Posłanka PO Beata Bublewicz mówi, że większość kierowców nie zatrzymuje się przed skrętem, kiedy świeci się zielona strzałka. Według badań - jak zaznaczyła Bublewicz - robi to jedynie 0,03 procent kierowców. Istnienie zielonej strzałki w połączeniu z jej powszechnym ignorowaniem przez kierowców przyczynia się do zwiększenia liczby wypadków, szczególnie z udziałem rowerzystów.
Zespół proponuje też, by wrócić do poprzednio obowiązujących limitów prędkości - 130 kilometrów na godzinę na autostradzie, 110 na drodze ekspresowej i 50 w obszarze zabudowanym.
Parlamentarny zespół chce również wprowadzić przepisy, które spowodują nieuchronność kary. Właściciel pojazdu - według propozycji parlamentarnego zespołu - w ciągu 14 dni będzie musiał wskazać, kto prowadził pojazd, którym dokonano wykroczenia drogowego, wówczas jeżeli ureguluje dobrowolnie mandat, dostanie 20-procentową bonifikatę. Jeśli nie - konieczne będzie przesłanie oświadczenia sprawcy. Projekt ustawy, który miał by wprowadzić te przepisy, nie jest jeszcze gotowy.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Agnieszka Rucińska/dabr
Źródło:IAR





























































