REKLAMA

W tym roku wydamy na prywatne usługi szpitalne ponad pół miliarda złotych

2008-06-19 07:27
publikacja
2008-06-19 07:27
Dodaj Bankier.pl w Google
Polacy coraz bardziej się interesują prywatnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi. Dlatego że publiczny system oparty o Narodowy Fundusz Zdrowia jest tak niewydolny, iż jego pacjenci muszą czekać na ważne zabiegi nawet ponad rok. A agentom ubezpieczeniowym hasło „ubezpieczenia zdrowotne” często umożliwia sprzedanie polis także niezwiązanych ze zdrowiem. Tę sytuację postanowiło wykorzystać PZU_Życie, które swój udział w rynku ubezpieczeń zdrowotnych szacuje na 30 proc. Właśnie wystartowało z ubezpieczeniem szpitalnym._Osoby, które stać, aby co miesiąc wydać przynajmniej kilkadziesiąt złotych na skład-kę i zechcą być klientami największego polskiego ubezpieczyciela, mogą teraz liczyć, że gdy będą potrzebować pomocy szpitalnej, to otrzymają ją bezzwłocznie i w określonym standardzie.

Jest to poszerzenie dotychczasowych ubezpieczeń zdrowotnych, które spółka należąca do Grupy PZU rozwija ze zmiennym szczęściem. Jeszcze w 2002 r. firma rozpoczęła pilotaż realizowany wraz ze spółką Medycyna Rodzinna w Gdańsku, Łodzi i Krakowie. Sprzedaż ubezpieczenia Opieka Medyczna, którego posiadacze mogli liczyć na świadczenia ambulatoryjne, ślimaczyła się tak, że do maja 2005 r. nabyło je tylko 18 tys. klientów. – Do dziś sprzedaliśmy już 200 tys. tych polis, a w pierwszym kwartale odnotowaliśmy nawet niespotykany u nas dotychczas wzrost udziałów w ry_nku o 3,17 proc. – mówi Piotr Kuszewski, wiceprezes PZU Życie. Nowe ubezpieczenie szpitalne ma szanse na powodzenie nie tylko dlatego, że Polacy są coraz starsi. Stają się też coraz bogatsi i według szacunków PZU prywatne wydatki na hospitalizację mogą wzrosnąć w Polsce z ok. 500 mln zł pod koniec ub.r. do nawet 1 mld zł w 2012 r. Pionierem na polskim rynku ubezpieczeń zdrowotnych było Signal Iduna, które od końca 2005 r. sprzedało już ponad _80 tys. takich polis.

PZU chce, by jego ubezpieczenie szpitalne było lepsze od oferowanego przez nie_miec_ką firmę. Dlatego liczy, że jeszcze w tym roku może znaleźć na nie nawet 30 tys. klientów. – Mamy szerszy zakres, niższe ceny, ciekawszy assistance i dostęp do tego świadczenia. Ale choć powodem tworzenia produktów zdrowotnych jest podniesienie atrakcyjności naszej oferty, to nadrzędne są dla nas cele biznesowe – nie ukrywa prezes Kuszewski. To dlatego ubezpieczenie szpitalne nie obejmie klientów po 64. roku życia, którzy z racji wieku na tyle często trafiają do szpitali, że ich ubezpieczanie mogłoby się PZU nie opłacać. Mimo że klient może telefonicznie przekazać konsultantowi PZU informacje o swoim zdrowiu, niezbędne do kupna ubezpieczenia, to ubezpieczyciel zastrzega sobie prawo do niezrealizowania świadczenia, jeżeli z czasem okaże się, że osoba ubezpieczona w momencie nabywania polisy zataiła istotne informacje zdrowotne, np. że już wtedy była na coś chora.

Ubezpieczenie szpitalne _– któ_re klient może w miarę potrzeby wzbogacić o assis_tance – choć uwzględnia ponad 180 procedur, to nie obejmuje ani przeszczepów, ani leczenia raka. – Na razie bowiem żaden szpital prywatny w Polsce nie oferuje takich usług _– mówi Marek Gorajek, wicedyrektor Departamentu Ubezpieczeń_Zdrowotnych PZU Życie. – Generalnie nasi klienci przede wszystkim potrzebują świadczeń ambulatoryjnych, ale bardziej boją się o brak możliwości korzystania ze _szpitala – dodaje Gorajek. Na razie nie zmienia tego fakt, że prywatne firmy otwierają nowe szpitale. Tak jak obecny w pięciu krajach Europy Medicover, który w pierwszym kwartale 2009 r. w Warszawie odda do użytku szpital na ok. 200 łóżek. Utrzymanie takiej placówki pociąga za so-bą duże koszty, a firma jeszcze nie wie, czy będzie miała pełne obłożenie spośród własnych klientów. Dlatego prowadzi rozmowy zarówno z NFZ, jak i z ubezpieczycielami. Medicover czy Lux Med to tzw. providerzy abonamentowi – sprzedają ubezpieczenia zdrowotne w formie swoistego abonamentu. Ich główni klien_ci to firmy kupujące takie ubez_pieczenia dla swoich pracowników._Chociaż provider poprzez taki model sprzedaży usług nie jest w stanie ocenić ryzyka, jakie niosą ze sobą poszczególne osoby, to, oferując swe produkty hurtowo, może liczyć na zysk. Firmy sprzedające ubezpieczenia zdrowotne szacują, że w ciągu najbliższych lat łączna liczba posiadaczy takich polis sięgnie miliona. Jednak wszystkie jak kania dżdżu oczekują zmian legislacyjnych, które dopuszczą prywatne podmioty do zarządzania środkami z NFZ. Dopiero takie regulacje umożliwią realną konkurencję pomiędzy placówkami publicznymi a prywatnymi, bo dziś szpitale nie są gotowe do tworzenia dwóch ścieżek dostępu – dla ubogich i zamożnych. Na razie nie ma społecznej zgody na tworzenie dwóch strumieni klientów. Liczba pacjentów korzystających z prywatnej opieki lekarskiej rośnie o kilkadziesiąt procent rocznie.

120mln zł to wartość polskiego rynku ubezpieczeń _zdrowotnych 1 mld zł wyniosą Polaków w 2012 r. koszty pobytu w szpitalach

Tomasz Dąbrowski
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki