Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2002-03-19 09:33 Źródło: Bankier.pl

Bankier.pl

Analiza: Budżet 2002 po lutym, rośnie prawdopodobieństwo nowelizacji na jesieni


Wczoraj GUS podał informację o wykonaniu planu dochodów i wydatków budżetu państwa po dwóch miesiącach 2002 roku. I jest wg mnie gorzej niż się wydawało jeszcze w zeszłym tygodniu. Wówczas to Pani minister Wasilewska-Trenkner zapowiadała wynik deficytu "bardzo zbliżony" do 30% po dwóch miesiącach. Dziś już wiemy, że deficyt wyniósł 34,3% i trzeba dodać, że nadal nie jest spłacona część zaległych tegorocznych transferów do OFE.

Deficyt budżetu państwa po lutym 2002 roku wyniósł 13 mld 715,2 mln zł., czyli 34,3% planu całorocznego. Przypominam że po styczniu 2002 było to 6 mld 885,8 mln zł., czyli 17,2% planu całorocznego. Tak więc w samym lutym 2002 roku nominalnie deficyt budżetowy był prawie taki sam niż w lutym i wyniósł 6 mld 829,4 mln zł. i to pomimo znacznie krótszego miesiąca.

Co prawda styczeń i luty tradycyjnie są miesiącami, w którym znacznie bardziej budżet korzysta z deficytu niż średnio w pozostałych miesiącach roku. Jednak skala zadłużenia jest niepokojąca bowiem przekroczyła już po dwóch miesiącach 1/3 całego planowanego długu. W tym samym okresie 2001 roku deficyt sięgał 58,2% ówczesnego planu. Jednak wówczas planowany deficyt był znacznie mniejszy (28 mld zł.).

Dochody budżetu państwa wyniosły po lutym 2002 roku 20 mld 980,6 mln zł., czyli 14,6% planu całorocznego. W styczniu dochody sięgały zaledwie 10 mld 356,5 mln zł., czyli 7,2% planu. Jest więc pewna nieznaczna poprawa w zakresie dochodów porównując luty do stycznia - ok. 270 mln zł. Nadal jednak te dochody są niewystarczające nawet jeśli uwzględnić ich sezonowość. Tym bardziej, że marcu planowane są wypłaty "13" dla budżetówki, co tak naprawdę podwaja praktycznie w tym miesiącu koszty jej funkcjonowania.

Z podatków pośrednich (głównie VAT) wpłynęło 13 mld 571,8 mln zł. czyli 15,0% planu. W styczniu wpływ ten wynosił 7 mld 97,7 mln zł., czyli 7,8% planu. I tu notujemy zaskakujący spadek. W lutym do budżetu wpłynęło tylko 6 mld 474,1 mln zł., czyli mniej o prawie 500 mln zł. To chyba dość niedobry sygnał, nie najlepiej świadczący o zapowiadanym szumnie wzroście popytu krajowego. Trzeba teraz kilku miesięcy o wpływach z VAT rzędu 9 mld zł., aby straty nadrobić, ale do tego potrzeba wzrostu popytu o 7-8%.

Poprawiła się sytuacja jeżeli chodzi o wpływy z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT). Po lutym wpłynęło już 1 mld 762,8 mln zł., czyli 12,7% planu. W styczniu wyniki były katastrofalne - 180,6 mln zł., czyli 1,3% planu. W samym lutym budżet zyskał więc z CIT ponad 1,5 mld zł. Jednak to nadal bardzo mało w porównaniu z planami. Ciekawe jak będzie w marcu, czy wynik będzie tak dobry jak w lutym, czy raczej cofniemy się.

Z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) po lutym wpłynęło 3 mld 543 mln zł. czyli 12,7% planu. Po styczniu było 1 mld 943,1 mln zł, czyli 7,3% planu. Znów niemiła niespodzianka. W samym lutym wpływy wyniosły tylko ok. 1,6 mld zł., o 340 mln zł. mniej niż w styczniu. Tutaj sezonowość dochodowa jest jak najbardziej uzasadniona - bo obecnie prawie nikt nie wchodzi jeszcze w wyższe progi, a niektórzy siedzą wręcz w kwocie wolnej od podatku, płacąc jedynie ubezpieczenie zdrowotne. Jednak ten spadek świadczy o wpływie na uzyskiwane dochody coraz większego bezrobocia i coraz większej liczby bezrobotnych bez zasiłku - od którego przecież podatki wpływają do budżetu.

Swoje robi również coraz mniejsza dynamika wzrostu płac. Istnieje poważne niebezpieczeństwo w kolejnych miesiącach- uelastycznienie kodeksu pracy. Spowoduje ono prawdopodobnie spadek płacy minimalnej a więc również spadek i innych wynagrodzeń, co zmniejszy podstawę opodatkowania a więc i same wpływy z podatków. Pozostałych dochodów budżetowych nie analizuję, ich łączna suma nie przekracza 1,8 mld zł.

Wydatki budżetowe po lutym 2002 wyniosły 34 mld 695,8 mln zł., czyli 18,9%. W samym styczniu 2002 wynosiły 17 mld 242,3 mln zł., czyli 9,4% planu. Tak więc w samym lutym wydatki wyniosły ok. 17 mld 450 mln zł. - nieco więcej niż w styczniu 2002. I to pomimo krótszego miesiąca i faktu, że w wydatkach nie ma takiej sezonowości jak w dochodach. Gdyby wydatki utrzymywały się w tych rozmiarach, to do końca roku budżetowego mielibyśmy przekroczony ich plan o ok. 13%.

Na obsługę długu krajowego wydano już po dwóch miesiącach roku budżetowego 4 mld 955,2 mln zł., czyli aż 23,2% planu. W samym styczniu było to odpowiednio 1 mld 712,7 mln zł. i 8,0% planu. Nastąpił więc znaczący wzrost kosztów obsługi tego długu. Może to niepokoić, zwłaszcza że RPP niechętnie obniża stopy w tempie zakładanym w budżecie. Poza tym wyższy deficyt w kolejnych miesiącach to wyższe koszty jego obsługi w miesiącach następnych. Na obsługę długu zagranicznego wydano 403,7 mln zł., czyli zaledwie 9,2% planu. W styczniu 2002 było to tylko 98,8 mln zł, czyli 2,2% planu. Trzeba jednak przyznać, że tak dobrze nie będzie już długo. Osłabienie złotego może przyczynić się do zwiększenia wydatków na obsługę tej części długu. To samo nastąpi, jeśli zaczną wzrastać zagraniczne stopy procentowe.

Dotacja dla Funduszu Pracy wyniosła po lutym 2002 roku 747,5 mln zł. czyli 20,6% planu. A przecież nawet jeszcze nie zaczęły się działania mające na celu ograniczanie bezrobocia. Jeśli wydatki na ten cel będą rosły w tak szybkim tempie to środków na ich realizację po prostu na jesieni zabraknie. Bowiem w styczniu 2002 roku wynosiły one 300 mln zł, czyli 8,3% planu całorocznego.

Dotacja dla funduszu emerytalno - rentowego wyniosła 2 mld 754,3 mln zł., czyli 17,9% planu. Po styczniu było to odpowiednio 1 mld 577,0 mln zł., czyli 10,2% planu. Tutaj trochę spokojniej, jednak nie spodziewałbym się poprawy w marcu.

Jeszcze gorzej jest jeśli chodzi o dotację dla FUS. Wyniosła ona 5 mld 917,4 mln zł., czyli 21,6% planu, wobec 3 mld 640 mln zł., czyli aż 13,3% planu po styczniu 2002. Nadmieniam, że rząd hamuje tutaj i ukrywa rzeczywiste wydatki - gdyż ZUS nie przekazuje od początku należnych składek do OFE. Wg mnie wydatki powinny już sięgać ok. 6,2 mld zł. Także subwencja dla jednostek samorządu terytorialnego wyniosła aż 7 mld 904,9 mln zł., czyli 26,3% planu.

Podczas gdy po styczniu 2002 roku wynosiła 3 mld 952,1 mln zł., czyli 13,2% planu.Samorządy i tak narzekają na skromne środki, jednak przy takich wydatkach braknie dla nich środków już po trzech kwartałach, a może nawet wcześniej.

Na finansowanie deficytu oraz rozchodów budżetu pozyskano ok. 5 mld zł. ze sprzedaży bonów skarbowych, ok. 7,9mld zł ze sprzedaży obligacji i zaledwie ok. 300 mln zł. z prywatyzacji. Tak więc w szybkim tempie zadłużamy się przede wszystkim na drogim rynku krajowym, co odbija się na kosztach obsługi długu wewnętrznego. Jednak prawdopodobieństwo domknięcia planu budżetowego nie jest wcale takie duże. Co prawda nie sposób porównywać tego roku z poprzednim, jednak i obecny rząd zaplanował chyba zbyt małe wydatki zwłaszcza w zakresie obsługi długu i socjalu, a za duże dochody - zwłaszcza w zakresie PIT i VAT.

Póki co wydaje się, że na jesieni będzie konieczna nowelizacja budżetu i wzrost deficytu o 4-5 mld zł., chyba że radykalnie poprawi się popyt krajowy i wzrosną wpływy z podatku VAT. Swoje znaczenie miałby też wzrost inflacji - zwłaszcza dla wpływów z PIT (zamrożone progi podatkowe). Nie sposób też ocenić wpływu zmian związanych z uelastycznieniem rynku pracy na wpływy i wydatki budżetowe. Skłonny jestem jednak twierdzić, że przynajmniej w tym roku będą one negatywne i są jeszcze przed nami.

[Rafał Wójcikowski]






250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: