Zresztą, jeszcze wiara w słowa nr. Kapucziny jest mocna..
Z jednej strony kłamał mówiąc że przelewy już za tydzień z dzirn, fazy księżyca, jak słońc przejdzie przez ucho igielne czy tam wielbłąd.
Z drugiej strony na pewno mówił prawdę że wszyscy wychwalali grę tylko trudny rynek.
Nie, jakby ktoś widział potencjał, to by inwestował. A że nikt kasa nie sypie, to co?