Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-01-10 07:00 Źródło: mojeauto.pl

mojeauto.pl

Nowy rok, nowe drogi


Kilka dni temu wszyscy życzyliśmy sobie nawzajem żeby 2009 rok był lepszy od minionego. Kierowcy na pewno chcieliby wreszcie jeździć po bezpiecznych drogach. Czy to życzenie może się spełnić? Na pewno jeszcze nie w tym roku. Generalna Dyrekcja dysponuje rekordową pulą pieniędzy, jednak w tym roku sieć drogowa wydłużyć ma się jedynie o około 240 km.


Rok 2009 to kolejny rok, w którym realizowany będzie Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. To także kolejne nadzieje, że wreszcie coś ruszy w polskim drogownictwie. Ambitny plan budowy 3 tys. kilometrów autostrad i dróg ekspresowych do czasu rozpoczęcia Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012 nie wygląda już tak okazale jak na początku. Drogowcy wiedzą, że stracili mnóstwo cennego czasu. Część inwestycji musiała zniknąć z listy priorytetów (będą realizowane w późniejszym czasie) i ostatecznie do 2012 roku ma powstać tylko około 2,1 tys. nowych dróg. Oczywiście wiele może się jeszcze zmienić. Trzeba pamiętać o tym, że dróg nie da się wybudować w krótkim czasie, bo wszystkie procedury (przygotowanie dokumentacji, uzyskanie niezbędnych decyzji, rozstrzygnięcie przetargów etc.) trwają dosyć długo. Pomimo prób przyspieszenia inwestycji drogowych, do czasu otwarcia drogi mija nawet kilka lat, a sama budowa to teoretycznie jeden z łatwiejszych etapów (chociaż tutaj także często pojawiają się opóźnienia).

W tej chwili ciężko stwierdzić, jak ostatecznie będzie wyglądać statystyka drogowa w nowym roku, można jedynie domyślać się, które inwestycje uda się zrealizować zgodnie z planem, a które napotkają problemy. Teraz można natomiast porównać zeszłoroczne osiągnięcia drogowców, z planami na ten rok. Ubiegły rok nie był pod tym względem rewelacyjny. Więcej uwagi i zapału poświęcono niezbędnym zmianom w prawie, niż budowie dróg. Na szczęście sieć drogowa powiększyła się o ponad 240 km nowych tras. Szkoda tylko, że w 2008 roku oddano do użytku jedynie niewiele ponad 65 km autostrad (autostrada A1 Swarożyn – Nowe Marzy i obwodnica Strykowa w ciągu A2). To niestety kropla w morzu potrzeb. Poza tym w ciągu roku udało się także podpisać umowy na budowę kolejnych 540 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic. Nie ma jednak powodów do radości. Dużo jeszcze brakuje, żeby móc z czystym sumieniem stwierdzić, że w drogownictwie jest lepiej. Wystarczy chociażby spojrzeć na to, jak dużej kwoty nie wykorzystano w 2008 roku. Z 21 mld zł przeznaczonych na drogi, zostało aż 5 mld zł. W nowym roku budżet jakim dysponuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jest jeszcze większy (rekordowe 32 mld zł), zatem oczekiwania są na pewno spore. Trzeba się jednak liczyć z tym, że także i teraz część pieniędzy może zostać zmarnowana, chociaż tym razem urzędnicy nie mogą się już zasłaniać problemami z ekologią, które uniemożliwiły (lub opóźniły) realizację jakiejś inwestycji.

Na 2009 rok, według wstępnych szacunków GDDKiA, zaplanowano oddanie do użytku tylko około 240 km dróg (m.in. autostrad A1 węzeł Sośnica, A1 Sośnica - Bełk, A4 Zgorzelec - Krzyżowa i A4 Kraków - Szarów). Liczba nowych kilometrów szybkich tras będzie zatem podobna do ubiegłorocznej, co niestety nie nastraja pozytywnie, bo do 2012 roku jest coraz mniej czasu. W tym wypadku w następnych latach drogowcy będą musieli dokonać cudu, aby wywiązać się z harmonogramów. Według zapowiedzi w bieżącym roku ma się rozpocząć także 180 postępowań przetargowych na budowę nowych tras i remont już istniejących. Przy czym ponad 30 największych przetargów zostanie ogłoszonych jeszcze w pierwszej połowie roku (chodzi m.in. o odcinek autostrady A4 z Jarosławia do granicy z Ukrainą oraz obwodnicę Rzeszowa i autostradę A18 z Olszyny do Golnic). Drogowcy chcą również podpisać jak najszybciej umowy z przyszłymi koncesjonariuszami autostrad A1 Stryków – Pyrzowice i A2 Stryków – Konotopa (miało to nastąpić pierwotnie jeszcze w ubiegłym roku).

Ogólnie rzecz biorąc plany są spore, niestety niewiadomo jak wyglądać będzie realizacja tych wszystkich zapowiedzi. Już wiele razy słyszeliśmy o tym, że drogowcy się starają, politycy próbują coś zmienić, a „wychodzi” jak zwykle. Pozostaje nam jedynie czekać na rozwój wydarzeń i wytykać ludziom odpowiedzialnym za drogownictwo ich błędy. Miejmy nadzieje, że w tym roku będzie ich mniej.

Piotr Czekajło

Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.
Zobacz też:
» Jak ustrzec się przed rosnącymi rachunkami za prąd?
» Udogodnienia dla najmłodszych mieszkańców i ich rodziców
» Większa autonomia uczelni




Komentarze do artykułu
Kraków- Szarów 2009 czy 2090 Autor: ~antydoradca   2009-05-05 13:23
W tym tempie, to Kraków- śzarów bedzie w 2090 gotowy. Hiszpanie podobno wygrali ko;ejny przetarg w Polsce:-)

Rodzina na swoim

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: