REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Analitycy: wzrost sprzedaży detalicznej przemawia za podwyżką stóp

2008-03-26 11:47
publikacja
2008-03-26 11:47
Dodaj Bankier.pl w Google
26.3.Warszawa (PAP)

- Dane dotyczące wzrostu sprzedaży detalicznej przedstawione w środę przez GUS przemawiają za podwyżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej - uważają analitycy.

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał w środę, że sprzedaż detaliczna w lutym 2008 roku wzrosła o 23,8 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2007 roku, po wzroście o 20,9 proc. rok do roku w styczniu 2008 roku. Miesiąc do miesiąca wzrosła w lutym 2008 roku o 0,3 proc.

Główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień podkreślił, że wysoka dynamika sprzedaży w połączeniu z silnym wzrostem produkcji potwierdzają, iż polska gospodarka znajduje się na ścieżce szybkiego wzrostu gospodarczego. Wzrost ten - jego zdaniem - w pierwszym kwartale tego roku najprawdopodobniej przekroczył 6 proc.

Kwiecień dodał, że dane oznaczają również, że RPP nie powinna zaskoczyć w środę rynku, który oczekuje podwyżki stóp procentowych.

Agnieszka Dacewicz z Pekao SA uważa, że lutowe dane dotyczące sprzedaży detalicznej wskazują, że mamy do czynienia z silnym popytem wewnętrznym oraz narastającą presją inflacyjną.

"W naszej ocenie, dane te w połączeniu z pozostałymi danymi płynącymi z gospodarki realnej (wynagrodzenia, produkcja przemysłowa) przemawiają za podwyżką stóp procentowych na dzisiejszym posiedzeniu RPP, co jest naszym bazowym scenariuszem" - dodała.

Monika Kurek z Banku BPH uważa, że dynamika sprzedaży detalicznej w lutym okazała się po raz kolejny znacznie wyższa od oczekiwań.

Jej zdaniem, na sprzedaż detaliczną w lutym wpływ miały trwające sezonowe wyprzedaże; jak pokazują dane, miały one duże znaczenie. Rosnąca w szybkim tempie sprzedaż to wynik utrzymującej się dobrej kondycji finansowej gospodarstw domowych, przede wszystkim dzięki rosnącym płacom - podkreśliła Kurek.

Jej zdaniem, środowe dane są kolejnym argumentem dla RPP, przemawiającym za podwyżką stóp procentowych. "Oczekujemy, że Rada dokona podwyżki o 25 punktów bazowych. Kolejnej podwyżki spodziewamy się już w kwietniu, również o 25 punktów bazowych" - dodała.

"Na bazie danych dotyczących sprzedaży detalicznej za styczeń i luty szacujemy, że dynamika konsumpcji w I kwartale wyniesie 5 proc. rok do roku" - oceniła.

Ernest Pytlarczyk z BRE Bank uważa, że dane dotyczące sprzedaży detalicznej okazały się "nieco lepsze" niż oczekiwali analitycy.

Jego zdaniem, na tak wysoką dynamikę sprzedaży detalicznej złożyły się przede wszystkim bardzo wysokie wzrosty sprzedaży mebli, AGD i RTV, odzieży i obuwia. "Fakt, że wzrosty sprzedaży wystąpiły w kategoriach obejmujących dobra trwałe, może świadczyć o wysokim optymizmie konsumentów i dobrej ocenie perspektyw wzrostu gospodarczego, a pośrednio dobrym klimacie inwestycyjnym" - dodał.

Podkreślił, że po serii danych miesięcznych, obejmujących styczeń i luty 2008 roku, gospodarka w pierwszym kwartale tego roku rozwijała się w tempie zbliżonym do 6 proc. (podobnie jak w IV kwartale 2007 roku).(PAP)

kaw/ map/ gor/ pad/
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~gospodarka
Inwestycje w gospodarkę, infrastrukturę, przemysł , handel mają służyć rozwojowi gospodarki i bogaceniu się społeczeństwa a nie jego ubożeniu . To co zostanie wyprodukowane musi być sprzedane inaczej koszty się nie zwrócą i cały wysiłek ludzi zostanie zmarnowany.
Wzrost produkcji przy obecnych technologiach i narzuconych
Inwestycje w gospodarkę, infrastrukturę, przemysł , handel mają służyć rozwojowi gospodarki i bogaceniu się społeczeństwa a nie jego ubożeniu . To co zostanie wyprodukowane musi być sprzedane inaczej koszty się nie zwrócą i cały wysiłek ludzi zostanie zmarnowany.
Wzrost produkcji przy obecnych technologiach i narzuconych reżimach kontroli kosztów musi wynikać ze wzrostu wydajności pracy. A wzrost wydajności pracy powinien powodować wzrost wynagrodzenia za wydajniejszą pracę a nie powinien powodować wzrostu cen produktów i usług. Wzrost wydajności pracy powinien powodować spadek cen a nie ich wzrost bo przy tych samych kosztach stałych zwiększona produkcja powoduje spadek kosztów jednostkowych.
Wzrost cen produkcji przemysłowej i usług spowodowany jest zwiększającymi się kosztami stałymi i zmiennymi głównie z powodu drożejących surowców, paliw i energii.Wzrost płac wynikający ze wzrostu wydajności pracy nie powinien powodować wzrostu cen. Drożejący kredyt to wyższe odsetki od kredytu a wyższe odsetki to wyższe koszty obsługi kredytu a zatem wzrost kosztów produkcji i usług a co za tym idzie - wyższe ceny. Dlaczego więc RPP podnosi ceny kredytów, podwyższa koszty obsługi kredytów i powoduje wzrost cen produktów i usług, obniża siłę nabywczą wynagrodzeń za pracę i pogarsza sytuację finansową obywateli???
Bank pożyczając pieniądze kreuje na rynku pieniądz, za ten wykreowany pieniądz ludzie kupują , wynagrodzenia są zbyt niskie i rosnącej produkcji nie daje się skonsumować przy niskim poziomie wynagrodzeń, emerytur i rent. Możliwości potencjalnego wzrostu gospodarczego przekraczają siłę nabywczą przeciętnych klientów. Chyba nikt nie chce tłamsić celowość kolejnych inwestycji i rozwój gospodarczy.
RPP podnosząc stopy procentowe i zapowiadając kolejne podwyżki stóp procentowych w obecnej sytuacji gospodarczej i społecznej działa nietrafnie ponieważ bogaci głównie banki komercyjne , uderza w kieszeń klientów, podraża inwestycje zmniejszając ich opłacalność.
To spekulacyjne działania na rynkach surowców i energii powodują sztuczne wzrosty ich cen, chwiejność gospodarki, chwilową nieopłacalność lub opłacalność pewnych dziedzin gospodarki, powodują wzrost inflacji i są sprzeczne z zasadami równomiernego wzrostu gospodarczego. W gospodarce globalnej zachowanie równowagi , zrównoważonego wzrostu gospodarczego i społecznego powinno być celem. W gospodarce globalnej - rola osławionej "ręki rynku" powinna być poddana poważnej weryfikacji ponieważ prowadzi do globalnych zakłóceń.
Rola instytucji państwowych to prowadzenie równomiernego wzrostu gospodarczego.
~Szkodnik
> Dlaczego więc RPP podnosi ceny kredytów, podwyższa koszty obsługi kredytów
> i powoduje wzrost cen produktów i usług, obniża siłę nabywczą
> wynagrodzeń za pracę i pogarsza sytuację finansową obywateli???

Jedna z funkcji RPP jest obrona waluty. Co powoduje inflacja to kazdy wie po lekcji z 1991 roku!
~eros
Fachowcy podniesliby jednorazowo o 50 a nawet 75pkt z komunikatem ,ze jest to ostatnia podwyzka stop w tym roku, to moze zatrzymaliby marsz zlotowki - inwestorzy nie liczyliby juz na dalsze podwyzki i nie kupowali tak chetnie zlotego - a przydaloby sie zeby zloty juz sie nie umacnial...drobne podwyzki tylko napedzaja kurs zlotego Fachowcy podniesliby jednorazowo o 50 a nawet 75pkt z komunikatem ,ze jest to ostatnia podwyzka stop w tym roku, to moze zatrzymaliby marsz zlotowki - inwestorzy nie liczyliby juz na dalsze podwyzki i nie kupowali tak chetnie zlotego - a przydaloby sie zeby zloty juz sie nie umacnial...drobne podwyzki tylko napedzaja kurs zlotego - bo rynek liczy na kolejne...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki