu produktu w pobliskim sklepie i często długiej rozmowie ze sprzedawcą klient siada do komputera i wybiera najtańsza ofertę. Pytanie tylko kto sprzedał ten produkt sprzedawca czy porównywarka... oczywiście sprzedawca ale nie otrzymał za to wynagrodzenia.
W efekcie producenci będą musieli zareagować - płacąc za półki w sklepach stacjonarnych.


Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki