REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PMI, czyli prywatne ubezpieczenia zdrowotne

2008-05-31 12:27
publikacja
2008-05-31 12:27
Dodaj Bankier.pl w Google
Rynek komercyjnych ubezpieczeń zdrowotnych (z ang. personal medical insurance) jest ważny dla sukcesu całej naszej branży. Serwuje on bowiem usługi mające dla nas przeolbrzymie znaczenie – usługi zdrowotne. Nie ma tu miejsca na jakieś kryzysowe niedociągnięcia czy fuszerkę. Warto też uważnie śledzić tendencje rozwojowe.

W Polsce coraz więcej osób korzysta z prywatnej opieki medycznej, ponieważ – mówiąc krótko – publiczna służba zdrowia oferuje słaby dostęp do specjalistów oraz ograniczony koszyk badań refundowanych przez NFZ. Dlatego wzrasta sprzedaż prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.

Faktem jest, że są one jeszcze stosunkowo drogie, ale świadomość wcześniejszej profilaktyki oraz leczenia w renomowanych placówkach decyduje o tym, że coraz więcej Polaków decyduje się na ich wykupienie. Prywatne ubezpieczenie zdrowotne pozwala na skrócenie czasu oczekiwania na diagnostykę i daje możliwość nieograniczonego dostępu do specjalistów.

Potencjał nasz i korzyści nasze

W ciągu 2007 roku co trzeci Polak korzystał z prywatnej służby zdrowia (tak wynika z badania w dziewięciu największych miastach Polski pod nazwą „Opieka medyczna Polaków 2007”, przeprowadzonego przez SMG/KRC na zlecenie PZU Życie). Ponadto przeciętny Polak w zeszłym roku wydał średnio 298 zł na prywatne usługi medyczne (czyli 25 zł miesięcznie). Oczywiście jest to wartość uśredniona, zdecydowanie więcej wyłożyli mieszkańcy Krakowa i Warszawy (liderami są zaś szczecinianie, którzy na prywatne usługi medyczne wydali aż 743 zł).

Chęć zakupu polisy na zdrowie już teraz deklaruje aż 40% Polaków, a – póki co – ma je niewiele ponad 1%. Polska praktyka to najczęściej ubezpieczenia zdrowotne wykupywane przez pracodawców dla swoich pracowników w ramach wprowadzonego w firmie programu motywacyjnego. To świetne narzędzie, aby związać pracownika z firmą, a dodatkowo zmniejszyć absencję chorobową. Natomiast pracownikowi przynosi to poczucie bezpieczeństwa, że w każdej chwili dostanie się do lekarza, nie czekając w wielotygodniowych czasem kolejkach.

Mając prywatne ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczony – w ramach odpowiedniego wariantu polisy, który wykupił – leczy się, nie płacąc za każdym razem za wizytę. Towarzystwo asekuracyjne pokrywa wszelkie koszty leczenia i rozlicza się z placówką medyczną lub szpitalem. Ubezpieczony ma zagwarantowaną wizytę lekarską, a czasem operację w najlepszych klinikach czy szpitalach – nie musi na to czekać miesiącami i płacić, np. za dodatkowe konsultacje u profesora.

Obraz globalny

W świecie na PMI rocznie ludzie wydają blisko 1 bln dol. (co piątą jednostkę w całości wydatków świata na ochronę zdrowia ludzi), z czego aż 80% w USA. Następne w kolejności są Francja i Niemcy. Relacje te wyglądają nieco inaczej w poszczególnych krajach, a to – rzecz jasna – z uwagi na odmienny stopień i charakter organizacji opieki zdrowotnej w danym kraju.

W przypadku PMI odnotować trzeba rosnący wpływ zachowań klientowskich na sposób organizacji tejże opieki. Mówimy o zjawisku tzw. konsumeryzmu, w którym oczekiwania klienta w przeważającej mierze kształtują charakter oferty prywatnych programów zdrowotnych. W połączeniu z elementem oszczędnościowym programy te stają się bardziej atrakcyjne, a obudowanie ich jeszcze przywilejami podatkowymi (jak to miało miejsce w USA w 2003 r.) czyni je naprawdę korzystnymi (w 2006 r. ich sprzedaż za Atlantykiem wzrosła niemal o 50%).

Klienci decydują wtedy przede wszystkim o wyborze jak najlepszej placówki zdrowotnej i zaangażowaniu się w jak najbardziej intratny program, zaś sami świadczeniodawcy walczą o względy klientów przejrzystością swojej działalności oraz, co zrozumiałe, jak najwyższą jakością usług. Spadek cen tych usług, który równocześnie ma tu miejsce, nie prowadzi do spadku jakości, jak uspokajają pierwsze badania. Wynika z nich, że klienci są roztropni, nie nadużywają usług, a nawet stosują się do zalecanych czynności prewencyjnych. W efekcie spadek cen prywatnej ochrony zdrowotnej może postępować.

Gdzie są zyski?

Sprzedaż PMI nie jest łatwa, albowiem od firmy wymaga się nie tylko sporego wkładu kapitałowego czy rozbudowanej siatki dystrybucyjnej, ale także niemałego doświadczenia fachowego. Dla powodzenia na rynku ubezpieczeń zdrowotnych kluczowa dla firmy jest też odpowiednio rozrośnięta baza klientów, ubezpieczonych. Potentaci rynku (pochodzący głównie z USA) na swoją pozycję pracowali nawet kilkadziesiąt lat.

Jak można zauważyć, znaczenie dla powodzenia na rynku prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych miała i ma nadal siła konsolidacji kapitałowej. Jej podstawowy wyraz, czyli fuzje i przejęcia, może objawiać się dwojako:

a) jako integracja pozioma (konsolidacja firm, wywoływana np. zmianami prawnymi, jak holenderska transformacja funduszy świadczeń zdrowotnych w komercyjne firmy ubezpieczeniowe, bądź tendencjami rynkowymi, np. upublicznianiem działalności wielu spółek, jak w Australii)

b) jako integracja pionowa (konsolidacja sieci świadczeniodawców).

Widać, że to świadczeniodawcy decydują ostatecznie o poziomie zysków na rynku PMI (głównie na polu uznania i obsługi roszczeń ubezpieczeniowych). Firmom musi zatem zależeć na doborze jak najlepszych partnerów. W ramach integracji pionowej pojawiają się dodatkowo korzyści skali, a za wysoce specjalistyczną i nowoczesną obsługę klienci płacą niewysokie składki.

Oto czyste pożytki z konkurencji. Firmom zależy na współpracy z dobrymi dostawcami usług, albowiem interes pacjentów jest ich interesem. Stąd już tylko krok ku rozszerzaniu oferty o kompleksowe podejście od zwykłej pomocy, poprzez konsultacje farmaceutyczne czy psychospołeczne, na usługach opiekuńczych kończąc.

dr Marek Śliperski
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~dggr
http://www.ubezpieczenie-zdrowotne.com.pl/prywatne_ubezpieczenie_zdrowotne.html
~gfytjhtg
Ciekawe, tutaj też jest sporo informacji o prywatnych ubezpieczeniach zdrowotnych

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki