Odniosę się do wypowiedzi Eskimosa.
Tych dużych inwestorów (przede wszystkim fundusze inwestycyjne) nazywamy Smart Money.
To jak powinniśmy grać ?
Oczywiście zgodnie z tym co oni robią, bo zawracanie kijem Wisły niczego dobrego nam nie przyniesie.
Jeśli dany fundusz podejmie decyzję, że czas jest wyjść z danych akcji, lub znacznie obniżyć swoje zaangażowanie,
to robi to konsekwentnie do końca. To samo oczywiście dzieje się, kiedy na rynku jest hossa. Teraz jednak interesuje nas zachowanie
Smart Money podczas bessy.
Sprzedają więc dlaczego ?
Przede wszystkim dlatego, że znaleźli inwestycje, która da lepszy zwrot z kapitału, albo w danym momencie wolą zamienić akcje na gotówkę, aby zachować płynność, lub ograniczyć straty, albo uciekają z rynku, bo prawo w danym kraju nie gwarantuje im bezpieczeństwa itd.
Praktycznie przed szczytem dochodzi już do dystrybucji, czyli do wychodzenia z akcji, ale jest to robione wyłącznie na barach wzrostowych, czyli najprościej mówiąc podczas wzrostów na danej spółce.
Smart Money nie chcą przecież zdołować rynku, a tak by się stało gdyby zaczęli sprzedawać na spadku.
Większość inwestorów indywidualnych ma problem, bo nie potrafi odróżnić korekty od fali impulsowej A.
Wierzą, że to jedynie chwilowa słabość byków i dobra okazja, aby kupić akcje w dołku, lub dokupić więcej.
Jeśli do tego mamy jeszcze jakieś dobre informacje około rynkowe, to można wykorzystać je do wciśnięcia papieru indywidualnym
inwestorom. Dobrych informacji nie brakowało i nie brakuje. Wystarczy posłuchać co gadają o 19.30
Praktycznie dystrybucja trwa na fali A oraz fali B korekty dużego stopnia, popularnie zwanej Bessą.
Na fali C wszystko jest już jasne i oczywiste. Akcje przeszły w tz."słabe ręce" a te trzymają niczym małpa banana.
Na naszym parkiecie nie było jeszcze bessy tak wysokiego stopnia jak obecnie, więc musimy to zobaczyć wszyscy jak tu jesteśmy.
Dopiero na początku fali C widać wyraźne spowolnienie gospodarcze i zaklęcia polityków niczego tu nie zmienią.
PMI i tak spadło poniżej 50.
Przy takim stopniu cyklu, spowolnienie dotyka praktycznie cały rynek kapitałowy we wszystkich krajach dookoła. Oczywiście bessa
nie zaczyna się jednocześnie w każdym kraju. Hossa w Stanach miała się całkiem dobrze, kiedy nasza giełda dostawała już niezlej zadyszki.
ck