Zgadzam się z tym podsumowaniem. Head widząc, że spółka nie ma środków na podstawowe zobowiązania, mógł zmotywować zespół do pracy albo zrobić cięcia etatów już w grudniu, tymczasem … wybrał najgorszą możliwą drogę czyli wstrzymanie prac nad projektem, pompowanie budżetu gry i kolejnych ogromnych długów w spółce, przy okazji licząc chyba tylko na to że pieniądze same się zarobią albo spadną z nieba. Head chwali się w cd action, że zbudował zespół 60-osobowy i walczył o każdego pracownika. Możemy się tylko domyślać jaki jest koszt utrzymania 60 osób przez pół roku. Jak dużo gry mogło zrobić 60 osób od grudnia do czerwca gdyby wykonywali w tym czasie swoją pracę? O ile milionów budżet gry byłby wtedy mniejszy? Chciałbym też wiedzieć jakie kompetencje i doświadczenie miał head gdy obejmował studio bo to jest wręcz niewiarygodne że można w taki sposób zarządzać studiem i doprowadzić do takiego dramatu :( Masz rację, że żądanie zapłaty wynagrodzenia za brak pracy jest niemoralne, ale nie wątpię że oni wyciągną spółce z gardła te „ciężko zarobione pieniądze”. Zamiast się wstydzić, że narazili spółkę na gigantyczne straty, oni jeszcze chodzą do mediów i się chwalą że nawet do pracy nie przychodzili a zarabiali. :/