
Szukając informacji na temat produktów finansowych młodzi klienci w pierwszej kolejności przeczesują internet. To on jest dla nich często jedynym źródłem informacji. Zepchnięcie Banku Millennium na trzecią stronę z wynikami wyszukiwania, to problem dla instytucji. Zwłaszcza, że pierwszy kojarzący się z nazwą banku adres www.millennium.pl wcale nie kieruje na stronę Banku Millennium.
Zobacz też: Google kontra porównywarki
O co dokładnie chodzi? Firmy do których należą wyszukiwarki, określają pewne standardy, do których właściciele witryn powinni się dostosować. Dzięki temu mechanizmy wyszukiwania mogą podpowiadać użytkownikom korzystającym z wyszukiwarek precyzyjne odpowiedzi. Nie wszyscy jednak stosują się do wytycznych naginając obowiązujące standardy. Pozycjonowanie w internecie to być albo nie być dla większości firm obecnych w sieci.
- Zespół Google Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków – napisał niedawno Kaspar Szymański, Search Quality Strategist w Google na łamach serwisu Google+.
Bank Millennium nie jest pierwszą „ofiarą” kar stosowanych przez Google. Wcześniej firma podjęła podobne działania w stosunku do czołowych porównywarek cen.
Wojciech Boczoń,
Analityk Bankier.pl





























































