REKLAMA

A2 jednak przejezdna przed Euro 2012?

2012-05-27 08:00
publikacja
2012-05-27 08:00

Na newralgicznym odcinku C autostrady A2 od strony Łodzi w kierunku Warszawy trwa asfaltowanie górnej warstwy jezdni. Czescy inżynierowie zakładają, że do piątku gotowa będzie cała nitka w stronę Warszawy.

W niedzielę asfaltowanie dywanika, po którym pojadą samochody, ma dojść mniej więcej do połowy odcinka - do Wiskitek k. Żyrardowa, gdzie przechodzi trasa 50 - obwodnica Warszawy dla samochodów ciężarowych.

Postęp prac od ubiegłego weekendu widać na pierwszy rzut oka. Warstwa podbudowy asfaltowej jest już na całym odcinku, są bariery energochłonne, coraz więcej zainstalowano ekranów pochłaniających hałas.

"Zaczęliśmy asfaltowanie w czwartek od strony Łodzi, dziennie przybywa ok. 3,5 km nawierzchni. Liczymy, że w piątek będziemy mieli całą południową jezdnię odcinka C. Potem zaczniemy asfaltowanie - z obu stron - północnej jezdni - od Warszawy w stronę Łodzi" - tłumaczył reporterowi PAP jeden z czeskich inżynierów nadzorujących budowę.

Wakacje na giełdzie

"Myślę, że 6 czerwca - dwa dni przed otwarciem mistrzostw - wszystko będzie gotowe i droga zostanie otwarta" - powiedział Czech. "O ile nic nieprzewidzianego się nie zdarzy" - zastrzegł.

Tam, gdzie dopiero dojdzie szeroka na całą jezdnię maszyna układająca asfalt, pracują ukraińscy robotnicy. "Dziś mamy lekką pracę, w zasadzie jesteśmy sprzątaczami - szczotkami usuwamy resztki ziemi z asfaltowej podbudowy, żeby wierzchnia warstwa dobrze przywierała" - tłumaczy brygadzista Wasyl.

Wcześniej warstwa podbudowy jest jeszcze raz mechanicznie szorowana na całej szerokości. Potem specjalny beczkowóz z dyszami spryskującymi nanosi na drogę warstwę żywicy wiążącej. Dopiero na taki podkład wjeżdża maszyna do układania asfaltu.

W brygadzie Wasyla pracuje 10 osób. "Jest nas więcej, w naszej grupie z Ukrainy przyjechało kilka brygad - w sumie ok. 60 osób. Pracujemy od godz. 7 do 19, gdy trzeba - dłużej, ale teraz już najważniejsze zrobione, za chwilę będzie tu ostatnia warstwa asfaltu i wejdą ekipy do układania oznaczeń" - dodaje brygadzista.

Przy bliższym Łodzi krańcu odcinka C, w Miedniewicach, przy wjeździe do jednego z domów stoi tablica "ubytovani" - po czesku "zakwaterowanie". Właściciel mówi, że wynajęcie pokoi dla pracujących przy autostradzie traktuje bardziej jako działalność charytatywną, żeby A2 powstała, niż nastawioną na zysk. Firmy szukały jak najtańszych kwater dla swoich pracowników, później jeszcze okazywało się, że nie mają czym zapłacić, bo polska firma upadła - tłumaczy. - Nie mogę pojąć, jak to było możliwe, że pieniądze nie trafiały do prawdziwych wykonawców drogi.

Mężczyzna jest zadowolony, że autostrada powstanie. "Żona pracuje w Grodzisku Mazowieckim. Teraz to ponad godzina drogi samochodem. Po otwarciu autostrady wystarczy przejechać 4 km do węzła w Wiskitkach i w kilka minut dojedziemy do Grodziska, czy dalej do Warszawy. Również do Łodzi będzie bliżej - zamiast prawie 2 godzin - ok. 40 minut" - wylicza.

W weekend, oprócz asfaltowania jezdni, zakładano ekrany dźwiękochłonne i układano pomiędzy pasami jezdni betonową rynnę odprowadzającą wodę. Ciężarówki dowoziły ziemię potrzebną na pasy zieleni, a robotnicy wyrównywali ziemię korzystając z koparki z szerokim, płaskim lemieszem.

Przed maszynami układającymi asfalt geodeci z Krakowa sprawdzali elektronicznym sprzętem jakość wykonania drogi. "Czesi pracują bardzo szybko, zaskoczyli nas, że już są tak daleko z robotą. Z odczytów wynika, że są nie tylko szybcy, ale też dokładni" - chwalą geodeci wykonawców.

