A my, wyjeżdżając z kraju, czujemy się coraz bogatsi. Jeszcze 3–4 lata temu Polak w Londynie czy Berlinie czuł się jak ubogi krewny, którego nie stać na obiad w dobrej restauracji. Dzisiaj okazuje się, że za wiele towarów i usług za granicą zapłacimy mniej niż w Polsce. Na przykład w Niemczech przy odrobinie szczęścia można znaleźć trzygwiazdkowy hotel za 25 euro za dobę, czyli niecałe 85 zł.
Mocny złoty chroni też 16 mln kredytobiorców. Z jednej strony dzięki silnej złotówce niższe raty płacą wszyscy posiadacze kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach, dolarach i euro. Z drugiej – tylko dzięki silnemu złotemu stopy procentowe w Polsce nie sięgnęły jeszcze 8 proc. – Gdyby nie silna rodzima waluta, cykl podwyżek stóp procentowych trzeba by zacząć jeszcze w 2006 roku. Dzisiaj ich poziom mógłby sięgać nawet 8 proc. – ocenia Halina Wasilewska-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej.
Obecnie najbardziej opłaca się spłacać kredyty we frankach szwajcarskich. Rata kredytu na 200 tys. zł zaciągniętego na 30 lat wynosi dzisiaj około 1,4 tys. zł dla kredytów w złotych i 1,1 tys. zł we frankach. Dobrze jest mieć również kredyt w dolarach. A to dlatego, że amerykańska waluta jest słaba. Nie wiadomo jednak jak długo, bo amerykański bank centralny zapowiedział początek batalii o umocnienie dolara. Warto więc teraz, gdy dolar jest słaby, spłacić zobowiązania w tej walucie.
Osoby z grubszym portfelem mogą pomyśleć też o kupnie nieruchomości w Stach Zjednoczonych. W serwisach dotyczących sprzedaży nieruchomości w USA można znaleźć przestronne domy za blisko 150 tys. dol. (327 tys. zł). Jedyny problem może stanowić zaciągnięcie kredytu na nieruchomość w USA. Banki bowiem zawsze wymagają jako zabezpieczenia nieruchomości w Polsce.
Jak długo będziemy mogli cieszyć się ze złotowej hossy? Dr Maciej Krzak, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, uwa_ża, że złoty raczej nie będzie już silniejszy wobec dolara. Rządowi USA powinno udać się zatrzymać proces osłabiania tej waluty. Natomiast względem euro złotówka może się umocnić w najbliższych miesiącach. Będziemy więc mogli jeszcze podczas wakacji pobuszować po Europie w poszukiwaniu tańszych prezentów.
Więcej można przeczytać w dzisiejszym wydaniu dziennika "Polska"




























































