teraz zakładam, ze jeśli raport nie rozczaruje, to na pierwszych 2-3 sesjach po raporcie powinno być (na 99%) z rana podbijanie kursu i keszowanie zysku przez niektórych
potem już kurz euforii chyba opadnie i powróci wolumenowy marazm
ale widzę, ze niektórzy (już ustawiajacy się na sprzedaży), za bardzo w ten optymistyczny wariant nie wierzą (uzasadniam to obecnym długotrwałym marnym popytem) i chcą wyjść przed raportem, bo potem mogą nie zdążyć załapać się na górce...