REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szkody komunikacyjne: Nowe czy stare części do naprawy?

2006-06-02 06:29
publikacja
2006-06-02 06:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Rzecznik Ubezpieczonych stara się zwalczać praktyki zakładów ubezpieczeń polegające na potrącaniu z wypłacanych odszkodowań procentowego ubytku wartości części podlegających wymianie oraz na ograniczaniu poszkodowanym wyboru części stosowanych do naprawy. Tym razem jednak Sąd Najwyższy, do którego trafiły pytania Rzecznika w tych istotnych dla rzeszy użytkowników dróg sprawach, niewiele pomógł.

Część zakładów ubezpieczeń nie uwzględnia w ramach wypłacanego odszkodowania cen nowych części zamiennych potrzebnych do naprawy. Ich zdaniem, jeżeli w samochodzie z kilku- lub kilkunastoletnim przebiegiem montuje się nowe części zamienne w miejsce starych, dochodzi do wzrostu wartości lub walorów użytkowych pojazdu. A ponieważ szkoda powinna być naprawiana tak, aby nie prowadziło to do wzbogacenia poszkodowanego, ubezpieczyciele dokonują pomniejszenia wypłacanego odszkodowania o różnicę między wartością nowych części potrzebnych do jego naprawy a wartością wynikającą ze stopnia ich zużycia.

W nomenklaturze ubezpieczeniowej jest to tzw. amortyzacja, urealnienie wartości części lub merkantylny ubytek wartości. W efekcie poszkodowany, który zdecydował się użyć do naprawy nowych części, nie otrzyma pełnego pokrycia wydatków z tym związanych.

Reklama

Problem ten był i nadal jest przedmiotem wielu skarg wpływających do Rzecznika Ubezpieczonych. W rezultacie Rzecznik wystosował zapytanie w tej sprawie do Sądu Najwyższego. Niestety, jak nie było pewności, tak dalej nie będzie. Sąd odmówił udzielenia odpowiedzi (postanowienie z dnia 24 lutego 2006 r., sygn. akt III CZP 91/05), choć w uzasadnieniu zawarł kilka przydatnych wskazówek.

Wakacje na giełdzie

Nowe tak, lecz nie zawsze

Ogólnie rzecz biorąc sąd dopuścił stosowanie nowych części przy naprawie używanych samochodów, lecz pod warunkiem konieczności lub niezbędności takiego sposobu likwidacji szkody. Problem w tym, że brak katalogu sytuacji usprawiedliwiających taką konieczność i nie ma nawet szans, aby przy tak dużej różnorodności okoliczności faktycznych towarzyszących szkodom komunikacyjnym jego sformułowanie było w ogóle możliwe.

Jednakże Sąd Najwyższy "pokusił się" o stwierdzenie, że nowe części winny być użyte do naprawy pojazdu powypadkowego wtedy, gdy przemawiają za tym względy techniczne lub bezpieczeństwa, a również estetyki i trwałości części zamiennych oraz skutków związanych z wiążącymi poszkodowanego umowami gwarancji, umowami serwisowymi. Odnośnie samochodów na gwarancji również i zakłady ubezpieczeń nie robiły większych problemów z tego, że były one naprawiane przy użyciu nowych części. Ponadto zdaniem sędziów to okoliczności konkretnego przypadku decydują o uznaniu, czy istnieje konieczność użycia części nowych, a w razie odpowiedzi twierdzącej, czy doszło do wzbogacenia się poszkodowanego usprawiedliwiającego jego udział w kosztach naprawy.

Istotne mogą być opinie rzeczoznawców

Dalsze wywody dają jednak więcej otuchy poszkodowanym. Chodzi przede wszystkim o wskazanie, że kompensacja przez zakład ubezpieczeń korzyści, jakie odnosi poszkodowany z nowych części zamiennych, choć ogólnie możliwa, to jednak nie może naruszać zasady pełnego odszkodowania i pogarszać jego sytuacji. To mogłoby zaś nastąpić w razie uwzględniania amortyzacji części uszkodzonych, gdyby pojazd po naprawie, mimo zastosowania części nowych, nie zwiększył wartości handlowej ani użytkowej. Wiele zależeć będzie zatem od oceny (zwłaszcza rzeczoznawców samochodowych), czy użycie starych i nieoryginalnych części wpłynęłoby negatywnie na np. bezpieczeństwo pojazdu.

W praktyce najczęściej jest tak, że nawet przy użyciu nowych części samochód wcale nie zwiększa swojej wartości. Powszechnie wiadomo, że pojazd, który brał udział w kolizji jest co najmniej kilka procent tańszy w stosunku do swojego odpowiednika, o którym można śmiało powiedzieć, że był bezwypadkowy. Jest to tzw. utrata wartości handlowej pojazdu, która daje podstawę do zgłoszenia odpowiedniego roszczenia do zakładu ubezpieczeń.

Oryginalne czy porównywalne?

Drugi problem sygnalizowany przez Rzecznika Ubezpieczonych dotyczy wyboru części oryginalnych do naprawy samochodu w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Pytanie sprowadza się do tego, czy zakład ubezpieczeń może ograniczyć poszkodowanym prawo do wyboru rodzaju części zamiennych potrzebnych do naprawy pojazdu?

Często towarzystwa wyliczają odszkodowanie w oparciu o ceny części nieoryginalnych o tzw. porównywalnej jakości. Powołują się przy tym na Rozporządzenie Komisji (WE) nr 1400/2002 z 31 lipca 2002 r. w sprawie stosowania art. 81 ust. 3 Traktatu do kategorii porozumień wertykalnych i praktyk uzgodnionych w przemyśle motoryzacyjnym (Dz. U. UE L z 1 sierpnia 2002 r.). Jego implementacji dokonało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 stycznia 2003 r. w sprawie wyłączenia określonych porozumień wertykalnych w sektorze pojazdów samochodowych spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję (Dz. U. nr 38, poz. 329).

Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że brakuje tutaj zagadnienia prawnego wymagającego rozstrzygnięcia. Przypomniał tylko, że w przedmiocie wyboru części potrzebnych do naprawy poszkodowany podejmuje autonomiczną decyzję, której ubezpieczyciel nie może nakazać lub zakazać. Jednakże świadczenie zakładu ubezpieczeń ogranicza się do wypłacenia usprawiedliwionej kwoty. Wskazał ponadto, iż w tej fazie likwidacji szkody ubezpieczyciel może zwracać uwagę na konsekwencje wyboru wykraczającego np. poza obowiązek odszkodowawczy lub mając odpowiednie rozeznanie sugerować źródła zaopatrzenia oceniane przez siebie jako korzystne co do jakości towarów i ceny.

Reasumując, ubezpieczyciel może tylko sugerować poszkodowanemu wybór części, lecz fakt, iż poszkodowany zdecydował się na części z logo producenta nie zmienia zasady, że odszkodowanie ma tylko zrekompensować powstałą szkodę. Nadal więc istniało będzie niebezpieczeństwo, że w przypadku gdy zastosowanie części oryginalnych nie będzie konieczne z uwagi na trwającą gwarancję czy względy bezpieczeństwa, zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie na podstawie cen tańszych zamienników.



autor: Tomasz Konieczny
Gazeta Podatkowa Nr 250 z dnia 2006-06-01
Źródło:
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Akow
Jeśli Zakład Pracy zwalnia pracownika i proponuje mu w zamian zatrudnienie na Umowę o dzieło to tak jakby Zakład Pracy stosował CZĘŚĆ zamienną bez LOGO producenta. I tutaj można ją zastosować ?!. Jest wiele takich przykładów w innych dziedzinach życia.... ale jak rozumiem....mafia prducentów samochodów dotarła "gdzie trzeba" Jeśli Zakład Pracy zwalnia pracownika i proponuje mu w zamian zatrudnienie na Umowę o dzieło to tak jakby Zakład Pracy stosował CZĘŚĆ zamienną bez LOGO producenta. I tutaj można ją zastosować ?!. Jest wiele takich przykładów w innych dziedzinach życia.... ale jak rozumiem....mafia prducentów samochodów dotarła "gdzie trzeba" i przeprodadzi odpowiednie przepisy!!!!!!!!! Wpisujemy je na listę rozwiązań antykonsumenckich - "SUPERKNOT" legislacyjny!!!!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki