Nie jestem byłym pracownikiem.
Nie jestem żadnym hejterem.
Po prostu przestałem się okłamywać.
Od lat obserwuję spółkę, która żyje z opowieści, nie z komercjalizacji.
Wiem, że łatwiej uznać, że ktoś ma „problem z głową” albo „chce się zemścić”,
niż przyznać, że Medinice po 5 latach nadal niczego nie sprzedaje.
Jeśli to, co robię, kogoś boli – to może nie dlatego, że to złośliwość.
Tylko dlatego, że to prawda