2009-09-01 05:01 Źródło: Rozmowa Bankier.pl
Ubezpieczenie na wyjeździe
Przygotowanie się do podróży, zwłaszcza tej zagranicznej, pochłania sporo czasu i energii. W ferworze przygotowań zapominamy o podstawowych gwarantach bezpiecznej podróży.
O ubezpieczeniach turystycznych - ich celowości i kosztach rozmawiamy z Rafałem Mrozowskim z firmy Mondial Assistance.
Bankier.pl: Jak korzystać z ubezpieczenia na wyjeździe?
Rafał Mrozowski, Mondial Assistance: Z ubezpieczenia turystycznego korzystamy zwykle wtedy, kiedy wydarzyło się coś niedobrego i potrzebna jest pomoc. Tymczasem często ubezpieczyciel daje możliwość skorzystania z polisy także wtedy, kiedy szkoda nie miała miejsca, a nawet, kiedy jeszcze nie jesteśmy na wyjeździe. Jak? Udostępniając serwisy pomocowe, które pozwalają zaplanować podróż, umówić spotkanie w centrach rezerwacyjnych czy zarezerwować bilety do kina w obcym miejscu. Konieczne jest tylko wykonanie telefonu do centrum operacyjnego i zgłoszenie, że potrzebujemy wsparcia. W takiej sytuacji ubezpieczyciel organizuje niezbędną pomoc albo przejmuje koszty tej, która już została udzielona przez wyspecjalizowane służby.
Czego unikać przy wykupywaniu ubezpieczenia, a na co zwrócić uwagę?
R.M.: Wybór polisy nie jest skomplikowaną procedurą, należy jednak zwrócić uwagę, czy ubezpieczenie, które zamierzamy kupić, posiada wszystkie niezbędne elementy oraz sprawdzić zakres ryzyk. W skład naszej polisy powinny wchodzić: koszty leczenia i assistance, ryzyko następstw nieszczęśliwych wypadków, OC na osobach i na rzeczach. Konieczna jest także ochrona obejmująca bagaż podróżny, gdyż na lotnisku czy w przechowalniach może on ulec uszkodzeniu bądź nawet zaginąć. Kolejnym ważnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę jest wysokość sum gwarancyjnych. Jeżeli jedziemy do Stanów Zjednoczonych, to gwarancja pokrycia kosztów leczenia i assistance do kwoty 20 tysięcy euro jest zdecydowanie za niska. Optymalny jest limit 100 tysięcy euro, ponieważ obowiązujące w USA ceny serwisów medycznych są znacznie wyższe niż w krajach europejskich, które i tak uchodzą pod tym względem za bardzo drogie. Są to kwoty, które sprawiają, że limit 20 tysięcy euro wystarczy zaledwie na 3 dni pobytu w szpitalu. Dlatego też, jeżeli jedziemy do kraju, w którym serwisy medyczne są bardzo drogie, a do takich należą Stany Zjednoczone, powinniśmy wybierać najwyższe dostępne sumy ubezpieczenia.
Wyjazd do Afryki – jakie ubezpieczenie trzeba wykupić i jakiego rzędu są to pieniądze?
R.M.: Afryka to bardzo szczególny kontynent. Możemy wyróżnić tam dwie strefy. Basen Morza Śródziemnego jest taryfikowany tak jak Europa. Dotyczy to przede wszystkim tych krajów, do których wyjeżdża się z biurami podróży, czyli Egiptu, Tunezji, czy Maroka. Koszt ubezpieczenia turystycznego obowiązującego w tych krajach będzie taki sam jak w Europie, chociażby w Niemczech. W przypadku tzw. „prawdziwej” Afryki koszt ubezpieczenia turystycznego będzie dużo wyższy. W pierwszym przypadku, czyli Afryka rozumiana jako basen Morza Śródziemnego, dobrą polisę możemy kupić już od 5-6 złotych za dzień. Natomiast w Afryce południowej i centralnej, szczególnie w krajach, w których sytuacja polityczna jest niepewna, koszty polisy będą dużo wyższe, nawet 20-30 złotych za dzień dla jednej osoby.
Ubezpieczenie wykupione – podróż zagraniczna – osoba ubezpieczona ginie. Na co może liczyć rodzina?
R.M.: Przede wszystkim na transport zwłok i na wypłatę odszkodowania z tytułu śmierci osoby ubezpieczonej. W zależności od polisy, sumy ubezpieczenia wypłacane z tytułu NNW, wynoszą zwykle 10 lub 20 tysięcy złotych, czasami więcej. Transport zwłok np. z Holandii czy z Wielkiej Brytanii może wiązać się z wydatkiem równym tej sumie. Z uwagi na koszty, jak i stopień skomplikowania, ma kluczowe znaczenie. Dlatego wybierając ubezpieczenie należy zwrócić uwagę, czy nasza polisa go obejmuje.
Wyjazd zagraniczny – popsuł mi się samochód – czy ubezpieczenie refinansuje koszty naprawy lub zapewnia zastępcze auto?
R.M.: Ubezpieczyciel nie zwraca kosztów napraw, ale zwraca koszty wypożyczenia auta zastępczego bądź, poprzez swoje centrum operacyjne, organizuje takie auto i pokrywa jego koszty. Dlatego, jeżeli mamy ubezpieczenie wyjazdowe na samochód, musimy liczyć się z tym, że ubezpieczyciel zorganizuje holowanie, zapewni hotel i auto zastępcze, ale koszty naprawy rozumianej jako cena części zamiennych i czas pracy mechaników, będziemy zobowiązani pokryć we własnym zakresie.
Ubezpieczenie od brzydkiej pogody – jak to działa – czy jest na nie miejsce na polskim rynku?
R.M.: Jest to ciekawostka produktowa. Jej mechanizm jest prosty. Fakt, czy w danym miejscu i w danym czasie spadnie deszcz, jest czymś w rodzaju gry, z którą wiąże się określone ryzyko. Ubezpieczyciel na podstawie danych meteorologicznych z ostatnich lat stwierdza, ile np. było dni deszczowych w sierpniu. Na tej podstawie ustala stawkę, za którą weźmie na siebie ryzyko, że w trzecim tygodniu sierpnia będzie padało. Jeżeli znajdzie się klient, który w tym okresie ma zamiar wyjechać i boi się tego, że będzie padało, co zepsuje mu wyjazd, może kupić tego typu polisę. Jest to dosyć specyficzny produkt, typowy dla rozwiązań brytyjskich. Czy są szanse, że pojawi się na polskim rynku? Wszystko zależy od zainteresowania. Jeżeli się okaże, że będzie zapotrzebowanie na takie ubezpieczenie, to niewykluczone, że w przyszłym sezonie będziemy mieli podobne produkty w swojej ofercie. W tym momencie raczej nie są dostępne na polskim rynku.
Rozmawiała Barbara Koziar
Bankier.pl
|
Bankier.pl: Jak korzystać z ubezpieczenia na wyjeździe?
Rafał Mrozowski, Mondial Assistance: Z ubezpieczenia turystycznego korzystamy zwykle wtedy, kiedy wydarzyło się coś niedobrego i potrzebna jest pomoc. Tymczasem często ubezpieczyciel daje możliwość skorzystania z polisy także wtedy, kiedy szkoda nie miała miejsca, a nawet, kiedy jeszcze nie jesteśmy na wyjeździe. Jak? Udostępniając serwisy pomocowe, które pozwalają zaplanować podróż, umówić spotkanie w centrach rezerwacyjnych czy zarezerwować bilety do kina w obcym miejscu. Konieczne jest tylko wykonanie telefonu do centrum operacyjnego i zgłoszenie, że potrzebujemy wsparcia. W takiej sytuacji ubezpieczyciel organizuje niezbędną pomoc albo przejmuje koszty tej, która już została udzielona przez wyspecjalizowane służby.
Czego unikać przy wykupywaniu ubezpieczenia, a na co zwrócić uwagę?
R.M.: Wybór polisy nie jest skomplikowaną procedurą, należy jednak zwrócić uwagę, czy ubezpieczenie, które zamierzamy kupić, posiada wszystkie niezbędne elementy oraz sprawdzić zakres ryzyk. W skład naszej polisy powinny wchodzić: koszty leczenia i assistance, ryzyko następstw nieszczęśliwych wypadków, OC na osobach i na rzeczach. Konieczna jest także ochrona obejmująca bagaż podróżny, gdyż na lotnisku czy w przechowalniach może on ulec uszkodzeniu bądź nawet zaginąć. Kolejnym ważnym aspektem, na który należy zwrócić uwagę jest wysokość sum gwarancyjnych. Jeżeli jedziemy do Stanów Zjednoczonych, to gwarancja pokrycia kosztów leczenia i assistance do kwoty 20 tysięcy euro jest zdecydowanie za niska. Optymalny jest limit 100 tysięcy euro, ponieważ obowiązujące w USA ceny serwisów medycznych są znacznie wyższe niż w krajach europejskich, które i tak uchodzą pod tym względem za bardzo drogie. Są to kwoty, które sprawiają, że limit 20 tysięcy euro wystarczy zaledwie na 3 dni pobytu w szpitalu. Dlatego też, jeżeli jedziemy do kraju, w którym serwisy medyczne są bardzo drogie, a do takich należą Stany Zjednoczone, powinniśmy wybierać najwyższe dostępne sumy ubezpieczenia.
Wyjazd do Afryki – jakie ubezpieczenie trzeba wykupić i jakiego rzędu są to pieniądze?
R.M.: Afryka to bardzo szczególny kontynent. Możemy wyróżnić tam dwie strefy. Basen Morza Śródziemnego jest taryfikowany tak jak Europa. Dotyczy to przede wszystkim tych krajów, do których wyjeżdża się z biurami podróży, czyli Egiptu, Tunezji, czy Maroka. Koszt ubezpieczenia turystycznego obowiązującego w tych krajach będzie taki sam jak w Europie, chociażby w Niemczech. W przypadku tzw. „prawdziwej” Afryki koszt ubezpieczenia turystycznego będzie dużo wyższy. W pierwszym przypadku, czyli Afryka rozumiana jako basen Morza Śródziemnego, dobrą polisę możemy kupić już od 5-6 złotych za dzień. Natomiast w Afryce południowej i centralnej, szczególnie w krajach, w których sytuacja polityczna jest niepewna, koszty polisy będą dużo wyższe, nawet 20-30 złotych za dzień dla jednej osoby.
Ubezpieczenie wykupione – podróż zagraniczna – osoba ubezpieczona ginie. Na co może liczyć rodzina?
R.M.: Przede wszystkim na transport zwłok i na wypłatę odszkodowania z tytułu śmierci osoby ubezpieczonej. W zależności od polisy, sumy ubezpieczenia wypłacane z tytułu NNW, wynoszą zwykle 10 lub 20 tysięcy złotych, czasami więcej. Transport zwłok np. z Holandii czy z Wielkiej Brytanii może wiązać się z wydatkiem równym tej sumie. Z uwagi na koszty, jak i stopień skomplikowania, ma kluczowe znaczenie. Dlatego wybierając ubezpieczenie należy zwrócić uwagę, czy nasza polisa go obejmuje.
Wyjazd zagraniczny – popsuł mi się samochód – czy ubezpieczenie refinansuje koszty naprawy lub zapewnia zastępcze auto?
R.M.: Ubezpieczyciel nie zwraca kosztów napraw, ale zwraca koszty wypożyczenia auta zastępczego bądź, poprzez swoje centrum operacyjne, organizuje takie auto i pokrywa jego koszty. Dlatego, jeżeli mamy ubezpieczenie wyjazdowe na samochód, musimy liczyć się z tym, że ubezpieczyciel zorganizuje holowanie, zapewni hotel i auto zastępcze, ale koszty naprawy rozumianej jako cena części zamiennych i czas pracy mechaników, będziemy zobowiązani pokryć we własnym zakresie.
Ubezpieczenie od brzydkiej pogody – jak to działa – czy jest na nie miejsce na polskim rynku?
R.M.: Jest to ciekawostka produktowa. Jej mechanizm jest prosty. Fakt, czy w danym miejscu i w danym czasie spadnie deszcz, jest czymś w rodzaju gry, z którą wiąże się określone ryzyko. Ubezpieczyciel na podstawie danych meteorologicznych z ostatnich lat stwierdza, ile np. było dni deszczowych w sierpniu. Na tej podstawie ustala stawkę, za którą weźmie na siebie ryzyko, że w trzecim tygodniu sierpnia będzie padało. Jeżeli znajdzie się klient, który w tym okresie ma zamiar wyjechać i boi się tego, że będzie padało, co zepsuje mu wyjazd, może kupić tego typu polisę. Jest to dosyć specyficzny produkt, typowy dla rozwiązań brytyjskich. Czy są szanse, że pojawi się na polskim rynku? Wszystko zależy od zainteresowania. Jeżeli się okaże, że będzie zapotrzebowanie na takie ubezpieczenie, to niewykluczone, że w przyszłym sezonie będziemy mieli podobne produkty w swojej ofercie. W tym momencie raczej nie są dostępne na polskim rynku.
Rozmawiała Barbara Koziar
Bankier.pl
Najnowsze informacje, komentarze, analizy
z rynku ubezpieczeń!
Kupujesz lub wynajmujesz mieszkanie?
Sprawdź ceny w swojej okolicy.


Dodaj komentarz