REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przedsiębiorcy sami rezygnują z unijnych dotacji

2008-05-29 06:00
publikacja
2008-05-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Co 20 firma, która mogła dostać wsparcie z UE, dobrowolnie rezygnuje z przyznanych jej pieniędzy - wynika z szacunków GP.

W tym roku zrezygnowało z unijnych dotacji i rozwiązało zawarte z nami umowy siedmiu przedsiębiorców - mówi Agnieszka Klimaszewska, zastępca dyrektora zespołu instrumentów inwestycyjnych w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP).

Z dotacji rezygnuje średnio co 20 firma, najczęściej robi to z własnej woli. W przypadku PARP sporadycznie zdarzają sie przypadki, że to urzędnicy podejmują decyzję o cofnięciu dotacji. Jeśli tak sie dzieje, to na skutek rażących naruszeń zapisów umowy o przyznaniu dotacji, a czasem nawet prawa.

Najczęstszy powód rezygnacji z unijnych pieniędzy to zmiana planów inwestycyjnych. Po podpisaniu umowy o dotację właściciel firmy zdecydował, że nie będzie rozszerzał profilu jej działalności - mówi GP pracownik jednej z małopolskich firm.

Dodaje, że firma czekała ponad rok na podpisanie umowy. W tym czasie zmieniła się sytuacja na rynku.

Przedsiębiorcy narzekają jednak także na biurokrację.

- Zamiast prowadzić biznes, musiałem co chwilę biegać do urzędu, by donosić kolejne dokumenty. W końcu dałem sobie z tym spokój - mówi właściciel małej firmy budowlanej z Mazowsza.

Zdarza się, że firma nie sięga po dotacje, bo ma poważne problemy finansowe - GM Records zrezygnowała z dotacji, bo została postawiona w stan upadłości. Z naszych informacji wynika, że nie jest to odosobniony przypadek. Już kilka razy firmy, które uzyskały dotacje z Unii Europejskiej, były stawiane w stan upadłości.

Na poziomie regionalnym urzędnicy częściej decydują się na zabranie firmie dotacji niż gdy dzieli nimi ministerstwo. Na Dolnym Śląsku dotacji z programu regionalnego nie dostanie prawie co piąta mikrofirma, która wygrała konkurs. Marcin Krzykała, kierownik regionalnej instytucji finansującej we Wrocławskiej Agencji Rozwoju Regionalnego tłumaczy, że w 50 proc. przypadków wina leży po stronie samych przedsiębiorców.

- Firmy nie przystępują do realizacji inwestycji w określonym terminie, nie zwracają uwagi na nasze ponaglenia do złożenia wniosku o płatność lub sprawozdań. Niektórzy przedsiębiorcy kupują inne wyposażenie niż wcześniej deklarowali - mówi Marcin Krzykała.

Przykładem może być zakup samochodu osobowego na potrzeby firmy zamiast samochodu dostawczego.



Autor: Mariusz Gawrychowski
Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Upadłość

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki