2001-06-23 10:05 Źródło: Bankier.pl
To był tydzień
Wynik 20,4 miliardów złotych na minusie na koniec maja, stanowiący jak podało Ministerstwo Finansów 99,3 procenty planu na rok 2001, niezbyt dobrze wróży stabilności finansów publicznych. Finansowi decydenci deklarują, że obcięcie wydatków i bardziej stanowcze naciąganie podatkowej kołdry uratuje budżet, ale można się spodziewać raczej księgowej ekwilibrystyki. Nie ułatwią tego coraz bardziej wątpliwe dochody z prywatyzacji, jednak wobec ciągłego zamieszania wokół Ministra Skarbu i gorszego klimatu inwestycyjnego, nikt nad tym tak naprawdę się nie zastanawia. Ale zasadniczym problemem są coraz mniejsze dochody podatkowe.
Mniejszy od spodziewanego wzrost gospodarczy, nadmierny fiskalizm wobec małych firm i branży leasingowej oraz w efekcie doprowadzenie do recesji w branży motoryzacyjnej, nieustanne podwyżki akcyzy, te i inne działania same w sobie zamiast dodatkowych dochodów przynoszą budżetowi straty. Ekonomiści oceniają, że nadgorliwość aparatu skarbowego spowoduje ubytek 4 miliardów złotych. Ratowanie budżetu takimi propozycjami jak przedłużanie terminu zwrotu VAT nic tutaj nie zmieni. Na sam koniec tygodnia dowiedzieliśmy się dlaczego premier podziękował profesorowi Gajkowi, który zbyt skutecznie reformował ZUS – nowe pożyczki Zakładu i dług wobec OFE ma załatać dziurę budżetową. Druga sprawa to widmo inflacji, którym straszy RPP. Podane w poniedziałek przez GUS dane nie napawają optymizmem. W maju inflacja roczna utrzymała się na nieco wyższym poziomie w stosunku do kwietnia poziomie 6,9 procenta, co było wynikiem gorszym od oczekiwanego. Utrzymywanie się podwyższonej inflacji oddala możliwość szybkiej obniżki stóp przez mędrców prowadzonych przez Leszka Balcerowicza. Po wcześniejszych (nieudanych) próbach obniżki pensji członków rady należy oczekiwać dalszych przepychanek wokół stóp procentowych.
Rząd powinien pamiętać jednak, że to olbrzymie potrzeby budżetu windują stopy na rynku i mówiąc o niższych stopach pobudzających gospodarkę należy mieć na uwadze większą dyscyplinę budżetową. Pesymizm w gospodarce pogłębia się o czym świadczy spadek produkcji. GUS w środę podał, że w maju produkcja przemysłowa licząc rok do roku spadła o 1,0 procent. Niestety to już prawdopodobnie symptomy recesji. Humorów nie poprawia nawet malejący dzięki szybkiemu wzrostowi eksportu, deficyt w handlu zagranicznym.
Mniejszy od spodziewanego wzrost gospodarczy, nadmierny fiskalizm wobec małych firm i branży leasingowej oraz w efekcie doprowadzenie do recesji w branży motoryzacyjnej, nieustanne podwyżki akcyzy, te i inne działania same w sobie zamiast dodatkowych dochodów przynoszą budżetowi straty. Ekonomiści oceniają, że nadgorliwość aparatu skarbowego spowoduje ubytek 4 miliardów złotych. Ratowanie budżetu takimi propozycjami jak przedłużanie terminu zwrotu VAT nic tutaj nie zmieni. Na sam koniec tygodnia dowiedzieliśmy się dlaczego premier podziękował profesorowi Gajkowi, który zbyt skutecznie reformował ZUS – nowe pożyczki Zakładu i dług wobec OFE ma załatać dziurę budżetową. Druga sprawa to widmo inflacji, którym straszy RPP. Podane w poniedziałek przez GUS dane nie napawają optymizmem. W maju inflacja roczna utrzymała się na nieco wyższym poziomie w stosunku do kwietnia poziomie 6,9 procenta, co było wynikiem gorszym od oczekiwanego. Utrzymywanie się podwyższonej inflacji oddala możliwość szybkiej obniżki stóp przez mędrców prowadzonych przez Leszka Balcerowicza. Po wcześniejszych (nieudanych) próbach obniżki pensji członków rady należy oczekiwać dalszych przepychanek wokół stóp procentowych.
Rząd powinien pamiętać jednak, że to olbrzymie potrzeby budżetu windują stopy na rynku i mówiąc o niższych stopach pobudzających gospodarkę należy mieć na uwadze większą dyscyplinę budżetową. Pesymizm w gospodarce pogłębia się o czym świadczy spadek produkcji. GUS w środę podał, że w maju produkcja przemysłowa licząc rok do roku spadła o 1,0 procent. Niestety to już prawdopodobnie symptomy recesji. Humorów nie poprawia nawet malejący dzięki szybkiemu wzrostowi eksportu, deficyt w handlu zagranicznym.








Dodaj komentarz