Wysyłasz trzy esemesy i twoje konto zasila od 200 do 600 złotych. Tak działa wrocławska firma SMS Kredyt. Za ten sprawny sposób pożyczania pieniędzy w sytuacjach kryzysowych trzeba jednak słono płacić. W praktyce rzeczywiste oprocentowanie tej pożyczki może wynosić nawet 19 285 procent! Jak to możliwe, skoro ustawa antylichwiarska nakazuje, by oprocentowanie kredytu w naszym kraju nie przewyższało 29 proc, a jego koszty 5 proc.?
- Ustawodawcy zostawili bankom i firmom pożyczającym pieniądze sposób na obejście tego przepisu - tłumaczy Mateusz Ostrowski z Open Finance. - Jest jeszcze coś takiego, jak ubezpieczenie kredytu, na którym można znacznie podnieść jego koszt. Tutaj działa taki mechanizm - dodaje. Dlatego właśnie roczna rzeczywista stopa oprocentowania wynosi w SMS Kredyt tak dużo. Ostrowski przyznaje, że jeszcze nie spotkał się z taką wysoką RRSO.
Zdecydowanie ostrzej ocenia działanie SMS Kredyt Roman Sklepowicz, prezes Stowarzyszenia Pokrzywdzonych przez Banki. - To oszustwo i skandal. Takie firmy robią, co tylko mogą, by wyciągnąć z ludzi jak największe pieniądze - złości się Sklepowicz. Zgłosiliśmy więc sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, by poinformować o działalności SMS Kredyt. Jego pracownicy też byli zdziwieni oprocentowaniem pożyczek i obiecali nam, że przyjrzą się sprawie.
Bliska skorzystania z usług SMS Kredyt była natomiast wrocławianka Katarzyna Penar. - Poszłam na zakupy i zobaczyłam kostium, o którym marzyłam pół życia. Ale nie miałam tylu pieniędzy. Koleżanka powiedziała, że słyszała o takich pożyczkach przez esemes - opowiada kobieta. - Gdy przyszłam do domu, to poszukałam w internecie. Na początku było wszystko w porządku, ale jak zobaczyłam te procenty, to wyłączyłam stronę - wspomina.
Właśnie do takich klientów jak ona skierowana jest oferta firmy. Ludzi, którym zabrakło na bieżące wydatki, i którzy wiedzą, że ich kłopot finansowy szybko się skończy. Za pośrednictwem internetu wypełniają formularz i dostają dokumenty. Gdy je podpiszą i odeślą do firmy, mogą już pożyczać pieniądze za pomocą esemesa. A właściwie trzech esemesów, z których każdy kosztuje 2,5 zł. Ile kosztuje sam kredyt? Wystarczy, że klient weźmie 200 zł tylko na 15 dni, a oddaje 245 zł.
Szefostwo firmy zapewnia, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem i pożyczki udzielane są na uczciwych zasadach. Owszem, na stronie internetowej można znaleźć informacje o maksymalnej rocznej rzeczywistej stopie oprocentowania. Choć wypisana jest małym drukiem. Dlaczego RRSO w SMS Kredyt jest tak duża? - Bo wzór do jego liczenia w przypadku niskich kwot pożyczanych na krótkie terminy daje takie wielkie wyniki. Ten algorytm działa dobrze tylko w przypadku większych kredytów - tłumaczy szef firmy, który nie chciał, byśmy ujawniali jego nazwisko. Wzór do liczenia RRSO powstał jednak właśnie po to, by klienci mogli porównywać oferty różnych firm. To jego wynik pokazuje faktycznie, jak drogi jest kredyt.
Finansiści polecają więc, by kontrolować portfel i wybierać pożyczki z głową. Zachęcają, by poświęcać decyzjom dotyczącym kredytów więcej czasu i namysłu. Są jednak tacy, którzy decydują się na usługi SMS Kredyt. Na forach internetowych toczy się debata, czy kredyt przez esemes to lichwa, czy wygoda. Niektórych nie odstrasza nawet 19 000 procent.
Nietrudno natknąć się na podejrzaną pożyczkę. Jednymi z wzbudzających największe kontrowersję są kredyty świąteczne. Ludzie zaprzątnięci Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem zapominają o terminowej spłacie. Spóźniają się z nią kilka dni, a wtedy firma nalicza karne odsetki, o których nie informuje. Odzywa się do zapominalskich klientów dopiero po kilku miesiącach, gdy urosną one do dużych sum. Wtedy żąda spłaty.
19 000 proc. to maksymalna roczna rzeczywista stopa oprocentowania pożyczki w firmie SMS Kredyt. Zawiera ona w sobie wszystkie koszty kredytu jakie będzie musiał ponieść klient. Czyli uwzględnia oprocentowanie pożyczki, koszty pożyczki i jej ubezpieczenie.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Maciej Czujko



























































