Chodzik ma swoją teorię na temat sytuacji na gpw w 2019 opartą na AT i ok. Rozumiem. Każdy ma prawo mieć własne zdanie.
Nie bardzo rozumiem natomiast tych co się tylko wyśmiewają. Sorry za być może głupie pytanie ale: czy wy naprawdę uważacie, że w 2019 kiedy spowolnienie gospodarcze jest już widoczne jak na dłoni w niemal całej Europie, do tego Brexit, Chiny w których tak naprawdę nie wiadomo co się dzieje, nieobliczalny Trump, no i finalnie FED który zamierza jeszcze 2 razy podnieść stopy, wy naprawdę uważacie że gpw będzie rosła kiedy inne rynki będą spadać? Przecież pod koniec 2019 prawdopodobnie obligacje USA bedą dawać 3,5% w usd! To co fundusze będą siedzieć na polskich akcjach w niepewnych czasach zamiast w bondach usa?