Ja nie uważam tego ze taki zły pomysł. Zawsze jest to dywersyfikacja przychodów jeżeli prowadzona z sensem.
Tylko jak spółka która ledwo zarobiła na pierwszy projekcie może przyciągnąć i dać wsparcie dla projektów które mogą mieć duży potencjał? Jakoś dziwne ze notowane spółki tak szybo zabierają się bycie wydawcami. Plus informowanie o rozpoczęciu negocjacji a nie zawarciu umowy też nie jest częstym zjawiskiem w takich przypadkach.