Pamiętać jednak warto, że ponad 5-cio procentowy wzrost polskiej gospodarki jest dobrym, ale nie nadzwyczajnym osiągnięciem zarówno w porównaniu z krajami naszego regionu jak i niektórymi gospodarkami świata. Czechy, Estonia. Łotwa, Słowacja, Litwa, Słowenia od kilku lat rozwijają się szybciej od nas. Liderami są Łotwa i Estonia, które osiągają w ostatnich dwóch latach 11-to procentowe tempo wzrostu w skali roku. Od kilku lat zadziwiają swym ponad 10-cio procentowym tempem wzrostu Chiny, Indie i Emiraty Arabskie. Do czołówki gospodarek o wysokim tempie rozwoju dołączyły Ukraina, Rosja, Uzbekistan czy Azerbejdżan.
Spośród ośmiu komponentów wskaźnika wyprzedzającego cztery poprawiły się w stosunku do notowań sprzed miesiąca i cztery uległy pogorszeniu.
Ponownie pogorszyło się tempo napływu nowych zamówień w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych. Już piąty miesiąc z rzędu zamówienia są znacznie poniżej najlepszego w ostatnim czasie miesiąca, jakim był czerwiec 2006. Zjawisko to dotyczy w równym stopniu zamówień płynących z kraju jak i tych realizowanych na eksport. W zasadzie trudno doszukać się jednoznacznych przyczyn ograniczenia tempa napływu nowych zamówień. Rosną bowiem zarówno wynagrodzenia jak i krajowy popyt globalny. Ten ostatni w przeciągu ostatnich 12 miesięcy wzrósł realnie o 5.5%, podczas gdy realne płace w przedsiębiorstwach wzrosły w tym samym czasie o 1.6%. Popyt krajowy rośnie więc głównie dzięki wzrostowi zatrudnienia przy umiarkowanym tempie wzrostu realnych płac. Czynnikiem ograniczającym popyt zagraniczny może być stopniowe umacnianie się złotego oraz wzrost konkurencyjności na światowych rynkach gospodarek naszego regionu, które w ostatnim roku nie tylko rozwijały się szybciej niż nasza gospodarka, ale również w wielu z nich roczna dynamika eksportu przewyższała dynamikę polskiego eksportu. Litwa, Łotwa Słowacja i Estonia odnotowały w ostatnim roku zarówno wyższy wzrost gospodarczy jak i wyższą dynamikę eksportu.
Konsekwencją nieco wolniejszego napływu zamówień do przedsiębiorstw jest wzrost zapasów wyrobów gotowych w magazynach producentów. Od dwóch miesięcy zwiększają się one przy nieco słabszych wynikach produkcji sprzedanej przemysłu. Pogarszający się portfel zamówień oraz rosnące zapasy mogą być sygnałem zapowiadającym ograniczenie tempa wzrostu produkcji w perspektywie najbliższych miesięcy.
Listopadowe dane wskazują również na pogorszenie sytuacji finansowej w przedsiębiorstwach. Najlepsze wyniki finansowe w ocenie menedżerów przedsiębiorstwa zanotowały w lipcu ub. roku. Od sierpnia sytuacja zaczęła się nieco pogarszać, choć nie można mówić o drastycznym odwróceniu tendencji.
W październiku i listopadzie ub. r. wydajność pracy w sektorze przedsiębiorstw produkcyjnych poprawiała się. Nastąpiło to jednak po czterech miesiącach systematycznego i dość znacznego jej spadku, zaś ostatni szczyt wydajności pracy miał miejsce w maju ub. roku.
W ostatnich miesiącach menedżerowie przedsiębiorstw wykazali nieco mniej optymizmu w ocenie perspektyw rozwojowych naszej gospodarki, pomimo niezwykle optymistycznych danych płynących ze statystyki oficjalnej. W zasadzie od września ich opinie uległy stabilizacji choć przyznać należy, że na bardzo wysokim jak na nasze warunki poziomie. Wskaźnik ocen menedżerów przedsiębiorstw przyjął najwyższą od początku lat 90-tych wartość.
Podaż pieniądza M3 w ujęciu realnym rośnie nadal szybko, choć gotówki przybywa w ostatnich dwóch miesiącach nieco wolniej. Podobne tendencje obserwujemy w tempie zadłużania się gospodarstw i małych firm. Od lata ubiegłego roku tempo kredytowego zadłużania się ulega stopniowemu ograniczeniu.
Końcówka roku dla inwestorów giełdowych była niezwykle pomyślna, podobnie jak cały ubiegły rok. Załamanie indeksów giełdowych w czerwcu 2006 było krótkotrwałe i zmieniło przebiegu wzrostowego trendu warszawskiej giełdy.
Maria Drozdowicz
Bureau for Investments and Economic Cycles
28.12.2006
www.biec.org





























































