Nie napisałem, że akurat Ty posądziłeś o to steamappa, tylko że swego czasu była tu moda na oskarżanie o to każdego krytyka. I kiedyś raz mu się dostało rykoszetem od jakiegoś nowego przybysza na forum.
Co do Twojego wpisu, masz rację z jednym zastrzeżeniem: wątpię, żeby kamizelki zamierzały robić grę za środki, których nie było, w żadnym momencie nie wykazali się skłonnościami samobójczymi.
A współodpowiedzialność PLW tak naprawdę była głównie z pierwszym prezesem. Nic mi nie wiadomo, żeby ktokolwiek inny na coś się z kimś umawiał. Może jakby car dopilnował jakiegoś programu motywacyjnego za wyniki przy zmianach w zarządzie, to mieliby jakiś interes zostać w spółce mimo zmian.