Za granicą znane jest również nazwisko Gosi Baczyńskiej, w której sukienkach chętnie prezentują się Liz Jagger i Alek Wek. Inna młoda polska kreatorka Agnieszka Maciejak sprzedaje swoje kolekcje w prestiżowych butikach w Tokio.
Sztaby utalentowanych młodych polskich projektantów stanowią też podstawę sukcesu ok. 30 polskich sieci odzieżowych i obuwniczych, które w ciągu ostatnich pięciu lat otworzyły swoje sklepy za granicą. Są wśród nich Cropp Town, Gino Rossi, Heavy Duty, Hot Oil, Reserved, House, Tatuum, Top Secret, Wól-czanka. W strojach wymyślonych przez Polaków chodzą już Czesi, Węgrzy, Litwini, a także Niemcy, Belgowie czy Rosjanie. Polskie marki dzięki modnemu wzornictwu i konkurencyjnym cenom śmiało rywalizują z takimi potentatami z zachodu jak H&M, Zara, Esprit, Peek&Cloppenburg.
Jedną z największych sieci zbudowała w Europie Środkowej i Wschodniej wywodząca się z Gdańska firma LPP, która Polki ubiera już w 109 swoich salonach marki Reserved i 98 sklepach Cropp Town. Za granicą firma ma już ponad 100 punktów. Dzięki sprzedaży za granicą spółka zwiększyła w ubiegłym roku przychody z 815 mln zł do ponad 1,3 mld złotych.
Lidera zagranicznej ekspansji goni krakowski Artman, który ma 116 salonów odzieżowych z marką House w Polsce i około 74 w innych państwach Europy. Większość z projektantów, którzy stoją za sukcesem Artmana to absolwenci łódzkiej Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania. Mają do dyspozycji nowocześnie wyposażone pracownie, bywają na prestiżowych pokazach i największych targach światowej mody. Podobny zespół młodych kreatorów pracuje w LPP. Co roku projektują oni około 10 tysięcy modeli.
Przed kilku laty polskie firmy zaczynały ekspansję od naszych południowych sąsiadów. - Czechy, Słowacja czy Węgry to bardzo podobne do naszego rynki, stąd oferta, która przyjęła się w Warszawie, spotyka się tam z zainteresowaniem klientów. Poza tym koszty wejścia na tamtejsze rynki są mniejsze niż na Zachodzie - tłumaczy Michał Wiśniewski, ekspert Profit System.
Ostatnio głównym kierunkiem ekspansji stały się Ukraina, Rumunia i Rosja, a także kierunki egzotyczne.
Firma Diverse otworzy wkrótce swój pierwszy salon w Australii oraz w Tajlandii. Przedstawicielstwo w Australii uruchomił też producent obuwia - słupska firma Gino Rossi. Na wschodnie rynki firma przygotowuje też specjalną ofertę. Tam klientki szukają bardziej ekstrawaganckich kolekcji.
POLSKA Dziennik Zachodni
Joanna Pieńczykowska



























































