REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wichury nad Polską - ubezpieczeniowy ból głowy Polaków

2017-04-01 06:00
publikacja
2017-04-01 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Silne wichury coraz częściej pozbawiają Polaków dorobków życia. Od początku roku przeszło nad krajem kilka niebezpiecznych zjawisk pogodowych, które spowodowały liczne szkody na mieniu i życiu mieszkańców. Statystki pokazują, że ocieplający się klimat wcale nie przekłada na świadomość ubezpieczeniową Polaków, a powinien.

Ksawery, Barbara, Tomasz… to wbrew pozorom nie najpopularniejsze imiona dla chłopców i dziewczynek w tym sezonie, ale nazwy orkanów, które w ostatnim czasie przechodziły nad naszym krajem. Oglądając wiadomości lub czytając prasę pocieszamy się, że mieszkając w Polsce nie spotykają nas tsunami, które w jednej chwili pochłaniają dorobek naszego życia a podczas jazdy A7 nie porwie nas wraz z samochodem szalejąca trąba powietrzna.

fot. / / YAY Foto

Fakty jednak są takie, że w naszej części Europy coraz częściej występują silne wichury, które powodują liczne zniszczenia. Ciekawostką jest, że dawniej te zjawiska metrologiczne występowały nad Polską tak rzadko, że nawet nie były odnotowywane. Teraz większość z nas może wspomnieć Barbarę czy Tomasza w negatywnym kontekście. Jednym mogła utrudnić drogę do pracy przez powalone drzewo, które spadło na trakcję. Inni w kartach kalendarza zapisują dzień, w którym przeszedł orkan jako utratę dachu nad głową.

Reklama

Polak mądry po szkodzie

I to zazwyczaj po pierwszej. Mieszkaniec bloku chętniej kupi polisę po zalaniu sąsiada z dołu i pokryciu kosztów remontu z własnej kieszeni. Posiadacz domu jednorodzinnego będzie bardziej skory do zakupu ubezpieczenia po pierwszym podtopieniu piwnicy lub większej wichurze skutkującej uszkodzeniem dachu.

Dane z rynku niestety w dalszym ciągu nie są zadowalające. Według szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń około 60 % budynków jednorodzinnych i 40 % budynków wielorodzinnych jest ubezpieczanych od powodzi. Porównywalnie jest w przypadku innych zdarzeń losowych takich jak np. silny wiatr.

Wakacje na giełdzie

Jaką polisę wybrać?

Kupując ubezpieczenie mieszkania lub domu ubezpieczyciel ma obowiązek wręczyć nam OWU czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia, które zawiera warunki umowy zawartej z Towarzystwem Ubezpieczeniowym. Za jakie szkody w takim razie wypłaci nam odszkodowanie ubezpieczyciel? Za cyklon, orkan, wichurę czy huragan?

Definicjom meteorologicznym nie musimy się na szczęście zbyt szczegółowo przyglądać ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe są ze sobą dość zgodne odnośnie silnego wiatru. Wystąpienie tego zdarzenia losowego powinno być jednak zarejestrowane przez  Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ważna jest również prędkość wiatru, ponieważ tym głownie różnią się OWU Towarzystw ubezpieczeniowych. Wartości te mieszczą się zazwyczaj w przedziałach od 13,9 m/s do 25 m/s. Najczęściej spotykaną prędkością w OWU jest 17 m/s czyli 63 km/h. Jest to żółty stopień (najniższy) zagrożenia IMGW definiowany jako:

„Uszkodzenia budynków, dachów; szkody w drzewostanie, łamanie gałęzi i drzew; utrudnienia komunikacyjne. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej”

Opłaca się zwrócić uwagę czy zakupiona polisa obejmie takie zdarzenia jak: upadek drzew i masztów. Z reguły znajdują się One w grupie szkód wiatrowych, niemniej jednak OWU prawdę Ci powie i należałoby do niego zajrzeć przed opłaceniem składki. Zawsze warto mieć jednak pewność, że upadek drzewa znajdującego się na naszej posesji na np. nasz dach będzie objęte ubezpieczeniem.

Leci doniczka, spadł płot…

Są takie sytuacje, w których to nie nasz majątek lub życie ucierpią. Na przykład doniczka znajdująca się na Twoim parapecie spadnie przechodniowi na głowę albo nasz płot w wyniku silnego wiatru zniszczy samochód sąsiada. W takich  przypadkach nie wystarczy nam sama polisa od zdarzeń losowych. Niezbędne będzie posiadanie OC czyli odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Ubezpieczenie OC sprzedawane jest w pakiecie z polisą mieszkaniową.

