• Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.101.*]
    Zwykle nie piszę, ale w sumie trochę obserwuję spółkę (i forum) I moje małe uwagi
    Studio
    1. W sporze pracownicy vs pan kapuczina nic nie jest zero jedynkowe z mojej strony.
    Z perspektywy sudia, jesli nie masz hajsu na zapłacenie ludziom;
    - mówisz zeby normalnie pracowali, zapłacisz im (realny termin) a w miedzyczasie dajesz kroplówkę ale dajesz im szansę wyjścia z firmy z dobrymi referencjami (które nie mają znaczenia, to też prawda)
    - zwalniasz ich z końcem okresu wypowiedzenia/miesiąca (zaleznię od formy) i ustalasz realny termin spłaty.
    Sytuacja, w której ci ludzie siedzą w pracy/są formalnie zatrudnieni, ale nie dajesz im zadań jest najgorszą z mozliwych (za co słusznie head powinien polecieć) bo a) wciąż im wisisz hajs b) nic nie produkują
    Z perspektywy pracownika, albo zgadzasz się zostać w porjekcie do końca, bo to też wpis w CV, creditsy, albo mówisz ze koniec z dniem tym i tym, ty szukasz pracy, zamykasz swoje sprawy i czekasz na hajs. Etycznie niemoralne jest branie/chęć brania pieniędzy za okres kiedy się faktycznie nie pracowało, ale legalnie było zatrudnionym.
    Z perespektywy finansowej - niech tych 20 ludzi zarabiało 8k brutto, to jest 160k miesięcznie, w perspektywie 4 zaległych pensji to jest 600k. A było ich wiecej i zarabiali zapewne zancznie wiecej, więc ta kwota moze być pomnożona 2-5 razy 9 (zapewne koło 3) w zamian za co? Jeśli faktycznie nie pracowali, to w zamian za nic. Mało które studio z tych walczących o oddech AA może sobie pozwolić na stratę w wysokości bańki za nic.
    2. Sytuacja na świecie nie jest zadnym usprawiedliwieniem, tak samo jak smuty ze pan kapuczina tez nie ma na życie. Jak nie ma finansowania, to wie o tym z wyprdzedzeniem i albo mówi jak jest, albo zamyka projekt, a jak nie umie robić gier to nie wiem, niech kaczki hoduje czy coś.
    3. Projekt w staduim kota schrodingera.
    Zapewne gra istnieje. Zapewne nawet jest bliska studium publikacji. Beta, albo wyżej. Natomiast... Każdy projekt, które nie jest pokazany, jest dużo bardziej cenny.
    a) Niewydana gra to obietnice dla akcjonariuszy i marzenia (zaraz o tym pogadamy). Wydana to twarde spotkanie z weryfikacją.
    b) Skoro gość objezdza cały świat i nikt nie chce mu dać na nią hajs, to znaczy ze gra nie jest warta tych 2-3 baniek, które mu brakuje na jej dokończenie. A to slabe.
    c) Gra zeby miała szanse na bycie ratunkiem, musis przynieśc 2-3 razy tyle co jej koszty. No właśnie, a jak z tym jest?
    4. Inne studia. Mamy tutaj kilka innych firm z NC, które miały podobne stadia projektu. Starward, Madmind, dziś się dopełnia być może los Dusta. Ich gry to porażki, albo best case scenario, średnio przyjete. Niezwyciężony nie wyszedł na plus, Gry Madmind szorują dnem, Serum i Inkwyiztor, mimo butnych zapowiedzi, mają sprzedaż niemal zerową.
    Produkt to tylko cżęść finalnej oceny. Potrzeba marketingu, i to dorbego ceny i przede wszystkim chęci rynkowych. A tu? Coś się budje pod to PH?...
    5. Finanse i słowo końcowe.
    Pan kapuczina wziął dużo kredytów (ta linia) i dał dobre warunki, Chciał dobrych gier, z tym idzie gorzej.
    Studio wisi ludziom, wisi Farm 51, wisi też tym od Ghosta (chyba?). Co oznacza, ze ma zero, zero w kasie. A jednocześnie ma prawie gotową grę, ktora mało kogo interesuje.
    Los jest raczej jasny.

    P.S
    Foruum tutaj i te infa o nowych grach, podniecanie sie grafiką...

