Resort rozważa wprowadzenie "bonu edukacyjnego" dla studentów stacjonarnych, który trzeba by było spłacić. Zwolnieni byliby studenci z wysoką średnią oceną z egzaminów. "Chodzi o to, by podnieść poziom nauki" - mówiła Kudrycka i przytoczyła dane o 27 europejskich grantach na badania, które w związku z motywacyjnym systemem kształcenia zdobyli młodzi naukowcy.
Profesor Jan Żurek z Politechniki Poznańskiej zwrócił natomiast uwagę, że poziom nauki i badań zależy też od wykładowców, a ci zamiast skupić się na pracy na jednej uczelni pracują na kilku. To, zdaniem profesora, powinno być zabronione. Jan Żurek podkreśla, że łatwiej jest wykładać nawet na kilku uczelniach niż prowadzić badania. Dodaje, że naukowcy powinni dostawać godziwe wynagrodzenie za pracę w jednej placówce naukowej.
Wypowiedź profesora wywołała sporo komentarzy, szczególnie w kontekście pieniędzy. Jednak minister Kudrycka nie jest skłonna do zabraniania pracy na kilku uczelniach, gdyż według niej, w Polsce nie ma wystarczającej liczby pracowników naukowych.
Po południu minister Kudrycka zwiedziła kampus uniwersytecki na Morasku
Źródło:IAR































