O ile szkody rzeczowe mogą być mniejsze, to powinno się pomyśleć o wyższej sumie ubezpieczenia przy szkodach osobowych. Odszkodowanie dla osoby, która doznała ciężkich obrażeń w wyniku upadku naszej doniczki może być naprawdę spore.

Bank Światowy ostrzega

Szkód spowodowanych przez przyrodę może być coraz więcej – jest to wynik ocieplania się klimatu. Dlatego nie warto podchodzić chłodno do tematu ubezpieczeń, w szczególności, że ceny ubezpieczeń nieruchomości wcale nie poszły w górę. Oszczędność na własnym bezpieczeństwie nie jest dobrym rozwiązaniem.

fot. / / Bankier.pl

Anna Niebuda - Ekspert Ubezpieczeniowy. Grupa Blue Media

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~Ela
Komentarze pokazuja jakim jestesmy narodem. Zawsze mamy racje... a medal ma dwie strony. Sasiad mnie zalał. Ergo Hestia wyliczyla 1100 zl. Koszty osusZania i naprawy wyszly ponad 2500.... kto za to zaplaci??? Ergo zrobi regres na sasiada !!!
~beton
Mieszkam już ze 20 lat w domu jednorodzinnym. Jedyne co mu istotnie zagraża to pożar. Ale nawet jak się spali (byle beze mnie i rodziny) to dramatu nie będzie, dlatego nie ubezpieczam.
~jarek
ubezpieczam dom w zeszlym roku zmienilem towarzystwo X bo jak wczytalem sie w warunki ubezpieczenia, to uzmyslowilem sobie, ze umowa zawiera tyle wylaczen, ze w razie wystapienia szkody prawdopodobienstwo wystapienia wyplaty odszkodowania jest nikle, zatem zrobilem rozpoznanie rynku w sprawie warunków ubezpieczenia i tak pokrótce ubezpieczam dom w zeszlym roku zmienilem towarzystwo X bo jak wczytalem sie w warunki ubezpieczenia, to uzmyslowilem sobie, ze umowa zawiera tyle wylaczen, ze w razie wystapienia szkody prawdopodobienstwo wystapienia wyplaty odszkodowania jest nikle, zatem zrobilem rozpoznanie rynku w sprawie warunków ubezpieczenia i tak pokrótce najlepiej wychodzi w PZU, pol roku po opaceniu polisy wystapila szkoda (rura zasilajaca wodę rozszczelnila sie na kolanku), w niefortunnym miejscu bo za wanna tuż powyżej stropu na 1p, wiec zalalo mnie dosć obficie, to byl moj pierwszy przypadek korzystania z ubezpieczenia nieruchomosci, zadowolony jestem z szybkosci-kontaktu z PZU, wysokości szkody-pokrylem koszty naprawy przy okazji wymienilem wanne i baterie na nowe, nowe malowanie, itd... prawde mowiac wysokosc odszkodowania pokryła szkodę ze sporą górką, polecam PZU.
~PiotrN
Ile teraz płacą za komentarz?
~Marek
Nie wyobrażam sobie nie ubezpieczyć swojego domu, dziwię się, że są ludzie, którzy tego nie robią. Za niecałe 250 zł rocznie śpię spokojnie.
~gerttgtt
Taa jak coś się stanie i będziesz musiał żebrać od ubezpieczyciela o jakąś marną jałmużnę to szybko zmienisz zdanie. Będą wszystkie wymówki świata. Przekonasz się.
~żaden_klient
Kiedyś rozmawiałem ze sprzedawcą ubezpieczeń, ona też sobie nie wyobrażała.
~szefuf odpowiada ~gerttgtt
To właśnie ciekawe, bo tak cały czas się mówi, ja sam (nieświadomie, nie sprawdziłem wcześniej) ubezpieczyłem mieszkanie u ubezpieczyciela o bardzo złej renomie.

Po włamaniu otrzymałem zaskakująco adekwatne do mojej własnej wyceny odszkodowanie, więc albo miałem mega szczęście, ale prawdą jest, że Polacy przeceniają swoje
To właśnie ciekawe, bo tak cały czas się mówi, ja sam (nieświadomie, nie sprawdziłem wcześniej) ubezpieczyłem mieszkanie u ubezpieczyciela o bardzo złej renomie.

Po włamaniu otrzymałem zaskakująco adekwatne do mojej własnej wyceny odszkodowanie, więc albo miałem mega szczęście, ale prawdą jest, że Polacy przeceniają swoje mienie (co często widać na allegro).
~Igła
Tak, tak, już biegnę ubezpieczyć wszystko od wszystkiego.
Ubezpieczenie to piramida finansowa.
~Polak
"Ciekawostką jest, że dawniej te zjawiska metrologiczne występowały nad polską tak rzadko, że nawet nie były odnotowywane."
Polska to nazwa kraju - bez komentarza...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki