Widzę jedną różnicę: Polimex i PBG upadną, a BOMI nie :)
Rząd się wtrąca w gospodarkę wolnorynkową, dziś czytałem o cięciach w budżecie, skąd oni wezmą kasę na ratowanie budownictwa, zresztą będzie lepiej jak drogą selekcji naturalnej zostanie kilka podmiotów, sytuacja w budowlance jest dużo gorsza niż w handlu żywnością, tutaj rankor i zenek byście mieli pole do popisu na swoje płacze i narzekania.
Inny aspekt to rząd sam wpakował te firmy w kłopoty poprzez akceptację najniższych cen w przetargach ot tak bez zastanowienia, ich myślenie: mniej kasy się wyda, więcej dla nas, a teraz to może rzutować na całą gospodarkę, płacz i zgrzytanie zębów, tylko w Polsce takie komedie się dzieją. Płaskie, egoistyczne spojrzenie bez myślenia o dobru kraju a jedynie o własnych dupach.