Ja przeczytałem ze zrozumieniem.
Nie czepiam się chodzika tylko jego durnego stylu wysławiania sie.
Nadęty że aż trzeszczy w szwach.
Pouczający styl wskazuje raczej na emerytowanego nauczyciela niż na pracownika funduszu.
Jest się z czego pośmiać, a przy okazji chodzik się nie zraża.
Konkuruje z badziewiakiem, tylko tamtego nauka ominęła szerokim kołem.