Silne wichury coraz częściej pozbawiają Polaków dorobków życia. Od początku roku przeszło nad krajem kilka niebezpiecznych zjawisk pogodowych, które spowodowały liczne szkody na mieniu i życiu mieszkańców. Statystki pokazują, że ocieplający się klimat wcale nie przekłada na świadomość ubezpieczeniową Polaków, a powinien.
Ksawery, Barbara, Tomasz… to wbrew pozorom nie najpopularniejsze imiona dla chłopców i dziewczynek w tym sezonie, ale nazwy orkanów, które w ostatnim czasie przechodziły nad naszym krajem. Oglądając wiadomości lub czytając prasę pocieszamy się, że mieszkając w Polsce nie spotykają nas tsunami, które w jednej chwili pochłaniają dorobek naszego życia a podczas jazdy A7 nie porwie nas wraz z samochodem szalejąca trąba powietrzna.
Fakty jednak są takie, że w naszej części Europy coraz częściej występują silne wichury, które powodują liczne zniszczenia. Ciekawostką jest, że dawniej te zjawiska metrologiczne występowały nad Polską tak rzadko, że nawet nie były odnotowywane. Teraz większość z nas może wspomnieć Barbarę czy Tomasza w negatywnym kontekście. Jednym mogła utrudnić drogę do pracy przez powalone drzewo, które spadło na trakcję. Inni w kartach kalendarza zapisują dzień, w którym przeszedł orkan jako utratę dachu nad głową.
ReklamaZobacz także
Polak mądry po szkodzie
I to zazwyczaj po pierwszej. Mieszkaniec bloku chętniej kupi polisę po zalaniu sąsiada z dołu i pokryciu kosztów remontu z własnej kieszeni. Posiadacz domu jednorodzinnego będzie bardziej skory do zakupu ubezpieczenia po pierwszym podtopieniu piwnicy lub większej wichurze skutkującej uszkodzeniem dachu.
Dane z rynku niestety w dalszym ciągu nie są zadowalające. Według szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń około 60 % budynków jednorodzinnych i 40 % budynków wielorodzinnych jest ubezpieczanych od powodzi. Porównywalnie jest w przypadku innych zdarzeń losowych takich jak np. silny wiatr.

Jaką polisę wybrać?
Kupując ubezpieczenie mieszkania lub domu ubezpieczyciel ma obowiązek wręczyć nam OWU czyli Ogólne Warunki Ubezpieczenia, które zawiera warunki umowy zawartej z Towarzystwem Ubezpieczeniowym. Za jakie szkody w takim razie wypłaci nam odszkodowanie ubezpieczyciel? Za cyklon, orkan, wichurę czy huragan?
Definicjom meteorologicznym nie musimy się na szczęście zbyt szczegółowo przyglądać ponieważ towarzystwa ubezpieczeniowe są ze sobą dość zgodne odnośnie silnego wiatru. Wystąpienie tego zdarzenia losowego powinno być jednak zarejestrowane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Ważna jest również prędkość wiatru, ponieważ tym głownie różnią się OWU Towarzystw ubezpieczeniowych. Wartości te mieszczą się zazwyczaj w przedziałach od 13,9 m/s do 25 m/s. Najczęściej spotykaną prędkością w OWU jest 17 m/s czyli 63 km/h. Jest to żółty stopień (najniższy) zagrożenia IMGW definiowany jako:
„Uszkodzenia budynków, dachów; szkody w drzewostanie, łamanie gałęzi i drzew; utrudnienia komunikacyjne. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej”
Opłaca się zwrócić uwagę czy zakupiona polisa obejmie takie zdarzenia jak: upadek drzew i masztów. Z reguły znajdują się One w grupie szkód wiatrowych, niemniej jednak OWU prawdę Ci powie i należałoby do niego zajrzeć przed opłaceniem składki. Zawsze warto mieć jednak pewność, że upadek drzewa znajdującego się na naszej posesji na np. nasz dach będzie objęte ubezpieczeniem.
Leci doniczka, spadł płot…
Są takie sytuacje, w których to nie nasz majątek lub życie ucierpią. Na przykład doniczka znajdująca się na Twoim parapecie spadnie przechodniowi na głowę albo nasz płot w wyniku silnego wiatru zniszczy samochód sąsiada. W takich przypadkach nie wystarczy nam sama polisa od zdarzeń losowych. Niezbędne będzie posiadanie OC czyli odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Ubezpieczenie OC sprzedawane jest w pakiecie z polisą mieszkaniową.
O ile szkody rzeczowe mogą być mniejsze, to powinno się pomyśleć o wyższej sumie ubezpieczenia przy szkodach osobowych. Odszkodowanie dla osoby, która doznała ciężkich obrażeń w wyniku upadku naszej doniczki może być naprawdę spore.
Bank Światowy ostrzega
Szkód spowodowanych przez przyrodę może być coraz więcej – jest to wynik ocieplania się klimatu. Dlatego nie warto podchodzić chłodno do tematu ubezpieczeń, w szczególności, że ceny ubezpieczeń nieruchomości wcale nie poszły w górę. Oszczędność na własnym bezpieczeństwie nie jest dobrym rozwiązaniem.
Anna Niebuda - Ekspert Ubezpieczeniowy. Grupa Blue Media

























