Nowopołożony asfalt fotografuje inspektor nadzoru. "Nie, nie jestem z tego odcinka, przyjechałem z najbliższego Łodzi odcinka A, żeby zobaczyć jak tu układają warstwę ścieralną - tłumaczy. - Obawiam się, że tu dywanik będzie w całości, a nasz odcinek będzie jedynie przejezdny, bo mamy z nim problem. Sądzę, że przed Euro gotowe może być tam tylko 30 proc. ostatecznej nawierzchni" - dodał.

Nie można przejechać między odcinkami B i C. Oba pasy dzieli w poprzek zapora z biało-czerwonych plastikowych barierek, której pilnuje ochroniarz. "Nie mogę przepuścić, tam ostatnie odbiory, jest nasza dyrekcja. Zapraszamy w poniedziałek, robimy spotkanie z dziennikarzami" - mówił pilnujący granicy ochroniarz. Odcinek B oczekuje na pozwolenie na użytkowanie.

Odcinek C najpierw miało wykonać chińskie konsorcjum Covec. Potem odcinek przejął polski DSS, który ogłosił upadłość. Obecnym wykonawcą odcinka C jest czeska firma Bogl&Krysl, która pracowała z DSS.

Na A2 między Warszawą a Łodzią czynny jest już odcinek od Warszawy do Pruszkowa (ok. 8 km), kolejny od Puszkowa do Grodziska (ok. 17 km) pod wieczór w sobotę jeszcze czekał na otwarcie, po tym jak w sobotę wydano pozwolenie na jego użytkowanie.

Zgodnie z planami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, autostrada między Strykowem a Konotopą w całości ma być gotowa w październiku, a przejezdna być może przed Euro. Obecnie A2 prowadzi od granicy z Niemcami do Strykowa.

Aleksander Główczewski (PAP)

ago/ woj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Baca
nie po to wymyślono samochody terenowe żeby autostrady musiały być gładkie, wystarczy że las jest wyrąbany i fotoradary zamontowane. Na moim osiedlu trawa i polne kwiaty wyrastają przez asfalt i jakoś da się jeździć, trzeba tylko właściwe auto kupić. Problem jedynie w tym, że za takie drogi jak w Polsce nie powinno się tyle płacić,nie po to wymyślono samochody terenowe żeby autostrady musiały być gładkie, wystarczy że las jest wyrąbany i fotoradary zamontowane. Na moim osiedlu trawa i polne kwiaty wyrastają przez asfalt i jakoś da się jeździć, trzeba tylko właściwe auto kupić. Problem jedynie w tym, że za takie drogi jak w Polsce nie powinno się tyle płacić, bo nasuwa się podejrzenie, że władza może być nieuczciwa lub niekompetentna, a przecież to fachowcy z PO, to nie byle Prof. z opozycji.
~Mariola
najwięcej samochodów terenowych w Europie jeździ po Niemczech...........
pisoszołom do wszystkiego się przyczepi......to straszne.
~Baca odpowiada ~Mariola
ano żebyś wiedział że straszne, trysnąłeś inteligencją.
~ma
PiS zamiast asfaltu , znalazłby złodzieja i znalazłby powiązania z PO
~Sg
Dnia 2012-05-27 o godz. 10:56 ~Mix napisał(a):
> Czescy robotnicy lepsi od Polaków! Nic dziwnego, że tak
> długo budowali A2 a do Pragi z każdej strony jest
> autostrada. Podwykonawcy, podwykonawców, podwykonawców byle
> tylko nachapać. Polak to zasuwa jak się mu funtami albo
> euro przed nosem pomacha,
Dnia 2012-05-27 o godz. 10:56 ~Mix napisał(a):
> Czescy robotnicy lepsi od Polaków! Nic dziwnego, że tak
> długo budowali A2 a do Pragi z każdej strony jest
> autostrada. Podwykonawcy, podwykonawców, podwykonawców byle
> tylko nachapać. Polak to zasuwa jak się mu funtami albo
> euro przed nosem pomacha, wtedy jest w stanie się upodlić i
> naczynia zmywać w Londynie..... :(

Jak byś miał w kontrakcie takie kary jak B&K to też byś robił wszystko by zdążyć. Trzeba pamiętać, że oni mają mieć przejezdność z ostatnią warstwą ścieralną. Więc będą goić. Zresztą podobnie robić Dragados na odcinku A1.
~petro
Pan Prezes Kaczyński z pewnością przeprosi Tuska. No bo jeśli się ktoś zapędzi w sceptycyzmie i głośno to artykułuje, to potem przeprasza. Oczywista oczywistość. Sprawa honoru.
~Mariola
on niech przeprosi że żyje......
~maciek11
Modlitwy Pisiorów nie zostały wysłuchane ?
~Mariola
przeciętny pisuar nie ma samochodu.....może dlatego tak ich wkurza że autostrady jednak powstają.....
~Mariola odpowiada ~Mariola
a dodam jeszcze że ponadprzeciętny pisuar to nie ma nawet prawa jazdy........
to dopiero jest stres....:))

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki