REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd podtrzymuje, że w '17 na program 500+ przeznaczy 23,1 mld zł

2017-04-04 17:22
publikacja
2017-04-04 17:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Po dokonaniu przeglądu funkcjonowania programu 500+, rząd podtrzymuje, że w 2017 r. na program przeznaczy 23,1 mld zł - wynika z komunikatu CIR.

fot. Tomasz Adamowicz / / FORUM

"W 2016 r. (od kwietnia do końca roku) na realizację programu wydano ponad 17 mld zł, w 2017 r. będzie to 23,1 mld zł" - napisano w komunikacie CIR.

W ustawie budżetowej na 2017 r. zarezerwowano na program środki w wysokości 23 mld zł.

We wtorek Rada Ministrów przyjęła dokument „Przegląd systemów wsparcia rodzin”.

Z dokumentu wynika, że rząd nie będzie zmieniał podstawowych zasad funkcjonowania programu - na drugie i kolejne dziecko wypłacane jest 500 zł miesięcznie do ukończenia przez nie 18 roku życia – bez względu na dochód osiągany w rodzinie. Na pierwsze dziecko pieniądze wypłacane są po spełnieniu kryterium dochodowego – gdy nie zostanie przekroczone 800 zł netto na osobę lub 1200 zł netto w przypadku dziecka niepełnosprawnego.

Wakacje na giełdzie

W komunikacie dodano, że w 2017 r. planuje się na politykę rodzinną przeznaczyć ok. 59 mld zł.

Fundamenty bez zmian, będzie uszczelnienie

Rząd przyjął dokument "Przegląd systemów wsparcia rodzin", dotyczący m.in. programu "Rodzina 500 plus". Inwestycja w dzieci daje dobre rezultaty - oceniła premier. Szefowa MRPiPS zapewniła, że fundamenty programu się nie zmienią, będzie uszczelnienie systemu.

"Przegląd systemów wsparcia rodzin" to dokument, do przygotowania którego zobowiązała MRPiPS ustawa wprowadzająca program "Rodzina 500 plus". Zawiera ocenę i propozycje zmian w polityce rodzinnej - w obszarze świadczenia wychowawczego, świadczeń rodzinnych, ściągalności alimentów, opieki nad dziećmi do lat 3 oraz Karty Dużej Rodziny.

"Będziemy kontynuowali projekty, które będą realizowały z jednej strony politykę obliczoną na rozwój, wpisującą się w Plan Odpowiedzialnego Rozwoju; z drugiej strony będziemy cały czas myśleli, żeby wspierać polskie rodziny" powiedziała na wtorkowej konferencji po posiedzeniu rządu premier Beata Szydło.

Podkreślała, że wspieranie rodzin to priorytet rządu. "Uważamy, że jest to najlepsza inwestycja w przyszłość inwestycja w dzieci, inwestycja w rodzinę. To jest inwestycja, która daje Polsce już dzisiaj dobre rezultaty" oceniła. Zapowiedziała, że w przyszłości będą one jeszcze bardziej widoczne i pokażą, że kierunek przyjęty przez rząd jest dobry. "Myślimy oczywiście o nowych kierunkach, o nowych projektach i nowych programach" dodała.

Podkreśliła, że program 500 plus przynosi "oczekiwane i zakładane rezultaty". "Po pierwsze zmniejszyło się ubóstwo wśród dzieci, program daje realne, bardzo wyraźne wsparcie finansowe dla rodzin, jest dedykowany w te miejsca, które rzeczywiście wymagają takiej pomocy i wyraźnie poprawił się status polskich rodzin" - podkreśliła Szydło.

"Ale też przynosi rezultaty, o których mówiliśmy, a w które niewielu wierzyło (...) czyli wzrost dzietności w Polsce" - dodała.

Minister Elżbieta Rafalska przypomniała, że 55 proc. polskich dzieci jest objętych programem 500 plus.

Zapewniła, że pieniądze na program 500 plus są i będą. "Mówię to do tych, którzy zawsze wyrażają zaniepokojenie finansowaniem tego programu" powiedziała.

"Rządowy program został wprowadzony w przyjaznym otoczeniu, w dobrych warunkach. Mówię to w odniesieniu do rynku pracy, bo nie bez znaczenia było to, że malało nam bezrobocie i rosły wynagrodzenia. Wtedy efekt świadczenia 500 zł został jeszcze dodatkowo wzmocniony wynagrodzeniami" dodała.

Zauważyła też, że nie sprawdziły się obawy samorządów związane z krótkim okresem vacatio legis przy wprowadzaniu programu 500 plus, jakoby za zadaniem zleconym przez rząd nie miały pójść pieniądze. "Miesięczny okres na wdrożenie tego programu był wystarczający, a samorządy dostały wynagrodzenia, o jakich jeszcze jakiś czas temu nie mogły marzyć" powiedziała Rafalska.

Mieszkasz za granicą? Nie dostaniesz już 500+

Podkreśliła, że fundamenty programu zostaną bez zmian - brak kryterium dochodowego przy wypłacie świadczenia na drugie i każde kolejne dziecko oraz kryteria wynoszące 800 zł (przy zdrowym dziecku) i 1200 zł (w rodzinach z dzieckiem z niepełnosprawnością) w przypadku pierwszego dziecka; nie zmieni się wysokość świadczenia, przysługiwać będzie do ukończenia przez dziecko 18 lat.

W przeglądzie zaproponowano pewne zmiany w programie; według Rafalskiej mają one na celu przede wszystkim uszczelnienie systemu oraz ułatwienia dla rodzin przy składaniu wniosków.

"Chcemy jasnych, jednoznacznych przepisów, które nie będą nastręczały samorządom trudności przy wydawaniu decyzji. Wiemy, że jest niejednolite orzecznictwo organów odwoławczych, chcemy, by przepisy były jasne, precyzyjne jednoznaczne" - wyjaśniła.

Doprecyzowany ma być m.in. sposób ustalania dochodu z działalności gospodarczej, opodatkowanej w formach ryczałtowych (karta podatkowa, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych). W założeniu ministerstwa rodziny ma to wyeliminować przypadki zaniżania dochodu z tego tytułu, aby spełnić kryterium dochodowe na pierwsze dziecko. Zmienią się też przepisy regulujące utratę i uzyskanie dochodu. Według MRPiPS ma to "wyeliminować nadużycia polegające na sztucznym dopasowywaniu sytuacji zawodowej do kryterium dochodowego na pierwsze dziecko".

Doprecyzowaniu mają też ulec przepisy regulujące przyznawanie świadczenia wychowawczego osobom deklarującym samotne wychowywanie dziecka, co ma pozwolić wyeliminować deklarowanie samotnego wychowywania jedynie po to, aby uzyskać świadczenie na pierwsze dziecko bez wliczania dochodu drugiego z rodziców dziecka. Doprecyzowane mają też zostać przepisy regulujące przyznawanie świadczenia wychowawczego na dzieci objęte opieką naprzemienną obojga rodziców rozwiedzionych, żyjących w separacji lub żyjących osobno.

Ponadto starający się o wypłatę 500 plus mają mieć możliwość składania wniosków o świadczenie wychowawcze na nowy okres już od lipca, ale tylko przez internet. Wnioski drogą tradycyjną - bez zmian - mają być przyjmowane od 1 sierpnia. Dodatkowo planowane jest ujednolicenie terminów składania wniosków o świadczenia rodzinne i świadczenia z funduszu alimentacyjnego na nowy okres zasiłkowy z terminami składania wniosków o świadczenie wychowawcze.

Resort planuje też wprowadzenie rozwiązań - przede wszystkim informatycznych - które pozwolą gminie ustalić zgodność deklaracji o zamieszkiwaniu w Polsce z stanem faktycznym. Jak powiedziała Rafalska, niezwykle ważne jest w tym kontekście uzyskanie dostępu do edukacyjnej bazy danych, co pozwoli na sprawdzenie, gdzie dzieci chodzą do szkoły (ponieważ prawo do świadczenia maja tylko rodziny mieszkające w Polsce, chyba że korzystają z niego na zasadzie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego).

Zdaniem Rafalskiej właśnie rozpatrywanie wniosków w ramach tego systemu wymaga zmian i usprawnienia; w takich przypadkach czas oczekiwania na decyzję jest długi, są zaległości - 70 proc. wniosków nie jest jeszcze rozpatrzonych.