    TO NC, ale wiadomo, ze albo są to insiderzy i wtedy to obszar zainteresowania KNF (xd, wiadomo ze nie)
    Albo są to ludzie którzy pompują nie powiem gdzie zdechłęgo kotka zeby zarobić te 20-30 procent na odbiciu kursu z dna.
    Wiadomo.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~LM [46.112.90.*]
    Zgadzam się z tym podsumowaniem. Head widząc, że spółka nie ma środków na podstawowe zobowiązania, mógł zmotywować zespół do pracy albo zrobić cięcia etatów już w grudniu, tymczasem … wybrał najgorszą możliwą drogę czyli wstrzymanie prac nad projektem, pompowanie budżetu gry i kolejnych ogromnych długów w spółce, przy okazji licząc chyba tylko na to że pieniądze same się zarobią albo spadną z nieba. Head chwali się w cd action, że zbudował zespół 60-osobowy i walczył o każdego pracownika. Możemy się tylko domyślać jaki jest koszt utrzymania 60 osób przez pół roku. Jak dużo gry mogło zrobić 60 osób od grudnia do czerwca gdyby wykonywali w tym czasie swoją pracę? O ile milionów budżet gry byłby wtedy mniejszy? Chciałbym też wiedzieć jakie kompetencje i doświadczenie miał head gdy obejmował studio bo to jest wręcz niewiarygodne że można w taki sposób zarządzać studiem i doprowadzić do takiego dramatu :( Masz rację, że żądanie zapłaty wynagrodzenia za brak pracy jest niemoralne, ale nie wątpię że oni wyciągną spółce z gardła te „ciężko zarobione pieniądze”. Zamiast się wstydzić, że narazili spółkę na gigantyczne straty, oni jeszcze chodzą do mediów i się chwalą że nawet do pracy nie przychodzili a zarabiali. :/
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Karzeł [159.205.196.*]
    "niemoralne" to jest niepłacenie ludziom. Trzeba być totalnie spranym umysłowo botem żeby twierdzić, że pracownicy mają obowiązek odstąpić od pobierania wynagrodzenia w sytuacji kiedy firma nie jest w stanie się zorganizować czy podjąć decyzji koniecznych do kontynuowania prac. Pracodawca płaci za "gotowość do wykonania pracy", tak stanowi KP. Nie jest winą pracownika, że osoby wyżej albo nie płacą kontrahentom, nie potrafią zorganizować pracy albo, że pracownicy nie mają narzędzi do wykonywania zadań.

    Trzymanie ludzi w ciągłym "już jutro będzie co robić, jutro wielki skok" jest niemoralne. Każdy chce skończyć projekt, który zaczął i dokładnie to miało tam miejsce, tak to już jest w tym biznesie, że twórcy są związani z tym co robią i jest to dla nich ważne emocjonalnie, nikt nie chce uciekać z projektu w trakcie, czasami nawet za koszt braku wynagrodzenia.

    I zarządzającymi tymi studiami dobrze o tym wiedzieli i cynicznie to wykorzystywali, obiecując ludziom nie wiadomo co.

    Przestańcie zrzucać odpowiedzialność na szeregowych pracowników i zacznijcie patrzeć na to kto naprawdę jest tam winny. Kto namawia kolejnych inwestorów na kupowanie tego szrotu, wiedząc, że gówno się tam dzieje?
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.101.*]
    Misiek, ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Czy jesteś specjalny?

    Dnia 2024-06-19 o godz. 20:34 ~Karzeł napisał(a):
    > "niemoralne" to jest niepłacenie ludziom. Trzeba być totalnie spranym umysłowo botem żeby twierdzić, że pracownicy mają obowiązek odstąpić od pobierania wynagrodzenia w sytuacji kiedy firma nie jest w stanie się zorganizować czy podjąć decyzji koniecznych do kontynuowania prac. Pracodawca płaci za "gotowość do wykonania pracy", tak stanowi KP. Nie jest winą pracownika, że osoby wyżej albo nie płacą kontrahentom, nie potrafią zorganizować pracy albo, że pracownicy nie mają narzędzi do wykonywania zadań.

    Napisałem, że karygodne jest niepłacenie ludziom. Ze nic nie tłumaczy (zadne rynek, misie na swiecie, trudny gamedev, też mi brakuje) pana kapucziny.
    W wywiadzie CD-Action ludzie sami przyznali, ze w okresie w którym byli zatrudnieni (i za który się upominają o hajs), nie mieli nic/mało co do roboty/pracowali gdzie indziej, nie robili nic. To jest niemoralne - zeby siedzieć w jednej firmie i pracować w drugiej, si?
    Nikt nie stwierdził ze maja obowiazek odstąpić od czegokolwiek. Jedynie, ze jeśli szukaja pracy/pracują gdzie indziej, wypadałoby rozwiązać umowę z pierwszą firmą.
    Tak jak napisałem, head jest jedną z głownych osób winnych tej sytuacji.
    I tak, brak pracy/brak obowiązków/brak narzędzi - jest wina studia.
    Natomiast - nie możesz mieć ciastka i jeść ciastka.
    Nie możesz mówić - ojej chce kasę za miesiące, gdzie mi nie płacili i nie dawali zadań (ale nic nie robiłem bo pracowałem w spółce D w tym samym czasie) - to jest bardzo nie ok.
    I nie, nie mieli sami się zwalniać, oni powinnni zostać pozegnani znacznie wcześniej, w grudniu.

    > >
    > > Trzymanie ludzi w ciągłym "już jutro będzie co robić, jutro wielki skok" jest niemoralne. Każdy chce skończyć projekt, który zaczął i dokładnie to miało tam miejsce, tak to już jest w tym biznesie, że twórcy są związani z tym co robią i jest to dla nich ważne emocjonalnie, nikt nie chce uciekać z projektu w trakcie, czasami nawet za koszt braku wynagrodzenia.
    > >
    No to albo zostajesz na statku i robisz, jak nie masz nic do roboty to się pytasz co robisz, albo szukasz innej roboty i opuszczasz statek. Tyle.
    I albo mówisz ok, nie płacą, dowiozę projekt bo bede mieć CV, albo mówisz ze znikasz bo nie umiesz w fotostynteze. Czego nie rozumiesz?
    Nie możesz byc bohaterem, który nic nie robi, bo nie ma nic w pracy, wystawiającym faktury za okres kiedy pracujesz w innej firmie już de facto.

    > > I zarządzającymi tymi studiami dobrze o tym wiedzieli i cynicznie to wykorzystywali, obiecując ludziom nie wiadomo co.
    > >

    Pan kapuczina jest śmieszną jednostką, ta head też - słuchałem wywiadów, nie dałbym jej szluga podczas wyjścia do wc do popilnowania.

    > > Przestańcie zrzucać odpowiedzialność na szeregowych pracowników i zacznijcie patrzeć na to kto naprawdę jest tam winny. Kto namawia kolejnych inwestorów na kupowanie tego szrotu, wiedząc, że gówno się tam dzieje?

    No to trzeba było nie płakać w wywiadzie, ze super studio (bo pewnie na papierze i jak byl hajs warunki miodek) ale przez miesiące nic do roboty, ale head super.
    Head był zły
    Szef był zły
    Pracownicy za duzo nie robili
    Powstały też długi.
    Studio generalnie rokuje do bycia po drugiej stronie tęczowego mostu w kazdej chwili.
    I tylko gry szkoda - ale znów, nic takiego dobrego nie zrobiliście, zeby się inwestorzy przerzucali walizkami z keszem zeby tylko ją dokończyć.
    Widziałem za dużo podobnych projektów w życiu, zeby wiedzieć, ze to co robicie nie jest hitem i nim nie bedzie, ze wyjście na zero tej gry to byłby sukces, ale pewnie i to się nie spełni.
    So, powodzenia tam.

  • Re: Male podsumowanie Autor: ~LM [46.112.90.*]
    > > Trzymanie ludzi w ciągłym "już jutro będzie co robić, jutro wielki skok" jest niemoralne. Każdy chce skończyć projekt, który zaczął i dokładnie to miało tam miejsce, tak to już jest w tym biznesie, że twórcy są związani z tym co robią i jest to dla nich ważne emocjonalnie, nikt nie chce uciekać z projektu w trakcie, czasami nawet za koszt braku wynagrodzenia.
    > >

    Jeśli każdy chciał skończyć projekt, w który jest zaangażowany i jest z nim związany emocjonalnie to dlaczego "każdy" nie pracował nad projektem ? Zdecydowanie szybciej się kończy projekt gdy się go robi :D

    Zaciekawiony słusznie napisał, albo siedzisz i robisz albo wychodzisz i się żegnasz. Pracownicy, którzy czekają na swoje wynagrodzenia od kilku miesięcy albo są na tyle bogaci, że ich stać na niezarabianie albo ...od dawna mają nową pracę ... ???

    Każdy akcjonariusz jest emocjonalnie związany ze swoimi pieniędzmi, które zainwestował w spółkę i oczekuje zysków a przynajmniej zwrotu swojej inwestycji. W tym przypadku akcjonariusz otrzymuje informację, że:
    - produktu chyba nie ma
    - wydawcy nie ma
    - pieniędzy nie ma
    - zarządzanie jest poniżej jakiegokolwiek poziomu przyzwoitości
    i akcjonariusze/inwestorzy mogliby dorzucić jeszcze kilka milionów, bo przecież w zespole nadal jest ponad 20 osób, które trzeba utrzymać na wysokim poziomie.

    Oczywiście każdy pracownik pilnuje swoich spraw i dlatego podkreślam, że głównym winnym jest head, który przez pół roku nie umiał ogarnąć zespołu, gry, budżetu ... w tym czasie zarabiając zapewne odpowiednie pieniądze za swoje headowanie ... czyli za co tak właściwie? Optymalizacja zespołu, poważne rozmowy i decyzje powinny zapaść w grudniu.

    Nadal nie wiemy jakie decyzje zapadły po zwolnieniu części zespołu, na jakim poziomie jest teraz zarządzanie, kto tym teraz zarządza i przede wszystkim czy zespół w końcu zaczął pracować czy nadal czeka i zarabia.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.101.*]
    Dnia 2024-06-19 o godz. 20:11 ~LM napisał(a):
    > Zgadzam się z tym podsumowaniem. Head widząc, że spółka nie ma środków na podstawowe zobowiązania, mógł zmotywować zespół do pracy albo zrobić cięcia etatów już w grudniu, tymczasem … wybrał najgorszą możliwą drogę czyli wstrzymanie prac nad projektem, pompowanie budżetu gry i kolejnych ogromnych długów w spółce, przy okazji licząc chyba tylko na to że pieniądze same się zarobią albo spadną z nieba. Head chwali się w cd action, że zbudował zespół 60-osobowy i walczył o każdego pracownika. Możemy się tylko domyślać jaki jest koszt utrzymania 60 osób przez pół roku. Jak dużo gry mogło zrobić 60 osób od grudnia do czerwca gdyby wykonywali w tym czasie swoją pracę? O ile milionów budżet gry byłby wtedy mniejszy? Chciałbym też wiedzieć jakie kompetencje i doświadczenie miał head gdy obejmował studio bo to jest wręcz niewiarygodne że można w taki sposób zarządzać studiem i doprowadzić do takiego dramatu :( Masz rację, że żądanie zapłaty wynagrodzenia za brak pracy jest niemoralne, ale nie wątpię że oni wyciągną spółce z gardła te „ciężko zarobione pieniądze”. Zamiast się wstydzić, że narazili spółkę na gigantyczne straty, oni jeszcze chodzą do mediów i się chwalą że nawet do pracy nie przychodzili a zarabiali. :/

    Sluchałem wywiadu - nie brzmi kompetentnie, to bardziej takie - wszyscy mają się czuć dobrze.
    No ok, możesz płącić ludziom powyzej rynkowej, zrobić im zjedzalnie i cisza roomu, tylko co jak nie dowoża?
    Chora jest sytuacja, jak piszesz i ja pisałem, ze przez pół roku:
    - zespół nie miał hajsu
    - zespół był na umowach
    - zespół nie robił nic
    Co to miało byc? to jest definicja palenia w piecu hajsem. Już mogli zbierać chwasty z drogi, więcej pozytku by było.
    Natomiast problemem jest to, ze zespół twierdzi ze ma dobrą grę, natomiast inwestorzy tak nie twierdzą, bo nikt nie rzuca na to hajsu.
    Więc pewnie, słaba gra
    przepłacony okres produkcji (plus ten zastój)
    i kolejny steamdb peak underk 1k jak to wyjdzie i smutek.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaufany [79.184.101.*]
    Zresztą, jeszcze wiara w słowa nr. Kapucziny jest mocna..
    Z jednej strony kłamał mówiąc że przelewy już za tydzień z dzirn, fazy księżyca, jak słońc przejdzie przez ucho igielne czy tam wielbłąd.
    Z drugiej strony na pewno mówił prawdę że wszyscy wychwalali grę tylko trudny rynek.
    Nie, jakby ktoś widział potencjał, to by inwestował. A że nikt kasa nie sypie, to co?
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~wywiad [95.215.27.*]
    https://www.miastokobiet.pl/kobieca-rewolucja-w-branzy-gamingowej/

    taki wywiad znalazłem, można jakieś wnioski wyciągnąć na temat sposobu zarządzania
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.101.*]
    Dnia 2024-06-20 o godz. 12:15 ~wywiad napisał(a):
    > https://www.miastokobiet.pl/kobieca-rewolucja-w-branzy-gamingowej/
    >
    > taki wywiad znalazłem, można jakieś wnioski wyciągnąć na temat sposobu zarządzania