Minister poinformowała, że w ramach przeglądu ocenie poddano również m.in. mechanizm "złotówka za złotówkę", wprowadzony przez poprzedni rząd, dzięki któremu po przekroczeniu progu dochodowego określone świadczenia nie są odbierane, ale odpowiednio pomniejszane. Jak powiedziała, samorządy oceniają ten system jako nieefektywny, czasochłonny, pracochłonny i mocno rozczarowujący rodziny, które liczyły na wyższe świadczenia. "Myślimy, że ten mechanizm powinien być poddany dalszej, racjonalnej ocenie, bo to hasło bardzo chwyciło (...), a za tym stoją niezaspokojone oczekiwania" - powiedziała. Przypomniała, ze prognoza przy wprowadzaniu tego mechanizmu mówiła, że skorzysta z tego 350 tys. osób; skorzystało w tej chwili 70 osób.

Wśród propozycji MRPiPS są m.in. zmiany ułatwiające tworzenie żłobków czy klubów dziecięcych i dziennych opiekunów. Rozważane jest także przekazanie dodatkowych środków z Funduszu Pracy na aktywizację rodziców najmłodszych dzieci poprzez poprawę dostępności miejsc opieki dla maluchów oraz obniżenie kosztów opłat za miejsca w tych placówkach, ponoszonych przez rodziców.

Resort chce też poprawić ściągalność alimentów przez wprowadzenie tzw. pakietu alimentacyjnego. Wśród propozycji jest utworzenie aplikacji mobilnej Karty Dużej Rodziny, rozszerzenie wiedzy na temat oferty oraz zachęcanie kolejnych podmiotów do włączania się w program. Zaproponowano także rozszerzenie uprawnionych do Karty o tych rodziców, którzy kiedykolwiek mieli na utrzymaniu co najmniej troje dzieci.

Planowane jest też umożliwienie składania drogą elektroniczną wniosków o kolejne rodzaje świadczeń. Już od tego okresu zasiłkowego rodzice łatwiej złożą wnioski online o wszystkie formy wsparcia finansowego rodzin.(PAP)

akw/ js/ ktl/ ral/ malk/ nik/ jtt/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (54)

dodaj komentarz
~abc
"Jak powiedziała, samorządy oceniają ten system jako nieefektywny, czasochłonny, pracochłonny[...]"
"[...]skorzystało w tej chwili 70 osób. "

LOL to faktycznie pracochłonny raz na rok 70 osób obskoczyć
~praktyk
Uważam, że doświadczenia krajów zachodnich pokazują, że u rodowitych mieszkańców krajów takie programy socjalne nie powodują wzrostu dzietności, a są jedynie programami rozdawnictwa pieniędzy na koszt pozostałych podatników.
~silvio_gesell
Masz rację, świadczenia na dzieci nie zwiększają dzietności, bo największa dzietność jest w społeczeństwach biednych, a nie bogatych. Boom dzietności w Polsce był w latach 50 powojennej biedy, i w latach 80 gdy były puste półki.

I równocześnie sie nie zgadzam, świadczenia na dzieci nie są rozdawnictwem, tylko bycie rodzicem
Masz rację, świadczenia na dzieci nie zwiększają dzietności, bo największa dzietność jest w społeczeństwach biednych, a nie bogatych. Boom dzietności w Polsce był w latach 50 powojennej biedy, i w latach 80 gdy były puste półki.