    Nie pójdę stereotypami.
    1. Wywiad mówił o zarżadzaniu, mało o produkcie. Nie wiemy nic o grze, dalej.
    2. Wywiad do bólu poprawny. Mamy szacunek do starszych, ale nowe pomysły, rozpychamy się, kochamy wszystkich.
    3. Co widać? Ze to miękkie zarządzanie. Imho fajna i miła osoba, ale raczej nie od trudnych decyzji. I być może widac to w developmencie. Taki zachodni inclusive styl, co może byc nie tyle trudne, ale dobrze działające jak masz duzo pieniędzy, a nie sztywny budżet i duze oczekiwania. Coś co sprawdzi się u Redów czy studiach z USA nie koniecznie oddaje w studiu które walczy o życie, pieniądze są istotne a tytuł to make or die.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Sylwester [89.64.53.*]
    Co z akcjami które miały być wprowadzone i dalej cisza od kilku lat ?
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Lol [79.184.101.*]
    Panie, spółka się zwija, zaraz będą duże problemy jak trzeba będzie oddać hajs a pan o akcjach.
    Nie wiem, choć się domyślam.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Hahaha [37.30.20.*]
    Oddać hajs? Hajs już dawno przemielony na inwestycjach, portfele grupy inwestycyjnej spuchnięte - a odpowiedzialne osoby mają majątki przeniesione na fundacje rodzinne

    Nie wiem, ale słyszałem
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zatroskany [79.184.101.*]
    To wiadome, ale ktoś za to głową odpowiada, pan latte może mieć problemy jak te miliony się rozplyna
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Xdd [37.248.210.*]
    A gry nie ma ..no ale pensje byly
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Chybanie [80.49.217.*]
    Na papierze
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Klem [46.134.121.*]
    Niby nie powinno się oceniać ludzi po wyglądzie, ale tak jak pisał Zaciekawiony nie dałbym przypilnować szluga. Jak ktoś się wychował na Ofemininach to wierzy w bzdury o walce o każdego pracownika i w jakieś oderwane od rzeczywistości idee, owocowe czwartki, pizzowe piątki, wszyscy jesteśmy kolegami. Dlatego duże korpo tak promują lewicowe ideologie, bo je stać na te głupoty i czterodniowe tygodnie pracy, które już promują, a takie zawodniczki w to wierzą i kończy się jak się kończy, czyli kasa zmarnowana, projekty do piachu, ludzie bez roboty a duże koncerny zyskują więcej rynku, eliminują dzięki takim ideologicznie wiernym ale miernym konkurencję, która nie jest w stanie finansować tych głupot i tyle. Tak to jest jak zamiast w rachunek ekonomiczny wierzy się w ideologiczne głupoty i „walczy o każdego pracownika” gdy spółka nie ma kasy i nie będzie jej mieć w przewidywalnej perspektywie. Ciekawe czy ci pracownicy, o których head tak walczyła, są jej wdzięczni, że tam zostali na pół roku bez wynagrodzenia, ale pewnie tak, bo sami już znając życie są wyprani przez lewicowe portale i uważają, że im się należy, kasa spada z nieba, a wszystkiemu winne szefostwo.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [37.248.211.*]
    Komiczne jest to, że nie będzie ani hajsu, bo niby skąd ta spółka ma znowu wziąć papier do palenia, ani projektu do portfolio.
    Ale tak, to co napisałeś to prawda.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Gość [89.64.86.*]
    Próby zrzucenia czegokolwiek na heada, co jest tylko stanowiskiem organizacyjnym, nie zarządczym, to komedia. Sam to piszesz, Kawciu?
    Wymyślanie roboty, jak jej nie ma - bez sensu.
    Zwalnianie zespołu wbrew decyzji zarządu - nie wchodzi w grę.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Klem [46.134.121.*]
    Stanowiskiem organizacyjnym. Buahauahahhaa!!! Head of Studio czy ty wiesz co to znaczy? I nie wypisuj bzdur, że nie może zwolnić wbrew woli zarządu obrońco lewicowych koleżanek. Tu case jest wyraźnie nakreślony przez to co mówili pracownicy w artykule - head walczyła o każdego pracownika. Walczyła nie o to by go zwolnić przecież, tylko zatrzymać. Wniosek, że to zarząd chciał zwalniać. Tam było zapewne lewicowe podejście do roboty - czy się stoi czy się leży gruba kaska się należy, owocowe czwartki, zjeżdżalnia, strefa ciszy, wszyscy się kochamy, gamedev or die i inne tego typu bzdury. Sam fakt, że powstał jakiś daremny wywiad w Mieście Kobiet pokazuje o czym mówimy, tego nie da się w żaden sposób obronić. Kasa inwestorów przepalona i zero refleksji i zrozumienia jak działa wolny rynek. Myślenie, że pieniążki spadają z nieba.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Klem [46.134.121.*]
    Tu masz też wywiad z dziewczyną co jest head of studio. I ma niebieskie włosy więc dla ciebie powinno być +100 do kompetencji i wiarygodności:

    „ I am the Studio Head which means I am ultimately responsible for the team, the performance and growth of our studio, and shaping the general strategy for the business.”

    https://liquidviolet.co.uk/katie-young-2/

    Nie jest stanowiskiem zarządczym, rotfl!!!
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.99.*]
    Poczytaj co ona mówiła w tym od CDaction to się włos na głowie staje
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Hmmm [79.184.99.*]
    Nie wiem czemu się nie wkleja


    Albo jesteś tą laską ze studia, albo za bardzo ją lubisz, albo nie masz pojęcia o rynku

    Dnia 2024-06-28 o godz. 22:10 ~Gość napisał(a):
    > Próby zrzucenia czegokolwiek na heada, co jest tylko stanowiskiem organizacyjnym, nie zarządczym, to komedia. Sam to piszesz, Kawciu?

    Stanowiskiem organizacyjnym to jest pan/pani z kadr albo HR która ci wypłaca pensje. To jest organizacja, bo dostaje zadanie. Head of Studio jest odpowiedzialny (taki większy PM, w sumie) za zespół, jego skład, wielkość i performance. Czyli za dowiezienie tytułu.
    Jest to zarządcze. Nie najwżyszego szczebla (pod zarządem) ale wciąz, ważne.

    > Wymyślanie roboty, jak jej nie ma - bez sensu.

    Więc jakby jeśli nie ma roboty to znaczy ze a) zespół jest za duzy b) head coś zepsuł z planem pracy
    Pomijając, ze jak masz grę i robisz ją i masz pipeline to jak moze nie być roboty? Co wy za grę tam tworzyliście? Ona jest rozpsiana na poczatku, nigdy nie ma tak, ze jest za duzo czasu, czasu jest za mało.
    Jak serio wam nie było co robić, to lol, naprawdę, nie wiem co powiedzieć. Współczuć?

    > Zwalnianie zespołu wbrew decyzji zarządu - nie wchodzi w grę.

    Co?

    Masz tu cytaty z tekstów dotyczące heada: "Szereg relacjonujących mi przebieg wydarzeń developerów nie odczuł wsparcia ze strony szefowej studia, Leksy Gornovitz. Ta miała zbywać ich, kiedy prosili o informacje, twierdząc, że zarząd nie mówi jej o wszystkim.
    Zapewniała przykładowo, że w przypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę opłacane są składki pracownicze. Tymczasem – jak wynika ze screenów z wewnętrznego serwera Discord firmy – takich wpłat nie dokonywano, a dług w ZUS-ie podobno rósł. Gornovitz mówiła devom, że mogą odejść, jeśli chcą, lecz nikt przecież zwolniony nie zostanie, a sytuacja z wypłatami ma się niedługo ustabilizować. Usłyszałem od ekspracownika, że „Leksa ostrzegała nas, że zgłaszanie gdziekolwiek aktualnej sytuacji firmy może zaszkodzić kolegom i koleżankom z pracy, stawiając ich w niepewnej sytuacji”."
    "Przekazała mi również, że „ma nadzieję, iż zbudowała studio w fajnej atmosferze, w którym każdy mógł być wysłuchany”. Rozumie żal części pracowników, ale zaznacza, że nie okłamywała ich, „zależało jej na ich dobru”, a po prostu nie dysponowała odpowiednimi faktami. Jak twierdzi: „Musiałam dopasować sposób komunikacji do 60 różnych ludzi i kilku wersji kto czego potrzebuje, by czuć się dobrze”." - cytaty z CDaction
    Otwartym tekstem Head kłamała i kazdemu inną bajkę sprzedawała, zeby nie odeszli. Nie wiem po co? Ale wyszło tragicznie, przerosło ją to.

    Co ja myslę ze sie stało?
    Pan Latte stracil hajs na grę. Nie wiedział co zrobić, szukał go, bo zrobił bizantyjskie studio i przepalil wszystko, a projekt dalej był mierny i daleko od finału.
    Pani Head spanikowała. Zamiast podjąc decyzję o cięciach i poinformować zespoł o faktycznym stanie, zwodzila ich, jak ją zwodzil Pan Latte. W międzyczasie nie dawała ludziom zadań, bo być może nie wiedziała co (serio???) albo było jej głupio, ze nie płąci a wymaga, wiec powstaly miesiace zalegołości, gdzie nie było decyzji o rozstaniu z ludźmi, rosły zaległości a pracy nie było (no bo można uznać, ze robię, wystawiam faktury i kiedyś to dostanę, albo nie robię i wychodzę).

    Pan Kapuczina winny, pani Head też, przerosło ją to, co widac po tych tekstach.
    Go home, devku.

  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Gość [89.64.86.*]
    Pani Head kompletnie położyła temat uczciwej komunikacji tego, co się dzieje zespołowi i to jest w ogóle nie do obrony. Wilczy bilet w czymkolwiek. Natomiast uznawanie, że Head of Studio czymkolwiek kieruje, bo tak się czasem opisuje stanowisko, też jest z czapy.

    Wszystko, co może lub czego nie może, definiuje statut, wewnętrzna organizacja spółki oraz upoważnienia. Jak miała polecenie "robić grę, udawać, że wszystko jest ok", to na poziomie osobistej uczciwości powinna to olać, ale jedynym narzędziem, które powinna wykorzystać, to rezygnacja z funkcji.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaufany [83.24.238.*]
    No ofc, że kieruje. To przecież head ustawia kogo i w jakim wymiarze potrzebuje i na ile.
    W sytuacji gdy nie ma kasy, to powinna sama zarządowi powiedzieć żeby rozwiązać z nimi umowę.
    Ofc, że ona nie może sama nikogo zwolnić ani zatrudnić, ale ma przy tym wazby głos.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Klem [5.184.225.*]
    „Musiałam dopasować sposób komunikacji do 60 różnych ludzi i kilku wersji kto czego potrzebuje, by czuć się dobrze”

    Xddd!!!

    Dokładnie. Najważniejsze to by było dobre samopoczucie i koleżeńska atmosfera. To jest to typowe lewicowe myślenie. Niech dzieci nie robią zadań domowych, bo przecież je to bidulki stresuje. Niech pracownicy mogą sobie zrobić przerwę kiedy chcą i jak chcą, bo praca ich stresuje. A przecież stres nie ma prawa istnieć, stres jest be. Trzeba walczyć ze stresem, po to firma istnieje! W efekcie w takich firemkach efektywność pracy jest mizerna, a socjal rozwinięty za to nieróbstwo do granic absurdu. Ta firemka to doskonały przykład perpetum mobile głupoty - tam pewnie wszyscy dalej wierzą, włącznie z pracownikami, że wszystko było super i wspaniale zarządzane, byłoby dowiezione, no ale zawalił oczywiście zarząd, bo cała reszta niewinna i zdziwiona. Bo przecież jakby sypnąć w zespół jeszcze kilkanaście baniek, to by dowieźli w końcu, więc o co chodzi? Oni robili co mieli, pozjeżdżali na zjeżdżalni, poplotkowali w kantynie, potem popracowali pół godziny, ale stres ich dopadł przy taskach to do silent roomu poszli pomyśleć o życiu. Potem znów chwilka przy kompie, ciężka praca, wrzucanie memów na bekowym kanale z discorda, bo hej, trzeba się odstresować. No a potem fajeczka, bo fajeczka musi być. I znów ciężka orka przy taskach, dramat, ile można temu studio pomagać? Trzeba iść po podwyżkę, a zarząd niczego nie ogarnia. Na szczęście head jest spoko, ona odstresowuje, wie co powiedzieć.
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~LM [46.112.84.*]
    Każdy kto uważa że head jest stanowiskiem organizacyjnym i nie ma wpływu na zarządzanie studiem zdecydowanie nie ma pojęcia o czym pisze albo zwyczajnie broni swojej koleżanki. Oczywiście, że head zarządza zespołem i projektem, bo po to właśnie jest zatrudniany head.

    <<<Zwalnianie zespołu wbrew decyzji zarządu - nie wchodzi w grę.>>>

    Skąd wniosek że zwolnienia były wbrew woli zarządu? Head powiedziała w cd action że walczyła o każdego pracownika więc wniosek jest taki że zwolnienia odbyły się wbrew woli heada i to ona je blokowała. Wystarczy tylko poczytać jakie "mądrości" opowiadała w artykule :D

    <<< Wymyślanie roboty, jak jej nie ma - bez sensu >>>

    Nie ma roboty? :D Przecież to jest niemożliwe. Masz rozpisany plan robienia gry od A do Z i robisz to co jest zawarte w tym planie.
    Widziałeś kiedyś firmę gamingową która przez kilka miesięcy nie robi gry bo nie ma nic do roboty? :D Nikt nigdy czegoś takiego nie widział bo zwykle czasu jest o wiele za mało i nie można sobie pozwolić na bezczynne siedzenie. Jeśli zespół nie ma co robić to znaczy że head nie umie zarządzać i nie zrobił podstawowych planów albo jest o wiele za dużo ludzi w zespole albo team zwyczajnie nie ma ochoty pracować, bo lepiej siedzieć i brać pieniądze za nic. Co by nie było powodem tej sytuacji winny jest HEAD bo to on zarządza zespołem i projektem. Poza tym ona sama przyznaje że okłamywała ludzi, tzn. dostosowywała do nich sposób komunikacji według ich potrzeb :D :D :D

    "Wszystko, co może lub czego nie może, definiuje statut, wewnętrzna organizacja spółki oraz upoważnienia. Jak miała polecenie "robić grę, udawać, że wszystko jest ok", to na poziomie osobistej uczciwości powinna to olać, ale jedynym narzędziem, które powinna wykorzystać, to rezygnacja z funkcji"

    Ile średnich krajowych zarabia head studia gamingowego? Być może tej pani na poziomie osobistym nie opłacało się rezygnować z tak intratnego stanowiska? Dziwne, że jeszcze ktokolwiek jej broni bo narobiła ogromnych problemów spółce, akcjonariuszom i przede wszystkim pracownikom. Winą zarządu jest oddanie tak odpowiedzialnego stanowiska skrajnie niekompetentnej osobie i pozwalanie jej na taki model zarządzania. Przecież to jest niemożliwe, ze zarząd nie widział jak ona dosłownie pali pieniędzmi w piecu. Dlaczego jej na to pozwalali?

    Zgadzam się z Klemem i myślę że jest to bardzo prawdopodobna wersja wydarzeń. Lewicowa rewolucja pożarła własne dzieci. :)

    <<<Bo przecież jakby sypnąć w zespół jeszcze kilkanaście baniek, to by dowieźli w końcu, więc o co chodzi?>>>

    Zdecydowanie, przecież wystarczyło dorzucić jeszcze kilkanaście albo kilkadziesiąt milionów i za kilka lat w końcu by dowieźli projekt do końca. To inwestorzy byli źli bo nie chcieli dać więcej pieniędzy do spalenia, bo oczywiście nie ma tu winy zespołu ani tym bardziej heada :D :D :D buahahahaha :D

  • Re: Male podsumowanie Autor: ~Zaciekawiony [79.184.86.*]
    Już pomijając opłacalność całego interesu i faktycznie szansę gry.
    Niezwyciężony, Thaumaturge, war hospotal, inkwizytor..
    Wszystkie te gry pokazują jak trudno o sukces.
    Co świadczy o tym że ich gra nie podzielił tego losu?
    Ale tak. Head na pewno i pan kapuczina - duet marzen
  • Re: Male podsumowanie Autor: ~LM [46.112.86.*]
    Pozbyli się prawie całego swojego portfolio gier czyli dochodu pasywnego, a przypominam że mieli w tym portfolio takie gry jak Ghostrunner czy Chernobylite, na których dzisiaj zarabiają inni wydawcy, zrezygnowali z działalności wydawniczej, postanowili ograniczyć się do robienia jednej gry finansując ją z długów, oddali zarządzanie tym wszystkim pani head i panu kapuczinie i pozwolili na to aby nawet ta jedna gra nie była robiona :D Co może pójść nie tak? przecież jeśli head i kapuczina powiedzieli że będzie sukces to znaczy że będzie sukces.
[x]
AIGAMES 2,09% 0,78 2026-04-02 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.