I równocześnie sie nie zgadzam, świadczenia na dzieci nie są rozdawnictwem, tylko bycie rodzicem jest rozdawnictwem. Tylko i wyłącznie z pracy rodziców pochodzą dodatnie odsetki od kapitału oraz wzrosty cen ziemi, gdyż to dzieci generują popyt na pieniądz i przestrzeń.
~PISOUT
To nie jest Twoja opinia, tylko fakt. 23,1 mld zł jest wywalane w błoto, Państwo coraz bardziej zadłużane i pracujący coraz bardziej dymani. Jak ktoś nie powstrzyma tego szaleństwa w następnych wyborach to Polska padnie. Socjalizm to nie jest system, który może działać, jeżeli wszyscy ludzie się na niego nie godzą. Jak PIS wygra To nie jest Twoja opinia, tylko fakt. 23,1 mld zł jest wywalane w błoto, Państwo coraz bardziej zadłużane i pracujący coraz bardziej dymani. Jak ktoś nie powstrzyma tego szaleństwa w następnych wyborach to Polska padnie. Socjalizm to nie jest system, który może działać, jeżeli wszyscy ludzie się na niego nie godzą. Jak PIS wygra następne wybory to będzie powtórka z nieodległej historii i hiperinflacja ograbi społeczeństwo z oszczędności, dodatkowo wprowadzi się jakiś skok na kasę. Tylko 3 partie mogą uratować sytuację: Kongres Nowej Prawicy, Unia Polityki Realnej i Wolność. Nikt inny nie odważy się ukrócić 500+.
~Obserwator
Ciekawe gdzie mi zabierze, żeby później dać. PZU znowu podniesie składkę OC ?
~emeryt
Z drogi śledzie dobra zmiana jedzie. Prezydent duda wydał 1,5 milina zł na nagrody dla swoich z kancelarii. Prezes państwowego PKN Orlen z pis zarobił ponad 3 miliony zł od 2015 roku, oczywiście pobiera przy tym emeryturę ponad 6 tyś. zł.
~glon
A mnie cieszy ze szyszko wydal marne 55 k z publicznych pieniedzy na Tenora ktory mu prywatnie zaspiewal. trzeba sie radowac bo mogl zdublowac bibe dla facetow w sukniach polaczona z zabawa odstrzalu hodowanyc bazantow, by bylo latwiej za kikla setek tys.
Tak uczciwej parti i skromnej polska jeszcze nie miala. Pozytywne jest rowniez
A mnie cieszy ze szyszko wydal marne 55 k z publicznych pieniedzy na Tenora ktory mu prywatnie zaspiewal. trzeba sie radowac bo mogl zdublowac bibe dla facetow w sukniach polaczona z zabawa odstrzalu hodowanyc bazantow, by bylo latwiej za kikla setek tys.
Tak uczciwej parti i skromnej polska jeszcze nie miala. Pozytywne jest rowniez to ze po kilku miesiacach rozbili dopiero 3 limizyny a mogli przeciez wszystkie.
~edek
Ludzie to się w głowie nie mieści taka podłość. Rodzice którzy nie otrzymują 500+ bo im przekracza parę zł, pracują na 500 + dla rodziców na ich drugie i kolejne dziecko zarabiających po 10 czy 15 tyś miesięcznie.
~kwas
Jaka tu widzisz podlosc? Przeciez na tych obiecankach pis dostal koryto od ludzi. Bylo jasno powiedziane, ze na drugie dziecko dostana kase bez wzgledu na zarobki. Dlaczego teraz bysmy mieli z tego zrezygnowac? Osobiscie na te sfore nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje ale z kasy nie mam zamiaru zrezygnowac. Do tego jeszcze klamali,Jaka tu widzisz podlosc? Przeciez na tych obiecankach pis dostal koryto od ludzi. Bylo jasno powiedziane, ze na drugie dziecko dostana kase bez wzgledu na zarobki. Dlaczego teraz bysmy mieli z tego zrezygnowac? Osobiscie na te sfore nigdy nie glosowalem i nie zaglosuje ale z kasy nie mam zamiaru zrezygnowac. Do tego jeszcze klamali, ze bedzie na kazde dziecko. Po prostu kupili od ludzi glosy i teraz ludzie maja zrezygnowac z tych pieniedzy? Nigdy!!! Niech maja teraz problem. Myslisz, ze dziecioroby pisowskie i ten z Frondy, ktorego nie chca wpuszczac do szkol, nie biora tej kasy? Alez biora tylko kreca, ze to zony decyduja i takie trele morele.
~oszukany
Gdyby nie 500 + dla połowy polskich rodzin z dziećmi, pisu już by dawno nie było na scenie i po to tylko był ten program. To proste jak drut a takie gadki, że demografia i tak dalej można sobie w buty włożyć. Podzielili oczywiście tym programem naród bo rodziny z jednym dzieckiem którzy uczciwie płacą podatki nie dostało ani grosza.Gdyby nie 500 + dla połowy polskich rodzin z dziećmi, pisu już by dawno nie było na scenie i po to tylko był ten program. To proste jak drut a takie gadki, że demografia i tak dalej można sobie w buty włożyć. Podzielili oczywiście tym programem naród bo rodziny z jednym dzieckiem którzy uczciwie płacą podatki nie dostało ani grosza. Podsumowując beneficjenci 500 + to teraz żelazny elektorat pisu oczywiście dochodzi jeszcze patologia, nieroby i niepłacący podatków oszuści którzy ukrywają dochody, żeby dostać na pierwsze dziecko. Ale pis się przeliczy bo ta patologia będzie chciała coraz więcej i więcej pieniędzy, bo inaczej ne zagłosują na nich, a pieniążków zacznie brakować.

Powiązane: Rząd Beaty Szydło

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki